Oburzenie wśród transplantologów

fot. Monika Krasińska

Członkowie Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego, a także osoby biorące udział w przeszczepianiu narządów, nie kryją od kilku dni oburzenia i sprzeciwu wobec wypowiedzi profesora Jana Talara, który w jednej z ogólnopolskich telewizji stwierdził, że „Nie udało się w XXI wieku pobrać narządów od osoby zmarłej [... ] więc [...] pobieramy narządy od osoby żyjącej”. Polskie prawo jest niezwykle restrykcyjne jeśli chodzi o pozyskiwanie potencjalnych dawców narządów. Orzekanie śmierci pnia mózgu to kilkuetapowa procedura, mówi anestezjolog Tomasz Cyzowski z Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach-Ochojcu, od 6 lat pracujący w zespole orzekającym o śmierci pnia mózgu.


Orzekanie śmierci pnia mózgu trwa od 12 do ponad 24 godzin, podczas których wykonuje się szereg badań. Według anestezjologa podważanie wypracowanych standardów jest wysoce nieetyczne.


Rajmund Wilczek, któremu trzy dni temu przeszczepiono w katowickiej klinice wątrobę, nie ma wątpliwości, że donacja narządów to największy wyraz altruizmu.


Po medialnych doniesieniach w 2007 roku polska transplantologia uległa dramatycznej zapaści. Odbudowanie zaufania wobec idei przeszczepiania narządów zajęło dobrych kilka lat. Dlaczego warto popierać transplantacje.

Więcej na temat dziś na antenie Radia Katowice kwadrans po godzinie 17:00 w Temacie do dyskusji.