Nowa energia Misi Furtak

fot. mat. prasowe

Misia Furtak w najnowszym singlu śpiewa o poczuciu wspólnoty i wiary we własną sprawczość. Energia, którą uwalnia muzyką to zapowiedź kolejnych kroków w karierze.

W czasie izolacji i natłoku informacji napływających różnymi kanałami, potrzebujemy ukojenia, którego szukamy w sztuce. Cieszy to, że artyści pomimo trudnej sytuacji w jakiej wszyscy się znaleźliśmy wciąż tworzą i wychodzą do świata z przesłaniem. Misia Furtak w muzyce lubi zadawać pytania, daje otwarte pole interpretacji. W 2019 roku razem z albumem "Co przyjdzie?" pytała o przyszłość. To pytanie obecnie często powielamy, jednak artystka redaguje je z nową energią. Misia w nowym singlu już nie pyta, co będzie, a co było. "Energia" to piosenka zbudowana z jasnych dźwięków z pozytywną, mimo wszystko, wiadomością.

W obliczu pandemii ten utwór zyskał dodatkowe znaczenie. Za czym tęsknimy na kwarantannie? Czy odkrywamy, na co przed przymusową izolacją traciliśmy zbyt dużo czasu, a co robiliśmy zbyt rzadko? Może więc, to najlepszy moment, aby określenie „głupie rzeczy”, którego używam w refrenie piosenki, zdefiniować na nowo? - mówi Misia Furtak

Redefinicji i nowej formie poddają się także teledyski. Misia Furtak zaprosiła swoich słuchaczy do udziału. Pierwszy teledysk do singla "Energia" powstał właśnie przy ich współpracy. Z nadesłanych filmików o samoizolacji - Misia Furtak i Michalina Bieńko - stworzyły film o bliskości w czasach dystansu i utrwaliły te chwile na dłużej.

Drugi teledysk stworzył jakub jakobiszyn. Ukrywający się pod pseudonimem korbusje artysta wizualny zajmuje się przede wszystkim fotografią architektury. W 2019 nakładem amerykańskiego wydawnictwa Pomegranade Press ukazał się album z jego pracami. 

Zależało mi, żeby w teledysku zarejestrował opustoszałe w czasie pandemii miasta. Ich obrazy niosą refleksję o nieodwracalności upływu czasu oraz przywodzą na myśl plany, które odkładaliśmy na później, a teraz nie da się ich już wcielić w życie - mówi Misia Furtak

W klipie pojawiają się bezpośrednie "głupie rzeczy", które autor zestawił z portretem pustego miasta. Jak sam mówi, abstrakcyjnie pojawiające się obrazy z placów zabaw oraz z rekwizytów są symbolem marnowania tytułowej energii. 



mat.prasowe /as/