Nie ma muzyki na martwej planecie. Dawid Podsiadło wspiera Australię.

fot. mat. prasowe / Dawid Podsiadło

Rusza wyczekiwania trasa Dawida Podsiadły "Leśna Muzyka". Artysta postanowił przekazać część zysku z biletów na pomoc środowisku naturalnemu Australii. 

Dawid Podsiadło, w niedzielę 26 stycznia, zagra pierwszy koncert z trasy "Leśna Muzyka" w katowickiej sali NOSPR. Przed pierwszym występem, w wyniku ostatnich pożarów w Australii, ogłosił na swoich profilach społecznościowych, że część zysku z biletów zostanie przekazana na ratowanie zdewastowanego środowiska naturalnego — Wiem, że oczekujecie od nas zaangażowania, bo też nie raz mówiłem o tym, jak ważne dla nas jest dbanie o środowisko. Dlatego postanowiliśmy przeznaczyć część zysku z biletów które kupiliście na „Leśną Muzykę”, właśnie na pomoc środowisku naturalnemu Australii — pisze Podsiadło. Na koncertach będzie można także kupić plakaty "Leśnej Muzyki", wyprodukowane na papierze pochodzącym z recyklingu, a cały dochód ze sprzedaży zostanie przekazany również na pomoc Australii.

— Pamiętajcie – nie ma muzyki na martwej planecie, więc w długim biegu (in the long run) opłaca się utrzymać naszą planetę Ziemię przy życiu — apeluje Podsiadło. Wyprzedane koncerty w kilka minut po ogłoszeniu świadczą o tym, że muzyk ma niezawodnych fanów, nic też zaskakującego, że niedawna decyzja, spotkała się z pozytywnym odzewem. Na prośbę o pomysły, co jeszcze można zmienić lub na co wpłynąć pozytywnie, najczęściej fani pisali o zakazie używania jednorazowych, plastikowych kubków, które są nieodłącznym elementem festiwali i koncertów. 

Dawid Podsiadło trasę rozpocznie we wspomnianej sali NOSPR, gdzie zagra 26 stycznia i dzień później. Następne koncerty w Regionie odbędą się w Zabrzu, Rybniku i Dąbrowie Górniczej. 

Autor: Aleksandra Siążnik