Inwazja Rosji na Ukrainę. Najważniejsze fakty. Sobota, 07.05.2022. [AKTUALIZACJA]

Inwazja Rosji na Ukrainę. Przedstawiamy najświeższe fakty i wydarzenia.

[23:00] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że z bombardowanych przez wojska rosyjskie zakładów metalowych Azowstal w Mariupolu, udało się ewakuować ponad 300 osób. Jak podkreślał w cowieczornym przemówieniu w mediach społecznościowych, ma nastąpić faza druga ewakuacji rannych i medyków. 

Dziękuję grupom Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Organizacji Narodów Zjednoczonych za pomoc nam w przeprowadzeniu pierwszego etapu misji w Azowstali. Udało się uratować ponad 300 osób, kobiet, dzieci. Praktycznie wywieźliśmy osoby cywilne z Azowstali. Teraz będziemy realizować drugi etap misji, ewakuację rannych i lekarzy. Wiadomo, że nie będzie to łatwe. Stale pracujemy nad tym, aby wywieźć stamtąd naszych żołnierzy, bohaterów, którzy bronią Mariupola – mówił Wołodymyr Zełenski. 

Po południu wicepremier Iryna Wereszczuk poinformowała w mediach społecznościowych, że wszystkie kobiety, dzieci oraz osoby starsze zostały ewakuowane z huty Azowstal w Mariupolu. "Rozkaz prezydenta został wykonany. (...) Tę część operacji humanitarnej w Mariupolu zakończono" - napisała Iryna Wereszczuk na Facebooku.

[22:00] Rosjanie zbombardowali szkołę w miejscowości Biłogoriwka w obwodzie ługańskim. W budynku ukrywało się prawie 100 osób. Informację przekazał w mediach społecznościowych szef Ługańskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Serhij Hajdaj. 

Rosjanie zrzucili bombę lotniczą na szkołę, w której ukrywała się prawie cała wieś – napisał w serwisie Telegram. 

W szkole ukrywali się wszyscy mieszkańcy, którzy nie mieli czasu na ewakuację. Na miejscu prowadzona jest akcja ratunkowa. Z gruzów uratowano dotychczas około 30 osób.

[18:00] Rosyjskie wojsko ostrzelało Odessę. Na miasto spadło sześć rakiet. Rzeczniczka ukraińskiego dowództwa operacyjnego Południe Natalia Humeniuk poinformowała, że cztery rakiety trafiły w fabrykę mebli na osiedlu mieszkaniowym, a pozostałe dwie w uprzednio uszkodzony pas startowy. Dodała, że informacje o ofiarach są ustalane. Wybuchy słyszane były także w obwodzie sumskim. Pociski wystrzelone z powietrza trafiły w dwa cele w pobliżu granicy z Rosją. Ranny został strażnik graniczny. Rosyjskie wojska wycofały się z obwodu sumskiego na początku kwietnia.

[16:00] Siły Ukraińskie zatopiły rosyjski okręt desantowy na Morzu Czarnym. Poinformowało o tym ukraińskie Ministerstwo Obrony Narodowej. Desantowy kuter klasy Sierna miał znajdować się u wybrzeży pozostającej pod rosyjską okupacją Wyspy Wężowej. Ukraińskie wojsko przekazało również, że za pomocą drona Bayraktar udało się zniszczyć znajdujący się na wyspie system przeciwlotniczy Tor-M2. Od początku tego miesiąca siły ukraińskie informowały, że przy użyciu dronów w pobliżu Wyspy Wężowej zniszczono dwie rosyjskie łodzie patrolowe. Wyspa Wężowa stała się symbolem ukraińskiego ruchu oporu po tym, gdy w sieci opublikowano nagranie, na którym ukraińscy żołnierze odmowili Rosjanom złożenia broni.

[15:00] Rosyjskie wojsko ostrzelało Odessę. Na miasto spadło kilka rakiet, które doprowadziły do wybuchów - infomuje "Ukraińska prawda". Nie wiadomo na razie, jaki skutek odniósł ostrzał. W region odeski Rosjanie wystrzelili cztery pociski manewrujące, ale nikt nie ucierpiał - informuje portal Ukrinform. Wybuchy słyszane były także w obwodzie sumskim. Pociski wystrzelone z powietrza trafiły w dwa cele w pobliżu granicy z Rosją. Ranny został strażnik graniczny. Rosyjskie wojska wycofały się z obwodu sumskiego na początku kwietnia.

