Rocznica papieskiej wizyty w Beskidach. Ćwierćwiecze 5. pielgrzymki Jana Pawła II.

fot. Jarosław Krajewski/Radio Katowice

25 lat temu, 22 maja 1995 roku, papież Jan Paweł II odwiedził Beskidy. 

Była to jego piąta pielgrzymka do Ojczyzny i zarazem najkrótsza, bo trwała jeden dzień. 21 maja w Ołomuńcu wyniósł na ołtarze bł. Jana Sarkandra i Zdzisławę Czeską, dzień później w Skoczowie, w mieście w którym urodził się nowy święty, spotkał się z luteranami, a następnie odprawił mszę na wzgórzu Kaplicówka. W nabożeństwie wzięło udział ok. 300 tysięcy wiernych, wśród nich ówczesny prezydent Lech Wałęsa. 

Papież podczas homilii apelował o ład moralny, tolerancję w życiu publicznym i czystość sumienia. Ze Skoczowa udał się do Bielska-Białej i Żywca. Trasę pomiędzy obu miastami pokonał w papamobile, na trasie pozdrawiały go tysiące wiernych. W Żywcu modlił się m.in. za Polaków i Polskę "budowaną na fundamencie sprawiedliwości, solidarności i miłości społecznej". 

Wspomnienie wizyty Jana Pawła II 25 lat temu silnie związane jest z tegorocznymi obchodami męczeńskiej śmierci świętego Jana Sarkandra. W tym roku obchodzona jest jej 400-setna rocznica. 

Spotkanie z Janem Pawłem II w Bielsku-Białej 25 lat temu, pierwszy wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz uważa za najpiękniejsze wspomnienie życia. Z Ojcem Świętym w siedzibie tamtejszej kurii spotkali się wówczas przedstawiciele lokalnych władz i duchowieństwa. 

— To było wielkie wzruszenie dla wszystkich — opowiada wicewojewoda.


Zdaniem Jana Chrząszcza to, że doszło do wizyty papieża-Polaka w Skoczowie, Bielsku-Białej i Żywcu było wielkim wydarzeniem dla lokalnej społeczności oraz wielkim szczęściem. 

— Była to wizyta krótka, niemal przejazdem — wspomina ówczesny wiceprzewodniczący rady miasta a dzisiejszy burmistrz Żywca, Antoni Szlagor, który pamięta przesadną ostrożność ówczesnych służb, które niemal całkowicie uniemożliwiły Ojcu Świętemu kontakt z mieszkańcami.


Tegoroczne obchody ćwierćwiecza tej wizyty oraz setnych urodzin Karola Wojtyły też miały inaczej wyglądać. 

— Ze względu na pandemię uroczystości zostały przesunięte na jesień — mówi burmistrz.


Burmistrz Żywca zdradził, że w planach majowych była m.in. uroczysta msza na Rynku, specjalna sesja rady miasta oraz liczne spotkania okolicznościowe. 

Autor: Jarosław Krajewski /rs/