GKS Jastrzębie wygrał z Resovią "mecz o 6 punktów"

fot.gksjastrzebie.com

Piłkarze GKS Jastrzębie wygrali z Resovią przysłowiowy "mecz o 6 punktów". Dzięki zwycięstwu podopieczni Pawła Ściebury mają już 7 punktów przewagi nad miejscem spadkowym.

Po bolesnej porażce z Sandecją Nowy Sącz jastrzębianie jak najszybciej chcieli znów zacząć punktować. Tym bardziej, że kolejnym ich rywalem miał być zespół, który też walczy o utrzymanie. Przed tym spotkaniem ostatnią w tabeli Fortuna 1. Ligi Akplan Resovię i 15. w stawce GKS dzieliły cztery punkty, dlatego wynik ostatniego spotkania w tym roku był niezwykle istotny dla jednych i drugich. Pierwsza połowa nie była najlepszą reklamą zaplecza elity i nie chodzi tylko o to co zaprezentowali piłkarze obu ekip. Stan murawy pozostawiał wiele do życzenia, było mokro i grząsko. Pierwsi do głosu doszli gospodarze, którzy wykorzystali złe wybicie piłki przez Mariusza Pawełka, ale ich próby, dokładnie dwie, zostały przez gości zablokowane. Jastrzębianie mogli się cieszyć z powrotu do pierwszej jedenastki Farida Aliego, który znacznie ożywił grę GKS - u w ofensywie. Po kwadransie gry zagrał piłkę do Daniela Ferugi, ale ten uderzył niecelnie, chwilę potem sam spróbował strzału głową lecz był on za słaby by zaskoczyć Wojciecha Daniela. Resovia zaatakował jeszcze w 23. minucie ale strzał Bartłomieja Wasiluka nie trafił w światło bramki. Do przerwy z minuty na minutę rozkręcali się przyjezdni. Jednak ani dwa groźne strzały Aliego, ani próba Ferugi i strzał Marka Mroza nie wpłynęły na wynik.

Pierwsze minuty drugiej części spotkania były dość senne. Dopiero po 10. minutach Sebastian Zalepa postraszył Pawełka, ale bramkarz śląskiej drużyny nie dał się zaskoczyć. Cztery minuty po tej akcji goście wyszli na prowadzenie. Daniel Rumin wykorzystał świetne dośrodkowanie Kamila Jadacha i uderzeniem głową umieścił piłkę w bramce Resovii tuż przy słupku. Po tej bramce sporo pracy miał Pawełek. Na przestrzeni 5. minut swoimi interwencjami uchronił zespół Pawła Ściebury przed utratą bramki. Gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Na dziesięć minut przed końcem Pawełka uratowała poprzeczka. Kilka minut później, tym razem słupek, dał gospodarzom jeszcze kilka minut nadziei. Uderzał Rumin. Zwycięstwo gości przypieczętował Farid Ali, który popisał się fenomenalnym uderzeniem zza pola karnego. Resovia zdołała zdobyć gola kontaktowego w doliczonym czasie gry, kiedy również golem niezwykłej urody Pawełka pokonał Radosław Adamski. Chwilę potem sędzia zawodów zagwizdał po raz ostatni.

- Zostawiliśmy dzisiaj dużo serca i zaangażowania na boisku i wydaję mi się, że wygraliśmy zasłużenie. Byliśmy bardzo źli po tej porażce z Sandecją, a dzisiaj byliśmy znowu tym zespołem, który zdobywał punkty. Pierwsza połowa pod naszą kontrolą, dominowaliśmy, stwarzaliśmy sytuacje, natomiast brakowało gola. W drugiej połowie Resovia wyszła do nas wyżej, co pozwoliło nam mieć więcej miejsca w środku i wykorzystywać przewagę na boku. Z tego zdobyliśmy bramkę na 1:0. Wiedzieliśmy, że jeżeli nie zamkniemy tego meczu drugą bramką to ciężko będzie go wygrać. Udało nam się to, piękny gol Farida. Szkoda tylko straconej bramki w doliczonym czasie, bo chcieliśmy zagrać na zero z tyłu - mówił po spotkaniu Paweł Ściebura, trener GKS - u Jastrzębie.

Dzięki zwycięstwu nad rzeszowianami GKS Jastrzębie ma już 16 punktów i aż 9 przewagi nad miejscem spadkowym. Kolejny mecz w Fortuna 1.Lidze GKS rozegra pod koniec lutego.

Apklan Resovia - GKS Jastrzębie 1:2 (0:0)
0:1 - Daniel Rumin 59’
0:2 - Farid Ali 85’
1:2 - Radosław Adamski 90+2’

Apklan Resovia: Wojciech Daniel - Mateusz Geniec (81. Jakub Persak), Bartłomiej Wasiluk, Adrian Dziubiński (81. Maksymilian Hebel), Jarosław Czernysz, Radosław Adamski, Michał Kuczałek, Szymon Feret (68. Bartłomiej Kiełbasa), Dawid Rogalski (58. Karol Twardowski), Sebastian Zalepa, Przemysław Brychlik (46. Grzegorz Płatek).

GKS Jastrzębie: Mariusz Pawełek - Mateusz Bondarenko, Lukas Bielak, Kamil Jadach (89. Jakub Apolinarski), Farid Ali, Kryspin Szcześniak, Dominik Kulawiak, Dawid Witkowski (68. Mateusz Słodowy), Daniel Feruga (68. Łukasz Zejdler), Marek Mróz, Daniel Rumin (85. Dominik Sokół).

Żółte kartki: Wasiluk (Resovia) oraz Mróz (GKS). 


Autor: Piotr Muszalski/pm/