Liga Narodów: Polska pokonała Bośnię i Hercegowinę

fot.laczynaspilka.pl

Polska nie zachwyciła, ale wygrała na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną. Zwycięstwo Biało - Czerwonym zapewniły bramki weteranów kadry, dwóch Kamilów - Glika i Grosickiego.

Po piątkowej porażce z Holandią kibice z obawą spoglądali na kolejny mecz podopiecznych Jerzego Brzęczka. Tym bardziej, że rywalem Polaków mieli być Bośniacy, którzy dopiero co zremisowali z silną reprezentacją Włoch. W obu jedenastkach zabrakło dwóch największych gwiazd reprezentacji. Już wcześniej wiadomo było, że na zgrupowaniu nie pojawi się Robert Lewandowski. W drużynie gospodarzy na ławce usiadł natomiast Edin Džeko.

Pierwsza połowa nie była wielkim widowiskiem. Obie drużyny nastawione były na kontratak, toteż nie oglądaliśmy długich, składnych akcji. Biało - Czerwoni rozpoczęli to spotkanie wysoko, ale nie potrafili skonstruować ataku pozycyjnego. Podania Polaków były niecelne, albo szybko pozbywaliśmy się piłki. Bośniacy też nie palili się do ataków, ale wrzutka w 23. minucie meczu przyniosła im oczekiwany efekt. Jan Bednarek podczas interwencji w polu karnym przytrzymywał jednego z piłkarzy w niebieskiej koszulce. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr, a minutę później było już 1:0. Łukasz Fabiański wyczuł co prawda intencję strzelca, ale uderzenie Harisa Hajradinovicia było na tyle precyzyjne, że polski golkiper nie miał szans. Polacy nie zareagowali od razu na trafienie gospodarzy, ale z biegiem czasu akcję gości były bardziej składne i sprawiały kłopoty bośniackiej defensywie. Swoje szanse mieli Glik i Grosicki, ale kolejne ataki Polaków w końcu przyniosły efekt. W 45. minucie z rzutu rożnego zacentrował Kamil Grosicki, a najwyżej w polu karnym wyskoczył kapitan reprezentacji Polski i na przerwę goście schodzili już w lepszych humorach.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli Polacy. Częściej prowadziliśmy grę, a prym w tym wiódł Kamil Grosicki, który był najaktywniejszy w tym czasie gry. Po świetnej indywidualnej akcji, sam mógł wyprowadzić Polaków na prowadzenie. Uderzał jednak niecelnie. Grosicki jednak doczekał się bramki. W 67. minucie idealnie do piłkarza West Bromwich zacentrował Maciej Rybus, a popularny Grosik strzałem głową nie dał szans Asmirowi Begoviciowi. Polacy potrafili utrzymywać piłkę z dala od własnej bramki. Bośniacy przycisnęli jednak na dziesięć minut przed końcem, ale był to tylko ich chwilowy zryw. Biało - Czerwoni utrzymali prowadzenie i zwyciężyli po raz pierwszy w historii występów w Lidze Narodów. 

Po wyjazdowym sukcesie Polska znajduje się na 3. miejscu w swojej grupie. Prowadzą Włosi, którzy w drugim meczu pokonali Holendrów 1:0.

7 września 2020, Zenica
Bośnia i Hercegowina – Polska 1:2 (1:1)
Bramki:
Haris Hajradinović 24 (k) – Kamil Glik 45, Kamil Grosicki 67


Bośnia i Hercegowina: 1. Asmir Begović – 4. Zoran Kvržić, 3. Ermin Bičakčić, 17. Siniša Saničanin, 2. Eldar Ćivić (82, 23. Deni Milošević) – 14. Armin Hodžić, 6. Amir Hadžiahmetović, 7. Muhamed Bešić (60, 11. Edin Džeko), 20. Haris Hajradinović, 10. Amer Gojak (46, 8. Edin Višća) – 16. Elvir Koljić.


Polska: 22. Łukasz Fabiański – 4. Tomasz Kędziora, 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek, 13. Maciej Rybus – 21. Kamil Jóźwiak, 6. Jacek Góralski, 10. Grzegorz Krychowiak (68, 14. Mateusz Klich), 20. Piotr Zieliński (85, 8. Karol Linetty), 11. Kamil Grosicki (80, 19. Sebastian Szymański) – 7. Arkadiusz Milik.


Żółte kartki: Hadžiahmetović – Bednarek, Milik. 

Autor: Piotr Muszalski/pm/