Zakończenie sezonu Fortuna 1. Ligi: Podsumowanie

fot.GKSJastrzębie

Podbeskidzie Bielsko - Biała już wcześniej wywalczyło awans do PKO BP Ekstraklasy. Pozostałe kluby z województwa śląskiego następny sezon spędzą na zapleczu krajowej elity.

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko - Biała już pewni awansu przegrali na własnym stadionie z Chrobrym Głogów. Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił z rzutu karnego Michał Ilków - Gołąb. Było to niezwykle ważne trafienie dla zespołu gości, bowiem w tym momencie byli oni w barażach o grę w PKO BP Ekstraklasie. Wyniki na innych stadionach układały się po myśli głogowian, dopóki losów swojego meczu nie odwrócili piłkarze Termaliki i to oni po ostatniej serii gier awansowali do pierwszej szóstki. W Bielsku - Białej, na piłkarskie święto przyszło 4,5 tysiąca kibiców, może i końcowy wynik nie zadowalał fanów Górali, za to kibice spod Klimczoka będą od przyszłego sezonu swój zespół oglądać wśród najlepszych.

Podbeskidzie Bielsko - Biała ostatecznie zajęło drugie miejsce w tabeli. Złożył się na to bilans 19. zwycięstw, 8. remisów i tylko 7. porażek. Najlepszym strzelcem zespołu został Karol Danielak, który w zakończonym sezonie Fortuna 1. Ligi strzelił 13 bramek.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Chrobry Głogów 0:1 (0:0)

Bramka: 71’ Ilków-Gołąb (karny)

Żółte kartki: Komor, Osyra, Rakowski – Ziemann, Ratajczak

Podbeskidzie: Polaček – Jaroch, Osyra, Komor, Gach – Danielak, Figiel (64’ Rzuchowski), Bieroński, Sierpina (59’ Marzec) – Nowak (84’ Rakowski) – Biliński

Chrobry: Szromnik – Ilków Gołąb, Praznovsky, Juraszek, Ratajczak – Ziemann (67’ Piotrowski), Kubica, Banaszewski (78’ Mandrysz), Drewniak, Kozak – Kowalczyk (90' Machaj)

Niewielkie szanse na awans do baraży miał GKS Tychy. Bramkę na wagę zwycięstwa w starciu z GKS Bełchatów strzelił Kacper Piątek. Jednak inne wyniki nie ułożyły się po myśli tyszan i ostatecznie zajęli oni 7. miejsce na koniec sezonu. Tyski GKS przez długi czas liczył się w walce o krajową elitę, jednak bilans 12. zwycięstw, 11. remisów i 11. porażek nie mógł dać im awansu nawet do strefy barażowej.

GKS Tychy – GKS Bełchatów 1:0 (1:0)
1:0 –
Kacper Piątek (25. asysta: Bartosz Szeliga)

Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).

GKS Tychy: 1. Adrian Odyjewski – 24. Dominik Połap, 3. Łukasz Sołowiej, 31. Keon Daniel, 20. Bartosz Szeliga – 77. Kacper Piątek, 7. Jakub Piątek, 15. Jan Biegański Ż, 8. Łukasz Grzeszczyk Ż, 17. Sebastian Steblecki (79, 13. Łukasz Moneta) – 9. Dawid Kasprzyk (90, 32. Szymon Lewicki). Trenerzy Tomasz Horwat i Jarosław Zadylak

GKS Bełchatów: 1. Paweł Lenarcik – 70. Marcin Sierczyński, 5. Michał Kołodziejski, 21. Mariusz Magiera, 2. Mateusz Szymorek – 18. Patryk Winsztal, 8. Paweł Czajkowski, 10. Dawid Flaszka, 11. Émile Thiakane Ż, 9. Krzysztof Wołkowicz – 59. Przemysław Zdybowicz (62, 6. Kacper Kondracki). Trener Marcin Węglewski.

Widzów: 1562.