[13:15] Władzom obwodu ługańskiego udało się ewakuować 34 osoby z Łysyczańska i jedną osobę z Popasny. Poinformował o tym szef obwodowej administracji wojskowej Serhij Hajdaj.

Pojazd z ewakuowanymi zmierza do miasta Dniepr. W drodze został ostrzelany przez Rosjan, ale nikt nie doznał obrażeń.. Miejscowe władze przekazały, że codziennie starają się ewakuować mieszkańców Donbasu w bezpieczne miejsce, ale nie wszyscy decydują się na wyjazd. Ewakuacji odmówiło około 50 tysięcy osób. 

[12:30] Intensywne walki trwają w Donbasie. Pozycje ukraińskiej armii są bez przerwy atakowane w obwodach donieckim i ługańskim. Rosjanie ostrzeliwują tam także obiekty cywilne.

W obwodzie ługańskim intensywne walki trwają m. in. w okolicach Popasnej, Rubiżnego i Siewierodoniecka. W obwodzie donieckim, jak poinformował szef obwodu Pawło Kyryłenko, w nocy Rosjanie ostrzeliwali wzdłuż całej linii frontu. Pociski spadały na wiele miejscowości i budynki mieszkalne m.in. w Kramatorsku, Małotaraniwce, Dużkiwce. Rosjanie nad ranem w obwodzie donieckim próbowali przeprowadzić dwa szturmy, ale ukraińscy żołnierze odparli ataki.

Ukraińska armia poinformowała, że na południu kraju - w Iwano Kepynym w obwodzie mikołajowskim zniszczyła rosyjski skład amunicji i 20 transporterów opancerzonych.

Rosjanie ostrzeliwali miasto Mikołajów. Rano rakiety spadły na obiekty infrastruktury w obwodzie połtawskim. Od kilku dni trwa rosyjski szturm na zakłady metalurgiczne Azowstal w Mariupolu. Mimo ostrzałów udało się ewakuować stamtąd około 50 cywilów. Oblężonej fabryki wciąż bronią ukraińscy żołnierze. 

[10:30] Ukraińska armia kontratakuje w okolicach Charkowa. W odpowiedzi Rosjanie zniszczyli tam infrastrukturę drogową. Działania ukraińskiej armii mogą odciążyć ostrzeliwane od tygodni miasto.

W ciągu ostatniej doby Rosjanie ostrzeliwali Charków i okolice. Jak informuje rzecznik ukraińskiego Sztabu Generalnego Pawło Kowalczuk, w okolicach miejscowości Cyrkuny i Ruskie Tyszki okupanci wysadzili 3 mosty, w celu spowolnienia kontrofensywy obrońców.

Wczoraj ukraińska armia odbiła z rąk Rosjan 5 miejscowości w pobliżu Charkowa. Jak podkreśla ekspert wojskowy Ołeksandr Musijenko, Ukraina prowadzi tam kontrofensywę już od kilku dni, odsuwając pierścień okrążenia od strony wschodniej i północnej. Stamtąd Rosjanie za pomocą artylerii dokonywali ostrzałów mieszkalnych dzielnic Charkowa.

W obwodzie charkowskim intensywne działania zbrojne trwają w okolicach strategicznie ważnego miasta Izium. Stamtąd Rosjanie od kilku tygodni próbują przełamać ukraińską obronę i przedostać się w kierunku Donbasu. W samym Donbasie intensywne walki trwają m.in. w okolicach Popasnej, Rubiżnego i Siewierodoniecka. Rosjanie chcą zdobyć całość obwodów donieckiego i ługańskiego oraz utrzymać korytarz lądowy z Donbasu do okupowanego Krymu. 

[09:00] Amnesty International ma dowody na popełniane przez Rosjan zbrodnie wojenne na Ukrainie. Organizacja opublikowała właśnie raport, dotyczący wydarzeń w Buczy oraz w innych miejscach w rejonie Kijowa.
Jest to pierwszy tak obszerny raport od rozpoczęcia przez Rosję inwazji na Ukrainę. Amnesty International przedstawia w nim dowody na egzekucje cywilów, jakich Rosjanie dopuszczali się w Buczy i w innych miastach w rejonie Kijowa. Organizacja informuje też o prowadzonych przez Rosjan bombardowaniach osiedli mieszkaniowych.

