JKH GKS Jastrzębie pokonało gdańskiego Stoczniowca

fot.twitter.com/jkhgksjastrzębie

Chociaż hokeiści JKH GKS Jastrzębie wywieźli z Gdańska zwycięstwo, to długo męczyli się z gdańskim Stoczniowcem, jedną z najsłabszych drużyn Polskiej Hokej Ligi. 

Po tym jak w pierwszej kolejce jastrzębscy hokeiści rozgromili Zagłębie Sosnowiec, przed spotkaniem w Gdańsku kibice JKH zastanawiali się jak wysoko tym razem wygra ich drużyny. Nie było żadnego pogromu, ale skromne zwycięstwo wywalczone po bardzo trudnym spotkaniu. Już w pierwszej tercji podopieczni Róberta Kalábera mieli duże problemy ze skierowaniem krążka do bramki gospodarzy. Odblokowali się dopiero w drugiej odsłonie meczu. Bramki Macieja Urbanowicza i Kamila Górnego wprowadziły spokój w szeregi gości. Jednak hokeiści Stoczniowca nie powiedzieli ostatniego słowa. W trzeciej tercji golkipera z Jastrzębia pokonał Mateusz Strużyk. Nerwową końcówkę lepiej wytrzymali goście, którzy po tym zwycięstwie nadal są liderami Polskiej Hokej Ligi.

GKH Stoczniowiec Gdańsk – JKH GKS Jastrzębie 1:2 (0:0, 0:2, 1:0)

0:1 - Maciej Urbanowicz - Marek Hovorka, Kamil Wałęga (29:17),

0:2 - Kamil Górny - Dominik Paś (39:37, 5/3),

1:2 - Mateusz Strużyk - Maciej Rybak (53:59),

GKH: Kieler – Rompkowski (4), Wala; Vítek (4), Mocarski, Stasiewicz – Lehmann (2), Leśniak; Zając, Pesta, Bandarenka – Maciejewski (2), Żurauski; Maciej Rybak, Sadowski, Strużyk –  Liśkiewicz, Fruczek; Niedżwiedzki Łabinowicz, Drąg.

Trener: Krzysztof Lehmann.

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Urbanowicz, Paś, Wałęga – Kostek, Jass; Sołtys, Rác (2), Hovorka – Horzelski, Klimíček; Kasperlík, Jarosz, Phillips – Michałowski, Gimiński; Pelaczyk, R. Nalewajka (2), Ł. Nalewajka.

Trener: Róbert Kaláber.