Podbeskidzie zremisowało w Białymstoku

fot.tspodbeskidzie.pl

Piłkarze Podbeskidzia Bielsko - Biała prowadzili już 2:0, ale po ekspresowym powrocie w drugiej części spotkania Jagiellonia wyszarpała punkt.

Już w czwartej minucie spotkania gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale piłka uderzona przez Martina Pospisila uderzyła w poprzeczkę. Górale jednak nie dawali za wygraną, ich kolejne akcje sprawiały coraz więcej problemów podopiecznym Bogdana Zająca. Kontrataki gości w końcu przyniosły efekt. Tomasz Nowak świetnym podaniem obsłużył Kamila Bilińskiego, który pewnym strzałem pokonał Pāvelsa Šteinborsa i od 18. minuty bielszczanie niespodziewanie objęli prowadzenie. Przed przerwą kibice w Białymstoku znów zostali uciszeni. Kapitan drużyny Łukasz Sierpina dośrodkował z rzutu wolnego do Michała Rzuchowskiego i na tablicy wyników było 0:2. 

Gospodarze po przerwie szybko zabrali się do odrabiania strat. A zrobili to w ekspresowym tempie. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Jakov Pulijć, który strzałem głową nie dał szans Martinowi Polackowi. Słowak, po dwóch minutach, znów musiał wyciągać piłkę z siatki, gdy to do pustej bramki strzelił Imaz. Podbeskidzia remis jednak nie zadowalał, bo piłkarze z Bielska - Białej próbowali jeszcze kilka razy przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale ta sztuka im się nie udała. Później mecz się wyrównał, ale więcej bramek nie padło.

Pierwsza połowa różniła się od drugiej. Przed przerwą nasz rywal miał sporo sytuacji, słupki i poprzeczkę, ale to my prowadziliśmy 2:0. Szkoda tych pięciu minut, bo za szybko dostaliśmy pierwszą a później drugą bramkę. Gdybyśmy dłużej utrzymali stan z pierwszej połowy wierzę, że udałoby nam się wygrać. Bardzo niewiele mi zabrakło, abym wybronił ten strzał Jagiellonii, po którym padła pierwsza bramka. Uderzenie było na bliższy słupek, ale nie udało mi się zatrzymać piłki. Mam nadzieję, że w następnych meczach będzie mi dane zachować czyste konto. W moim odczuciu w drugiej połowie to my mieliśmy piłkę przy nodze i prowadziliśmy grę, oczywiście prócz tych nieszczęsnych 5 minut. Z jednej strony bardzo szkoda straconych dwóch punktów na wyjeździe, ale z drugiej musimy szanować ten jeden wywalczony dziś w Białymstoku - powiedział po spotkaniu bramkarz Podbeskidzia Martin Polaček.

W następnej kolejce piłkarze Podbeskidzia zmierzą się w derbach województwa z Rakowem Częstochowa.

Jagiellonia Białystok - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (0:2)

Bramka: 18’ Biliński, 37’ Rzuchowski - 49' Puljić, 51' Imaz

żółte kartki: 68' Figiel, 90' Rundić

Podbeskidzie: Polaček – Mroczko (60' Sitek) , Rundić, Komor, Gach – Danielak (87' Marzec), Rzuchowski , Figiel (70' Kocsis) , Nowak (87' Ubbink) , Sierpina (60' Jaroch) – Biliński

Jagiellonia: Steinbors - Bodvarsson, Augustyn, Runje (21' Tiru), Olszewski - Mystkowski (68' Bida), Romańczuk, Imaz, Pospisil (84' Kadlec), Makuszewski (84' Borysiuk) - Puljić

Autor: Piotr Muszalski/pm/