Lider PHL przegrał w Toruniu. KH Energa lepsza w starciu z JKH.

Hokeiści KH Energi Toruń znaleźli sposób na lidera PHL i tym samym zrewanżowali się za porażkę w półfinale Pucharu Polski, wygrywając na własnej tafli 4:1.

Najwięcej pracy już od początku spotkania miał Patrik Nechvatal. Co rusz zatrzymywał on rosyjski atak gospodarzy. Niestety dla gości, musiał skapitulować już w 9. minucie. Rzut karny sprytnie wykorzystał Denis Sierguszkin. Jastrzębianie mogli, a nawet powinni doprowadzić do wyrównania za sprawą Martina Kasperlika, ale zawodnik przyjezdnych nie wykorzystał kontry swojego zespołu. Pod koniec tercji poprzeczka uratowała Nechvatala.

Druga tercja była swoistą wymianą ciosów, choć akcji podbramkowych było jak na lekarstwo. Decydująca dla przebiegu tej tercji była jej końcówka, w której na ławkę kar kolejno powędrowali Radosław Nalewajka i Martin Kasperlik. W rezultacie przez niemal minutę jastrzębianie zmuszeni byli walczyć w podwójnym osłabieniu, co gospodarze wykorzystali już w 10. sekundzie tego fragmentu gry, kiedy to Nechvatala na strzałami na raty pokonał z ostrego kąta Kamil Kalinowski. Zanim na lód wrócił Kasperlik niepilnowany Jegor Fieofanow podwyższył na 3:0. 

Jastrzębianie na trzecią tercję wyszli bardzo zmotywowani co potwierdził gol Kasperlika już w 7. sekundzie po wznowieniu. Ostatnia odsłona przebiegała pod dyktando liderów ligowej tabeli, którzy jednak nie mogli znaleźć recepty na pokonanie Mateusza Studzińskiego, który z każdym obronionym strzałem stawał się bohaterem toruńskiego zespołu. Miejscowi jeszcze podwyższyli rezultat gdy do pustej bramki trafił Kamil Kalinowski.

Na dziewięciu zakończyła się historyczna seria wyjazdowych zwycięstw JKH GKS Jastrzębie, która trwała przez trzy miesiące sezonu 2020/2021. Mimo porażki JKH GKS Jastrzębie zachowa pozycję lidera PHL po trzeciej rundzie rozgrywek. 

KH Energa Toruń – JKH GKS Jastrzębie 4:1 (1:0, 2:0, 1:1)

1:0 – Dienis Sierguszkin (8:04, rzut karny)

2:0 – Kamil Kalinowski – Artiom Smirnow, Gleb Bondaruk (37:42, 5/3)

3:0 – Jegor Fieofanow – Andriej Czwanczikow (39:13, 5/4)

3:1 – Martin Kasperlík (40:06)

4:1 – Kamil Kalinowski (59:16, do pustej bramki)

Minuty karne: 4  -6.

Strzały: 33-29 (13-5, 15-8, 4-16).

KH Energa: Studziński – Jaworski, Szkodienko; Czwanczikow, Fieofanow, Sierguszkin – Kuzniecow, Smirnow (2); Osipow, K. Kalinowski, Bondaruk – Gusevas (2), Podsiadło; Szabnow, Rożkow, Dołęga – Skólmowski; Olszewski, Jaakola.

JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny; Hovorka, Rác, Kasperlík (2) – Jass, Ševčenko; Sołtys, Wałęga, Paś – Klimíček, Kostek; Wróbel (2), Phillips, Sawicki – Gimiński, Horzelski; R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.

Autor: Piotr Muszalski/pm/