Szefowa Amnesty International Agnes Callamard mówi, że działania Rosji są zbrodniami wojennymi i że Rosja robiła to celowo. “Wiemy, że zbrodnie popełniane w rejonie Kijowa nie były wyjątkami, pojedynczymi incydentami. To jest część schematu, jaki od początku charakteryzował działania wojenne Rosji, która działa w sposób niszczycielski na dużą skalę” - dodała szefowa AI.

Okupacja Buczy, Hostomela oraz innych miejscowości w podstołecznym regionie przez Rosjan trwała miesiąc. Strona ukraińska twierdzi, że po wyjściu Rosjan znaleziono kilkaset ciał Ukraińców na których Rosjanie dokonali egzekucji.
Ukraińska prokuratura bada w tej chwili około 9 tysięcy przypadków potencjalnych zbrodni wojennych, dokonanych przez rosyjskich żołnierzy. Śledztwo rozpoczął też Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze. 

[08:50] Kolejnych 50 cywilów ewakuowano z huty Azowstal w Mariupolu. Potwierdziły to zarówno Ukraina, jak i Rosja. Na dzisiaj planowana jest następna próba wywiezienia ukraińskich cywilów z terenów ogarniętych ciężkimi walkami.

Ewakuowani to cywile, którzy chronili się w podziemiach huty Azowstal, gigantycznego kompleksu przemysłowego, będącego ostatnią twierdzą ukraińskich żołnierzy w Mariupolu. Zarówno Rosja, jak i Ukraina potwierdziły, że udało się wywieźć z miasta 50 osób, w tym 11 dzieci. “Mamy nadzieję, że wkrótce te osoby dotrą w bezpieczne miejsce po tym, jak spędziły dwa miesiące w podziemnych schronach. Prowadzimy także rozmowy, by uratować naszych żołnierzy, którzy pozostają w Azowstalu. Zaangażowane są w to wpływowe kraje” - mówił w nocy ukraiński prezydent Wołodymyr Zełeński.
W ostatnich dniach z całego Mariupola udało się ewakuować ponad 300 cywilów. Szacuje się, że w mieście, które zostało całkowicie zrujnowane przez Rosjan, pozostaje jeszcze kilkadziesiąt tysięcy ukraińskich cywilów.

Strona ukraińska twierdzi, że Rosjanie usuwają z miasta gruz oraz zwłoki osób zabitych. W ten sposób mają chcieć przygotować Mariupol, by 9 maja świętować jego przejęcie. 

[06:00]  Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że ewakuacja ludzi z zakładów Azowstal w Mariupolu jest kontynuowana. Pośredniczą w niej ONZ oraz Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża.

Wołodymyr Zełenski powiedział w nagraniu umieszczonym na Facebooku, że dziś ewakuowano ponad 40 osób - kobiety i dzieci.
"Wierzymy, że niebawem będą oni mogli wyjechać na bezpieczne tereny po dwóch miesiącach ostrzału i przebywania w schronach" - powiedział.
Jak wyjawił, trwają prace nad dyplomatycznymi możliwościami, które pomogą ocalić żołnierzy, którzy pozostają w zakładach Azowstal.
"Zaangażowani są w to wpływowi mediatorzy - wpływowe państwa" - dodał ukraiński prezydent.

Z kolei w rozmowie ze specjalistami z brytyjskiego Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Wołodymyr Zełenski oświadczył, że jeśli Rosjanie zabiją kogokolwiek, kto jest w zakładach Azowstal, przekreślą szanse na jakiekolwiek dalsze rozmowy. Akcja ewakuacyjna w kombinacie będzie kontynuowana od rana. Autokary przyjadą po cywilów w kilku miejscach miasta. Uchodźcy z Mariupola odjadą do Zaporoża.

Wołodymyr Zełenski zaapelował do Ukraińców, by nie ignorowali syren przeciwlotniczych, przestrzegali porządku publicznego oraz godziny policyjnej. Ponadto przypomniał, by nie wchodzić do lasów na terenach, które były okupowane przez Rosjan w związku z dużym zagrożeniem zaminowania tych terenów. 


/iar/pg/


Wiadomości regionalne