Zagłębie Sosnowiec też przez dłuższą część sezonu liczyło się w walce o baraże. Po wznowieniu rozgrywek, drużyna ze Stadionu Ludowego, nie notowała już tak dobrych wyników jak wcześniej. Zagłebie przede wszystkim gubiło punkty na własnym stadionie i może dobrze, że ostatni mecz sezonu przytrafił się Trójkolorowym na wyjeździe. Przeciwnikiem były już dawno zdegradowane Wigry Suwałki, a trzeba pamiętać, że sosnowiczanie do ostatniej kolejki byli zamieszani w walce o utrzymanie. Jednak na zakończenie sezonu piłkarze z Kresowej wygrali w Suwałkach 2:0. Obie bramki padły po uderzeniach z jedenastego metra. Najpierw to Filip Karbowy w 65. minucie pokonał bramkarza gospodarzy, a już w doliczonym czasie gry Fabian Piasecki trafił po raz 17. w tym sezonie.

Zagłębie Sosnowiec ostatecznie zajęło 11. miejsce w pierwszoligowych rozgrywkach. 12 razy wygrywali swoje spotkania, 8 zremisowali i ponieśli 14 porażek, a Fabian Piasecki został królem strzelców Fortuna 1. Ligi.

Wigry Suwałki - Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:0)

0:1 Filip Karbowy, 65 minuta (rzut karny)

0:2 Fabian Piasecki, 90+4 minuta (rzut karny)

Wigry: Balawejder - Gierach, Aftyka (90' Świątek), Ozga, Łapiński (66' Żebrakowski) - Bartczak, Karankiewicz, Sauczek (78' Matuszewski), Gojko, Czułowski - Wełniak. Trener: Donatas Vencevicius.

Zagłębie: Stępniowski - Ryndak, Polczak, Łopata, Grzelak - Szwed (46' Piasecki), Radkowski, Karbowy (74' Babiarz), Mularczyk, Małecki - Pawłowsk (84' Nawotka)i. Trener: Krzysztof Dębek.

GKS Jastrzębie do pewnego momentu był rewelacją rozgrywek. Przerwa spowodowana pandemią nie pomogła i po wznowieniu rozgrywek jastrzębianie zaczęli osuwać się w dół tabeli, tak że do ostatniej kolejki musieli walczyć o utrzymanie. Na szczęście gol z rzutu karnego Kamila Szymury doprowadził do remisu z Miedzią Legnica. Jeden punkt wystarczył GKS Jastrzębie do utrzymania się na zapleczu ekstraklasy. W całym sezonie jastrzębianie tylko 9 razy wygrali, zanotowali aż 14 remisów i 11 porażek. Dało im to 14. miejsce.

Miedź Legnica - GKS Jastrzębie 1:1 (1:0)
1:0 - Maciej Śliwa 27’
1:1 - Kamil Szymura 50’ (rzut karny)

Miedź Legnica: Mateusz Hewelt - Marcin Pietrowski, Damian Byrtek, Marcin Garuch, Jakub Łukowski (46. Mateusz Zatwarnicki), Carlos Heredia Fontana (66. Kacper Kostorz), Marcin Warcholak, Grzegorz Bartczak (k), Patryk Makuch, Maciej Śliwa (79. Joan Roman), Josip Soljić.

GKS Jastrzębie: Mariusz Pawełek - Patryk Skórecki (90. Mateusz Słodowy), Kamil Jadach, Farid Ali, Dominik Szczęch (75. Petr Galuska), Dominik Kulawiak, Kamil Szymura (k), Dominik Szczęch, Marek Mróz, Kamil Adamek, Bartosz Jaroszek, Dawid Gojny.

Żółte kartki: Heredia, Bartczak, Soljić, Pietrowski (Miedź) oraz Skórecki, Jaroszek, Ali (GKS).

Do PKO BP Ekstraklasy już przed tą kolejką awansowały Podbeskidzie Bielsko - Biała i Stal Mielec. O jeszcze jedno miejsce w barażach powalczą Warta Poznań, Radomiak Radom, Miedź Legnica i Termalica Bruk - Bet Nieciecza. Do II ligi spadły Olimpia Grudziądz, Chojniczanka Chojnice i Wigry Suwałki.

Autor: Piotr Muszalski/pm/