ABC kurtuazji w tytułowaniu

Zwroty kurtuazyjne to już swego rodzaju tradycja i nie są one żadną przesadą, jeśli tylko będziemy je stosować poprawnie. Jak nie pogubić się w tym gąszczu tytułów? Kiedy i jakich form używać?

Jednym z przykładów, kiedy zwroty kurtuazyjne muszą być zastosowane, jest sytuacja kiedy przyjmujemy delegację zagraniczną, w której skład wchodzą ministrowie, ambasadorowie itd. Tutaj nie ma miejsca na partyzantkę – tłumaczy Leszek Leopold baron von Biberstein Kazimierski - specjalista od dobrych manier i protokołu dyplomatycznego. Wszystkie oficjalne sytuacje wymagają od nas stosowania zwrotów kurtuazyjnych. Nie należy jednak przesadzać z ich ilością.

Jeśli na przykład piszemy pismo, to tytułu, jakim zwracamy się do danej osoby, używamy raz lub dwa – w przeciwnym wypadku może przyjąć to obraz nieco szyderczy. 

Skróty w pismach
Jeśli już używamy tytułów, najlepiej gdyby były to formy pełne, a nie skróty. Dobrym przykładem jest tutaj utarte już Sz. P. Jeśli zwracamy się do profesora, lepiej będzie jednak, kiedy napiszemy Szanowny Panie Profesorze, niż Sz. P. Prof. Skróty zawsze są pretensjonalne – podkreśla Leszek Leopold baron von Biberstein Kazimierski. 

Eminencja czy Ekscelencja?
Tytuł Eminencja zarezerwowany jest wyłącznie dla kardynałów, natomiast Ekscelencja dotyczy już szerokiego grona osobistości, do których należą m.in. prezydent, premier, ambasador, arcybiskup czy biskup.  Zgodnie z protokołem dyplomatycznym tytułowanie w ten sposób prezydenta, premiera czy ambasadora dotyczy bardziej stosunków międzynarodowych. W kraju powiemy odpowiednio Panie Prezydencie czy Panie Premierze. W korespondencji zaś zawsze używamy zwrotu kurtuazyjnego. Kiedy zwracamy się bezpośrednio używamy formy Wasza Ekscelencjo, gdy mówimy o kimś, stosujemy tytuł Jego Ekscelencja – podobnie w przypadku określenia adresata listu czy pisma. 

Dożywotnie tytuły
W naszej tradycji kulturalnej takie tytuły jak prezydent, premier, generał czy nawet poseł pozostają do końca życia, mimo, że dana osoba już dawno tej funkcji nie pełni. O tym również należy pamiętać przy stosowaniu zwrotów. Problem może pojawić się gdy były np. premier jest także profesorem. Jakiego wtedy zwrotu należy użyć? To zależeć będzie od sytuacji – mówi Leszek Leopold baron von Biberstein Kazimierski. Jeśli np. taki były premier jest na spotkaniu o charakterze politycznym, mówimy Panie Premierze, jeśli jednak jest to np. konferencja naukowa – bardziej pasować będzie Panie Profesorze. 

To, jakich użyjemy tytułów w sytuacjach kurtuazyjnych , zwracając się do kogoś, kto jest jednocześnie np. byłym premierem i profesorem, zależy od charakteru danego spotkania, wydarzenia.

Zawsze zamiennie
Nie stosujemy kilku tytułów naraz, zawsze zamiennie. W przypadku większej ilości tytułów, najlepiej kierować się zdrowym rozsądkiem, aby nie doszło do sytuacji kuriozalnych. 

Prezes czy Wice Prezes
Jeśli rozmawiamy z osobą, która jest np. zastępcą dyrektora, czy wice prezesem, podporucznikiem, należy pamiętać, że według zasad kurtuazji wyrównujemy stanowisko w górę i mówimy Panie Prezesie, Panie Dyrektorze, Panie Poruczniku.

Profesorowa czy Pani Profesor, Sędzina czy Sędzia 
To kolejne, często popełniane błędy. O żonie Profesora będziemy mówić Pani Profesorowa, Pani Profesor zwracamy się do takiej osoby wyłącznie kiedy ona sama ma tytuł Profesora. Z kolei Pani Sędzina to żona sędziego, bowiem do kobiety na tym stanowisku zawsze należy mówić Pani Sędzio. 

Uprzejmość a kurtuazja
Cały szereg form kurtuazyjnych jest przejawem naszych dobrych manier, tzw. dobrego wychowania. Uprzejmość jest objawem swego rodzaju empatii. Stąd kolejnym wyzwaniem jest umiejętność dostosowania zachowania i stosowanych zwrotów do sytuacji, w której się znajdujemy, aby zbyt dużą oficjalnością kogoś nie wprawić w zakłopotanie. 


Więcej na temat savoir vivre w tytułowaniu, w rozmowie z ekspertem:


Tekst: Katarzyna Herbuś /kh/