Gwiaździarnia Pana Jana 26.09-2.10.2021

Pod względem pogody, najbliższy tydzień do połowy ma być jeszcze letni, w drugiej połowie deszczowy, zdecydowanie bardziej już jesienny. Miejmy jednak nadzieję na udane w tym roku babie lato, czyli naszą tradycyjną złotą polską jesień. Z letnich akcentów, jeszcze przez miesiąc, aż do nocy z 30/31 października, używać będziemy czasu letniego.


 

Coraz wyraźniej dostrzegamy już z dnia na dzień późniejsze o blisko 2 minuty wschody i o tyleż wcześniejsze zachody Słońca. W Katowicach, w niedzielę 26 września, od wschodu o godz. 6.37 do zachodu o 18.33, Słońce wędruje ponad horyzontem 11 h 56 min, w prawdziwe południe, o godz. 12.35 wznosząc się na 38,3° ponad południowy horyzont. W kończącą omawiany tydzień sobotę 2 października, od 6.46 do 18.20 dzień potrwa 11 h 34 min, o kolejne 22 min krócej, a o 12.33 Słońce górować będzie na wysokości 36,0°, czyli o prawie 2,5° niżej niż przed tygodniem. Różnica pomiędzy długością dnia i nocy osiągnie już wtedy niemal godzinę. Jednak najciemniejsza część nocy, trwać będzie jeszcze niewiele ponad 8 h. To jednak znakomita już poprawa, zwłaszcza w stosunku do trwającego w naszej szerokości geograficznej przez 1,5 miesiąca na przełomie wiosny i lata, okresu bez całkowicie ciemnych nocy astronomicznych. Na bezchmurnym i bezksiężycowym niebie mamy więc już dużo czasu na obserwację nie tylko tych najjaśniejszych planet i gwiazd, ale również słabszych, zwłaszcza mgławicowych obiektów, w większości wymagających jednak użycia teleskopu, czy przynajmniej lornetki. 

Przed nami okres w większości bezksiężycowego nocnego nieba. W tym tygodniu przez większą część nocy towarzyszyć nam będzie, malejący po pełni w ubiegły wtorek, Księżyc. W niedzielę wieczorem, świecący jeszcze ponad 2/3 swej tarczy, pojawi się na niebie niespełna 2 h po zmierzchu w ciekawej scenerii, w samym centrum gwiazdozbioru Byka, 10° od powszechnie znanej, dostrzegalnej gołym okiem otwartej gromady gwiazd, Plejady i 5° od najjaśniejszej gwiazdy tej zimowej konstelacji, wschodzącego 40 min później, zerowej wielkości gwiazdowej, czerwonego Aldebarana. Pokonawszy dystans blisko 70° na tle gwiazdozbiorów Bliźniąt i Raka, w sobotę, jako wąski, 16% już rogalik, Księżyc dociera do zachodnich rejonów wiosennego gwiazdozbioru Lwa, pojawiając się na niebie dopiero 1,5 h po północy. W ostatniej kwadrze zobaczymy Księżyc nocą z wtorku na środę po 22.00, lewą połówką tarczy świecący w stopach Bliźniąt. Wędrując przez najwyższe rejony swe drogi na tle gwiazd, w pierwszej połowie tego tygodnia, nawet połową swej tarczy Księżyc silnie rozświetla nocne niebo. Na praktycznie bezksiężycowe noce poczekać musimy do przyszłego tygodnia, w związku z przypadającym 6 października nowiem. W tym tygodniu Księżyc nie spotyka na swej trasie żadnej planety, nie mamy więc ani jednej okazji obserwacji jego koniunkcji z planetą. 

