Osłabione GTK Gliwice walczyło dzielnie, ale przegrało z Polskim Cukrem

fot.gtk.gliwice.pl

Bez Jordona Varnado i Kacpra Radwańskiego koszykarze gliwickiego GTK i tak walczyli do samego końca, ale lepszym finiszem popisali się torunianie, którzy wygrali na własnym parkiecie 78:65.

Gliwiczanie postanowili zaskoczyć rywala już na samym początku spotkania, stosując obronę strefową. Pierwsze akcje miejscowych, a konkretnie dwa trafienia zza łuku Obie Trottera (6:0) pokazały, że ta defensywa nie powinna sprawić problemu torunianom. Jak się jednak później okazało dobry początek Polskiego Cukru nie znalazł potwierdzenia w kolejnych akcjach. GTK w obronie funkcjonowało coraz lepiej, a doświadczony Szymon Szewczyk wymusił dwa przewinienia w ataku rywala. Kiedy Joshua Perkins wykorzystał kontrę i doprowadził do remisu (8:8) trener Jarosław Zawadka poprosił o przerwę na żądanie. Gospodarze jeszcze dwukrotnie wychodzili w tej kwarcie na prowadzenie, ale za każdym razem przyjezdni odpowiadali i pierwsza część meczu zakończyła się remisem 12:12.

Wymiana ciosów rozpoczęła też drugą kwartę, aż do wyniku po 16. Od tego momentu GTK zdobyło dziewięć kolejnych punktów i wyraźnie odskoczyło. Wykorzystując kolejne błędy i straty torunian podopieczni Matthiasa Zollnera zdobywali łatwe punkty, a kiedy zza linii 6,75 m przymierzył Perkins, a Shannon Bogues wykończył kontratak (16:25) szkoleniowiec miejscowych poprosił o przerwę na żądanie. Po wznowieniu gry sygnał do odrabiania strat dał Bartosz Diduszko, który popisał się akcją 2+1. Mając problemy ze skutecznością torunianie zaczęli wymuszać kolejne przewinienia, a stając na linii rzutów wolnych nie mieli problemów z powiększaniem swojej zdobyczy. Po trafieniu Aarona Cela było już tylko 26:29, ale  w swojej trzeciej próbie w tym meczu z dystansu trafił Łukasz Diduszko. Polski Cukier kolejny raz zbliżył się na odległość jednego rzutu, kiedy akcje 2+1 zaliczył Kulig (31:34). W ostatniej akcji tej kwarty rzutem z dalekiej odległości popisał się Perkins i goście schodzili na przerwę z przewagą sześciu oczek (31:37).

Już na początku drugiej połowy gospodarze byli blisko odrobienia strat. Po skutecznych akcjach Trottera i Kuliga tracili do przeciwnika tylko punkt (36:37). W porę zareagował Szewczyk, który wykończył akcję pod koszem, a dodatkowy punkt po przewinieniu technicznym dołożył Daniel Gołebiowski (36:40). Po trójce Kuliga zespół z Torunia ponownie był blisko, ale raz jeszcze GTK odparło atak. Na linii rzutów wolnych skuteczny był Gołębiowski, a kolejne dwa oczka dołożył Szymański po zespołowej akcji (39:44). Miejscowi w końcu dopięli swego po serii skutecznych rzutów osobistych oraz trafieniu zza łuku Jacksona (48:46). Rozochocony Jackson był skuteczny także w kolejnej akcji, a kiedy z dystansu kolejno trafili Woods i Cel Polski Cukier odskoczył na dziewięć punktów przewagi (56:47).

GTK nie zamierzało się poddać. Sygnał do odrabiania strat dał Łukasz Diduszko, który przymierzył zza linii 6,75 m. W jego ślady poszedł Szewczyk i trener Jarosław Zawadka poprosił o przerwę na żądanie. Ta nie pomogła jego zawodnikom, bo rozpędzeni goście nadal odrabiali straty. Kolejne akcje wykończyli Bogues oraz Szewczyk i przyjezdni wrócili na prowadzenie (56:57). W kolejnej akcji podwyższył je Łukasz Diduszko, który raz jeszcze oddał skuteczny rzut z dystansu. Polski Cukier postawił w tym momencie na akcje weteranów. Kulig do spółki z Celem popisową grą w ataku szybko zniwelowali straty i ponownie objęli prowadzenie (62:60). Goście nie dawali za wygraną i zza łuku przymierzył Terry Henderson. Tym samym odpowiedział Jackson, a Kulig z Trotterem dołożyli kolejne punkty i na niewiele ponad dwie minuty przed upływem regulaminowego czasu gry miejscowi mieli o sześć punktów więcej (69:63). Zespół Matthiasa Zollnera próbował odrabiać straty rzutami zza łuku, ale te nie wpadały do kosza, a Woods kończąc kolejną kontrę postawił kropkę nad i. Niewiele brakowało, a Twarde Pierniki odrobiłyby straty z pierwszego meczu. Ostatecznie wygrały 78:65 i to GTK w dwumeczu jest o jedno oczko lepsze.

Gliwiczanie w kolejnym spotkaniu zmierzą się w Bydgoszczy z Eneą Astorią.

Polski Cukier Toruń - GTK Gliwice 78:65 (12:12, 19:25, 22:10, 25:18)

Polski Cukier: 
Obie Trotter 19 (3x3), Donovan Jackson 13 (2x3), Bartosz Diduszko 7, Aaron Cel 12 (1x3), Damian Kulig 16 (1x3) - Keyshawn Woods 9 (1x3), Carlton Bragg 2, Aleksander Perka, Michał Samsonowicz, Marcin Wieluński. Trener Jarosław Zawadka.

GTK: Joshua Perkins 12 (2x3), Terry Henderson 7 (1x3), Daniel Gołębiowski 7, Szymon Szewczyk 11 (1x3), Szymon Szymański 4 - Łukasz Diduszko 16 (3x3), Shannon Bogues 8, Aleksander Wiśniewski. Trener Matthias Zollner.

Autor: Piotr Muszalski/pm/gtk/