Gwiaździarnia Pana Jana

thumbnail

Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl

Gwiaździarnia Pana Jana 17-23.01.2021

Za nami 1/3 tegorocznej astronomicznej zimy: we worek 19 stycznia wieczorem Słońce wstępuje w znak Wodnika, drugi zimowy znak zodiaku, położony na granicy gwiazdozbiorów Strzelca i Koziorożca.


W ciągu wciąż bardzo długich nocy nadal możemy obserwować gwiazdozbiory wszystkich czterech pór roku, z wyjątkiem zwłaszcza południowych obszarów nieba letniego, przez które właśnie wędruje Słońce. Nadal jednak gwiezdny symbol dawno minionego lata, Trójkąt Letni można w komplecie oglądać zarówno jeszcze w 2 pierwszych godzinach nocy ponad zachodnim horyzontem, jak również ponownie już w 2 ostatnich godzinach nocy, na wschodzie. 

W Katowicach, w niedzielę 17 stycznia, od wschodu o godz. 7.36 do zachodu o 16.13, Słońce wędrować będzie ponad horyzontem 8 h 37 min, zaś w sobotę 23 stycznia od 7.30 do 16.22 dzień potrwa 8 h 52 min, o kolejny  kwadrans dłużej i już o 50 min dłużej niż podczas zimowego przesilenia. Podczas górowania, czyli w prawdziwe południe, przesuwające się z  6 do 4 min przed tym zegarowym, Słońce zwiększy w tym czasie maksymalną wysokość nad naszym horyzontem z 19,1° do 20,4°, a to na razie tylko nieco ponad 4° wyżej niż w pierwszym dniu zimy. 

Ten tydzień, podobnie jak ubiegły, obfituje w spotkania na niebie, w tym 3 koniunkcje Księżyca z planetami i jedna wzajemna dwóch planet. Niestety również tym razem, z powodu przypadającej w środę wieczorem pierwszej kwadry Księżyca, warunki obserwacji tych zdarzeń będą utrudnione. Już w niedzielę, ale przed południem, świecący na razie 19% swej tarczy Księżyc spotyka się najciemniejszą z planet, Neptunem. Ale dopiero nie wcześniej niż 1,5 – 2 godzin po zachodzie Słońca, nie bez trudu można by próbować dostrzec Neptuna, oczywiście koniecznie używając nawet niewielkiego amatorskiego teleskopu, wciąż niespełna 6° na prawo od Księżyca. Takich problemów nie ma z mającą miejsce w czwartek przed południem koniunkcją Księżyca z Marsem. Po zmierzchu, około 6° ponad świecącym już 57% swej tarczy górującym Księżycem, bez większego trudu powinniśmy dostrzec Marsa. Jednak znajdującego się 1,5° niżej od Marsa, niedostrzegalnego gołym okiem, choć prawie 7-krotnie jaśniejszego od Neptuna Urana, zwłaszcza w blasku połowy księżycowej tarczy również nie będzie łatwo dostrzec, choć wystarczyć może już dobra lornetka. Dobę wcześniej, w środę wieczorem ma miejsce koniunkcja obu tych planet w odległości 1,6° od siebie, z Księżycem tuż przed pierwszą kwadrą, odległym na razie o ponad 8° na zachód od obu planet. Znacznie utrudniającą obserwację trzech wymienionych planet rolę naszego naturalnego satelity łagodzi nieco fakt, że w tym samym niemal czasie, w czwartek w środku dnia ma miejsce apogeum Księżyca, w niemal największym możliwym oddaleniu, ponad 401 tys. km od Ziemi, wyraźnie słabiej rozświetlającym nasze niebo. 

Z pozostałych planet jedynie Merkury w ostatnich dniach poprawiający swą widoczność, przed mającą miejsce w przyszłą niedzielę maksymalną wschodnią elongacją, już pod koniec tego tygodnia wykazuje niemal najdłuższy czas wieczornej widoczności, do 100 min po zachodzie Słońca, co przy jasności –0,7 magnitudo pozwala go dostrzec już pod koniec zmierzchu cywilnego, niespełna 10° ponad południowo-zachodnim horyzontem. W tym roku, najlepsze warunki widoczności Merkurego będą wieczorami w połowie maja. 

