Europejskie puchary dla Górnika coraz dalej. Warta wygrała w Zabrzu.

fot.gornikzabrze.pl

Warta Poznań wygrała kolejny mecz z faworytem. Tym razem podopieczni Piotra Tworka ograli w Zabrzu Górnika, którego kibice nadal marzą o awansie do europejskich pucharów.

Ale żeby do nich awansować trzeba punktować. Niby prosta zasada, jednak w przypadku Górników nie zawsze działa. Zabrzanie po rewelacyjnym początku sezonu na wiosnę grają w kratkę. Natomiast Warta to zespół, który wiosną zdobył 16 punktów, o 7 więcej niż podopieczni Marcina Brosza. 

Co z tego, że od pierwszych minut Górnik miał optyczną przewagę, jeśli nie potrafił zagrozić bramce gości. Pierwsze 45 minut zabrzanie zakończyli bez ani jednego celnego strzału. Za to w 30. minucie to poznaniacy cieszyli się z objęcia prowadzenia. Mateusz Kuzimski wygrał pojedynek biegowy z Aleksandrem Paluszkiem, który w tej sytuacji nie wystrzegł się błędu, piłkę otrzymał niepilnowany Jan Grzesik, jeszcze ją sobie poprawił i pokonał Martina Chudego.

Po tej bramce goście mieli szanse na kolejne bramki, ale wynik do przerwy nie zmienił się. Marcin Brosz nie mógł być zadowolony z postawy swoich podopiecznych, dlatego już w przerwie zdecydował się na dwie zmiany. Na placu gry pojawili się Piotr Krawczyk i Daniel Ściślak.

Górnik miał poprawić grę, zepchnąć rywali do defensywy i przede wszystkim zacząć celnie strzelać. Nic z tych rzeczy. Już na początku drugiej odsłony strzelili przyjezdni. Piłka w zamieszaniu w polu karnym odbiła się od jednego z obrońców gospodarzy i dość niespodziewanie wylądowała pod nogami Mateusza Kupczaka. Ten nie zastanawiając się przymierzył i płaskim strzałem pokonał Martina Chudego.

Już po kilkudziesięciu sekundach powinno być 0:3, ale Maciej Żurawski trafił w słupek. W 69. minucie Jesus Jimenez zdecydował się na uderzenie z dystansu, piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z interweniujących zawodników Warty i wpadła w okienko bramki Adriana Lisa. Górnik próbował jeszcze powalczyć o wyrównanie, ale zabrakło konkretów.

Dzięki zwycięstwu Warta Poznań awansowała na 6. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, wyprzedzając dzisiejszych rywali. Na 7 kolejek przed końcem rozgrywek, awans Górnika do europejskich pucharów, znacznie się oddalił.

Górnik Zabrze – Warta Poznań 1:2 (0:1)

Jesus Jimenez 69 – Jan Grzesik 30, Mateusz Kupczak 50

Górnik: Chudy – Gryszkiewicz, Paluszek (46. Ściślak), Wiśniewski – Janża, Kubica, Prochazka (67. Pawłowski), Manneh (79. Nowak), Rostkowski (46. Krawczyk) – Jimenez, Boakye (79. Sobczyk)

Warta: Lis – Kiełb, Ivanov, Ławniczak, Grzesik (75. Rodriguez) – Kuzdra, Kupczak, Trałka, Baku – Żurawski (75. Czyżyki), Kuzimski (90. Jaroch)

Żółte kartki: Manneh, Wiśniewski, Gryszkiewicz


Autor: Piotr Muszalski/pm/