Kania – nie, Kowalczyk i Majchrzak – tak

fot. facebook.com

Sosnowiczanka Paula Kania  przegrała półfinał debla w Bukareszcie, Kowalczyk i Majchrzak deblowymi finalistami tenisowego turnieju w Poznaniu.

Sosnowiczanka Paula Kania w parze z Czeszką Barborą Krejcikową przegrały w półfinale gry podwójnej w Bukareszcie (pula nagród 250 tys. dolarów) z Katarzyną Piter i Alexandrą Cadantu 4:6 5:7. Rozstawiona z numerem drugim para polsko-czeska była w tym meczu faworytetm. Kania, w 2016 roku, zanotowała kilka świetnych rezultatów w grze podwójnej - finał w Pradze, półfinały w Monterrey, Acapulco i teraz w Bukareszcie.

Katarzyna Piter z Rumunką Cadantu w finale zmierzy się z Australijką Jessicą Moore i Tajką Varatchayą Wongteanchai.

Reprezentanci Polski, Mateusz Kowalczyk (KS Górnik Bytom) i Kamil Majchrzak (MKT Łódź), w półfinale challengera Poznań Open (pula nagród 42,5 tys. euro) pokonali rozstawioną z numerem jeden amerykańską parę James Cerretani i Max Schnur 7:5 6:4. W finale ich przeciwnikami będzie turniejowa „trójka”, para gruzińsko-chińska Aleksandre Metreveli i Hsien-Yin Peng.

W singlu turnieju poznańskiego wystąpiło czterech Polaków Kamil Majchrzak, Hubert Hurkacz, Michał Dembek (wszyscy otrzymali "dzikie karty" od organizatorów) oraz zwycięzca kwalifikacji Marcin Gawron. Wszyscy odpadli jednak w pierwszej rundzie.

Przez całodniowe ulewy, które miały miejsce w Poznaniu w środę i czwartek, rozgrywanie meczów na otwartych kortach było niemożliwe. W związku z tym dyrektor turnieju Krzysztof Jordan podjął decyzję, że od piątku, w ramach zadośćuczynienia za fatalne warunki pogodowe, kibice będą mogli oglądać mecze za darmo.