Praktycznie zniknął już z wieczornego nieba Saturn, który w koniunkcji ze Słońcem znajdzie się już nocą z przyszłej soboty na niedzielę, a 5 dni później w ślad za nim pójdzie Jowisz. Z końcem tygodnia wschodzącą już tylko niespełna 3 kwadranse przed Słońcem Wenus, jedynie dzięki jej dużej jasności, na razie mamy jeszcze szanse dostrzec tuż nad horyzontem krótko przed świtem. Jej koniunkcja ze Słońcem przypada dopiero za 2 miesiące, po czym do końca roku będziemy mogli ją obserwować na wieczornym niebie, do października zachodzącą jednak krótko po zmierzchu. Zanim stopniowo znikające planety powrócą na nocne niebo, jedynymi widocznymi przez dłuższą część zimowych jeszcze nocy będą Mars i Uran. 

Ale powróćmy do wyglądu nieba w najbliższych dniach, czy raczej nocach. W początkach nocy niebo podzielone jest pomiędzy letnie, jesienne i zimowe konstelacje, z górującym już krótko przed zachodem Słońca Jesiennym Kwadratem Pegaza, na zachodzie wznoszącym się jeszcze wysoko, wspomnianym już Letnim Trójkątem i prawie kompletem zimowych konstelacji na wschodzie, z dopiero wschodzącym Procjonem z Małego Psa i niemal godzinę po nim Syriuszem z Wielkiego Psa. Wraz z końcem zmierzchu cywilnego, około godz. 17.00, wznosząc się na 75°, a więc zaledwie 15° od zenitu, góruje środkowa z 3 jasnych gwiazd jesiennej konstelacji Andromedy, 2 wielkości gwiazdowej Mirach. 

Pierwsza z jasnych gwiazd konstelacji zimowych, najdalej na zachód wysunięty wierzchołek Zimowego Sześciokąta, jednego z gwiezdnych symboli panującej nam od miesiąca pory roku, Aldebaran z konstelacji Byka błyszczy już prawie 40° ponad południowo-wschodnim horyzontem. Starożytny zodiakalny gwiazdozbiór Byka wyobraża wyłaniającego się z morskich fal mitologicznego byka, pod którego postacią sam Zeus podstępnie porwał na Kretę fenicką królewnę Europę. Byka wiąże się również z centralnym gwiazdozbiorem Oriona, wyobrażającym beockiego myśliwego atakującego tego rogatego olbrzyma. Konstelacja Byka najbardziej chyba jednak słynie z dwóch najjaśniejszych otwartych gromad gwiazd. To usytuowane na jego grzbiecie Plejady oraz tworzące zarys jego łba Hiady, na tle których błyszczy najjaśniejsza gwiazda konstelacji, Aldebaran. Najdalej na wschód wysunięty wierzchołek Zimowego Sześciokąta, a zarazem południowy wierzchołek Zimowego Trójkąta, stanowi Syriusz z gwiazdozbioru Wielkiego Psa. 

W łatwej dla naszych Słuchaczy, jak można było się spodziewać, zagadce sprzed tygodnia pytaliśmy o najjaśniejsza gwiazdę, oczywiście nocnego nieba i jej jasność. To właśnie Syriusz, gwiazda podwójna o łącznej jasności –1,47 magnitudo, choć w różnych źródłach można znaleźć nieco odmienne wartości jej wielkości gwiazdowej. 

Najwyższa pora na dzisiejszą zagadkę. Oto pytanie: jaką nazwą zwykło się określać grupę 3 ułożonych blisko siebie w jednej linii, gwiazd 2. wielkości gwiazdowej w centrum gwiazdobioru Oriona? Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 21 stycznia. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana, jak zwykle za tydzień.