Gwiaździarnia Pana Jana

thumbnail

Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Gwiezdna gawęda Pana Jana od 21 czerwca w każdy piątek na www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl

Gwiaździarnia Pana Jana 22–29.09.2019

Po kilku dniach ze zdecydowanie bardziej jesiennymi niż letnimi temperaturami, pierwszy tydzień astronomicznej jesieni przynosi pewne ocieplenie, choć w jego drugiej połowie przewidziana jest kolejna seria typowo jesiennych opadów.


W poniedziałek 23 września o godz. 9.50, wraz z osiągnięciem przez Słońce punktu Wagi, rozpoczyna się tegoroczna astronomiczna jesień. Jak już wspominałem przed tygodniem, faktyczne zrównanie długości dnia i nocy przypada dopiero w połowie tygodnia: noc z środy na czwartek trwa dokładnie 12 h, podczas gdy w środę dzień to jeszcze 12 h i 2 min, a czwartkowy dzień to już tylko 11 h i 58 min. W poniedziałek, pierwszy dzień astronomicznej jesieni dzień trwa jeszcze 12 h i 10 min. Tak samo jest w zasadzie w tych dniach na terenie całej Polski, niezależnie od szerokości czy długości geograficznej, choć początek i koniec dnia, podobnie jak prawdziwe południe czy północ, zależą od długości geograficznej danego miejsca i przypadają najwcześniej na wschodnich krańcach kraju, zaś na zachodnich około 40 min później. Warto przypomnieć, ze te 2,5 doby różnicy w czasie pomiędzy momentem równonocy w astronomicznym, czy wręcz matematycznym znaczeniu, a faktycznym zrównaniem dnia i nocy, wynika z faktu, że za początek dnia, czyli wschód Słońca, przyjmuje się moment wychylenia się spod horyzontu pierwszego rąbka słonecznej tarczy, a za koniec dnia, czyli zachód Słońca – moment zniknięcia pod horyzontem jej ostatniego rąbka, bo gdyby mierzyć je względem środka tarczy, to już w poniedziałek dzień trwałby dokładnie 12 h. Do soboty 28 września dzień skurczy się już do 11 h i 51 min, a wysokość górowania Słońca w Katowicach, o 12.34, zmaleje do 37,8°.

Jeszcze podczas cywilnego zmierzchu, 25 min po Słońcu, niemal równocześnie zachodzą Merkury i Wenus, co daje pewne szanse dostrzeżenia tuż przy horyzoncie 27-krotnie jaśniejszej od Merkurego Wenus. Wciąż przez 2,5 h po zmierzchu na bezchmurnym niebie możemy oglądać Jowisza w Wężowniku a o 2 h dłużej, zachodzącego pół godziny przed północą Saturna w Strzelcu. Z kolei nad ranem, już nawet 3 kwadranse przed Słońcem wschodzi, niezbyt jasny póki co, Mars. Po ostatniej kwadrze nocą z soboty na niedzielę, w najdalej na północ wysuniętym skrawku gwiazdozbioru Oriona, utożsamianym z czubkiem miecza trzymanego przez tego mitologicznego myśliwego, nadal malejący Księżyc pokonawszy trasę prowadzącą przez Bliźnięta, Raka i Lwa, zakończy tygodniową wędrówkę nowiem w kolejny sobotni wieczór. Niespełna 15 h wcześniej, tuz przed sobotnim świtem, dopiero co wschodzący, świecący ledwie dostrzegalną wąziutką krawędzią, Księżyc minie w odległości 3,5° wschodzącego niemal równocześnie z nim Marsa.

Gwiezdna scenografia pierwszych jesiennych nocy również niewiele różni się od tej sprzed tygodnia czy nawet paru ostatnich tygodni. Nadal tuż po zmierzchu w południowej stronie nieba dominują konstelacje letnie, z górującą 10° od zenitu Wegą, najjaśniejszą gwiazdą Trójkąta Letniego, który zaczyna znikać pod zachodnim horyzontem dopiero 3 godziny przed świtem. Jeszcze wyżej, zaledwie 5° od zenitu wznosi się kolejny wierzchołek tego Trójkąta, górujący 2 h później Deneb z konstelacji Łabędzia. Około północy miejsce Trójkąta Letniego zajmuje już, widoczny od zmierzchu aż po świt, Jesienny Kwadrat Pegaza, gwiezdny symbol jesieni, a krótko przed świtem południowa strona nieba skrzy się największym skupiskiem bardzo jasnych gwiazd konstelacji zimowych, z wyróżniającym się pośród nich obszernym Zimowym Sześciokątem, wznoszącym się od 20° do 85°, a więc sięgającym równie wysoko jak najwyższe gwiazdy Trójkąta Letniego. Jak widzimy, noc jest już dostatecznie długa, by o różnych jej porach móc oglądać gwiazdozbiory trzech pór roku, a właściwie nawet czterech – bo krótko po zmierzchu na zachodzie w całej okazałości błyszczy jeszcze choćby efektowny Wolarz z najjaśniejszym Arkturem czyli Gwiazdą Wiosenną, a przed świtem na wschodzie w komplecie prezentuje się okazały Lew. Trzeciej z najważniejszych wiosennych konstelacji, Panny nie zobaczymy, bo właśnie na jej tle od minionego już tygodnia, aż do końca października, wędruje Słońce. Przez gwiazdozbiór Panny przebiega najdłuższy odcinek ekliptyki: cały znak Wagi i 1/4 znaku Skorpiona. 

U progu jesieni poświęćmy kilka zdań tegorocznym jesiennym wydarzeniom na niebie. Będzie to okres wyraźnie poprawiających się warunków widoczności Wenus i Marsa, które przez wiele godzin będziemy mogli obserwować przez cały przyszły rok. Jowisz i Saturn – przeciwnie, coraz krócej widoczne, na przełomie jesieni i zimy znikną na jakiś czas z nieba, by ponownie pojawić się dopiero w styczniu na porannym niebie. Na przełom listopada i grudnia przypadają najlepsze w całym tym roku warunki porannej widoczności Merkurego, który jednak największą atrakcję szykuje nam na 11 listopada, kiedy przez ponad 3 wieczorne godziny będziemy mogli obserwować go na… dziennym niebie. A to dzięki zachodzącej wtedy blisko ekliptyki, jego dolnej koniunkcji ze Słońcem, co skutkować będzie rzadkim zjawiskiem tranzytu, czyli przejściem Merkurego na tle słonecznej tarczy. Więcej czasu poświęcimy temu za 5 tygodni.

Teraz powróćmy do astronomicznej zagadki z ubiegłego tygodnia. W zasadzie łatwej, ale w kilku przypadkach zrozumianej chyba niewłaściwie. Pytaliśmy o to, które zegary: słoneczne, kwarcowe czy atomowe, pokazują prawdziwy czas słoneczny. Nie chodziło jednak o najdokładniejsze z nich zegary atomowe, tylko o rodzaj mierzonego przez nie czasu. Będące w powszechnym dziś użyciu zegarki i zegary mechaniczne, elektroniczne, w tym kwarcowe, ale także najdokładniejsze atomowe, odmierzają biegnący jednostajnie czas średni słoneczny, natomiast prawdziwy, a więc niejednostajnie płynący czas słoneczny pokazują jedynie, niekoniecznie aż tak dokładne, zegary słoneczne.

A oto kolejna, czwarta wrześniowa zagadka, dotycząca tranzytów planet. Które z planet Układu Słonecznego, oglądane z Ziemi, w szczególnych warunkach mogą znaleźć się na tle słonecznej tarczy? Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do środy 25 września włącznie. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie za tydzień.