Kolejne zakażenia koronawirusem. Nowe obostrzenia.

Potwierdzono 7705 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. 

Najwięcej, bo 1105 osób zaraziło się w województwie małopolskim. Na drugim miejscu jest mazowieckie, a na trzecim śląskie z 769 przypadkami. 

Z powodu COVID-19 zmarło 12 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami 120. W regionie nie żyje 17 osób wśród nich 48-latek z Lędzin. 

Ponad 15 tysięcy mieszkańców województwa śląskiego przebywa w kwarantannie domowej. Wyzdrowiało do tej pory prawie 22,5 tysiąca osób, w ciągu ostatniej doby około stu.

W tej chwili nie ma zagrożenia, by w województwie śląskim zabrakło łóżek dla pacjentów chorych na COVID-19, zapewnił w porannej rozmowie Radia Katowice dr Tadeusz Urban. Prezes Śląskiej Izby Lekarskiej podkreśla jednak, że szpitale zmagają się z wieloma innymi problemami. 


Prócz dodatkowych uruchomionych już blisko 330 łóżek, kolejne 80 miejsc powstanie w szpitalach wojewódzkich w Rybniku i w Jastrzębiu-Zdroju.

Ministerstwo Zdrowia wprowadza nowe obostrzenia w związku z rosnącą stale liczbą zakażeń koronawirusem. Pierwsze urzędy miast i gmin podjęły decyzję o powrocie do ograniczenia w obsłudze mieszkańców jeszcze przed ogłoszeniem nowych obostrzeń. W systemie ograniczonego dostępu działa już urząd w Wilkowicach, który zwrócił się z apelem o ograniczenie wizyt w urzędzie i skorzystanie z kontaktu telefonicznego lub poprzez pocztę elektroniczną. Tu jednak powód jest oczywisty, jeden z pracowników ma dodatni wynik testu. Także leżąca w powiecie bielskim gmina Kozy od poniedziałku ograniczy obsługę bezpośrednią. Interesanci będą obsługiwani pojedynczo, co oznacza, że w biurze poza urzędnikami może znajdować się tylko jedna osoba a mieszkańcy nie będą bezpośrednio przyjmowani przez wójta gminy. Obie gminy leżą w powiecie bielskim, który pozostaje w żółtej strefie.

Strefą czerwoną objęty został m.in. powiat cieszyński. To oznacza odwołanie wielu imprez, problemy w oświacie i komunikacji. Jest to usankcjonowanie złej sytuacji w powiecie, powiedział nam starosta cieszyński Mirosław Szczurek. 


W strefie czerwonej nauczanie w szkołach ponad podstawowych i wyższych odbywać się będzie zdalnie. Ograniczenia obejmują także sklepy, w których przebywać będzie mogło maksymalnie 5 osób na jedną kasę. Zakazuje się organizacji imprez okolicznościowych w tym wesel. Zgromadzenia publiczne ograniczono do 10 osób.

W Będzinie i Czeladzi test na obecność koronawirusa można zrobić bez wysiadania z samochodu. 

W tamtejszych Powiatowych Zespołach Zakładów Opieki Zdrowotnej działają punkty pobrań materiału biologicznego w trybie Drive Thru. 

— Dzięki takiej formie badanie jest bezpieczniejsze, a czas oczekiwania na wynik krótszy — tłumaczy wicestarosta będziński Dariusz Waluszczyk. 


Punkty, zlokalizowane w Czeladzi przy ul. Szpitalnej 40 i w Będzinie przy ul. Małachowskiego 12, czynne są 7 dni w tygodniu w godzinach od 7:15 do 12:15. Do punktu mogą się zgłaszać osoby skierowane na badanie przez Sanepid, lekarza POZ, przez aplikację gabinet.gov.pl, a także skierowane do sanatorium. 

Tymczasem prezes Śląskiej Izby Lekarskiej, dr Tadeusz Urban, wystosował list otwarty do ministra zdrowia z propozycją nowych rozwiązań, które miałyby usprawnić funkcjonowanie szpitali w czasie pandemii. Jedną z propozycji jest przyznanie absolwentom uczelni medycznych prawa do wykonywania zawodu bez zdanego Lekarskiego Egzaminu Końcowego. W całej Polsce jest 1600 absolwentów szkół medycznych bez egzaminu. 

Poranny gość Radia Katowice zapewniał, że to osoby przeszkolone, które mogłyby wspomóc służbę zdrowia w tym trudnym czasie. 


Tadeusz Urban mówił także, że powinien zmienić się system przyjęć planowych. Obecnie pacjenci, którym wykonywane są badania w kierunku Sars-Cov-2 oczekują na wynik w szpitalu, przez co łatwiej o zakażenie personelu medycznego. 


Po otrzymaniu wyniku ujemnego pacjent niezwłocznie wróciłby do oddziału szpitalnego. 

Autorzy: Katarzyna Herbuś, Agnieszka Loch, Andrzej Ochodek, Łukasz Szwej /rs/