Od pierwszych chwil po zmierzchu możemy w tym tygodniu podziwiać 3 jasne planety. Zachodzącą 3 kwadranse po Słońcu Wenus, w samym centrum tyleż wiosennego, co letniego gwiazdozbioru Wagi, dzięki dużej i wciąż rosnącej jasności obserwować możemy nawet przez 1 h, nisko ponad południowo-zachodnim horyzontem. W południowo-wschodniej części nieba, krótko po zmierzchu błyszczy również bardzo jasny, choć 4-krotnie ciemniejszy od Wenus, Jowisz we wschodniej części konstelacji Koziorożca, a 16° na zachód od niego, również w Koziorożcu, 19-krotnie ciemniejszy Saturn. Te dwie planety towarzyszą nam niemal do końca nocy. Znikający z nieba krótko po 1.00 w nocy, Saturn wznosi się najwyżej kwadrans przed 21.00, godzinę później góruje Jowisz, którego żegnamy 2,5 h po północy. Jak już wspominaliśmy przed tygodniem, Merkurego przez 2–3 tygodnie obserwować będziemy mogli na porannym niebie od połowy października. Mars, pojawi się dopiero pod koniec października, również na porannym niebie. 

W zasadzie dość dogodne są już w tym miesiącu warunki obserwacji najsłabiej świecących planet, Neptuna i Urana. Zwłaszcza w okolicy nowiu, gdy nieba nie rozświetla Księżyc, najlepiej podczas najciemniejszej części nocy, mamy wiele godzin na dostrzeżenie Neptuna, najwyżej wznoszącego się na niebo około północy. Co najmniej 5-krotnie za ciemnego by dostrzec go gołym okiem, korzystając z nawet niewielkiego amatorskiego teleskopu lub dobrej lornetki, możemy Neptuna odnaleźć na pograniczu jesiennych gwiazdozbiorów Wodnika i Ryb, wprawdzie w otoczeniu jaśniejszych nawet gwiazd, jako jedynego jednak świecącego zdecydowanie spokojniejszym niż gwiazdy, nierozedrganym światłem. Całonocną widoczność Neptuna zawdzięczamy jego opozycji do Słońca w połowie września. Na opozycję Urana musimy jeszcze poczekać nieco ponad miesiąc, jednak już teraz wschodzi nieco ponad 1 h po zachodzie Słońca, najwyżej wznosząc się około 3 h po północy. Teoretycznie dostrzegalnego gołym okiem, praktycznie jednak odnajdziemy Urana za pomocą choćby lornetki, wycelowanej w południowe rejony gwiazdozbioru Barana, 12° na południowy wschód od Hamala, najjaśniejszej gwiazdy tej konstelacji. 

Od dłuższego już czasu, niewiele zmienia się z tygodnia na tydzień w gwiezdnym wystroju zwłaszcza wieczornego nieba, gdzie wciąż po zmierzchu możemy obserwować komplet górujących właśnie letnich konstelacji z okazałym Trójkątem Letnim, a jesienne gwiazdozbiory z Kwadratem Pegaza goszczące jeszcze niezbyt wysoko ponad wschodnim horyzontem. 

Pora na zagadkową część Gwiażdziarni. Na w zasadzie nietrudne pytanie o co najmniej jednego z trójki astronomów uznawanych za odkrywców Neptuna, otrzymaliśmy same poprawne odpowiedzi, najczęściej zawierające nazwiska wszystkich tych astronomów. Najczęściej jednak za odkrywcę 8. planety Układu Słonecznego uznaje się niemieckiego astronoma Johanna Galle’go, który wraz z Heinrichem d’Arrestem odnalezł go na podstawie wcześniejszych wyliczeń dokonanych przez francuskiego matematyka i astronoma Urbaina le Verriera. Podobno ponad 200 lat wcześniej obiekt ten obserwował Galileusz, jednak nie był on świadom, że to planeta, trudno więc to jego uznawać za odkrywcę Neptuna. 

A oto dzisiejsza zagadka: przez ile lat Neptun był uznawany za przedostatnią planetę Układu Słonecznego? 

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 30 września. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl

Gwiaździarnia Pana Jana