Ekstraklasa - Piast zremisował z Lechem

fot. piast-Gliwice.eu

Piast Gliwice zremisował z Lechem Poznań 1:1 (1:0) w meczu 1. kolejki piłkarskiej ekstraklasy.

Gospodarze wyszli na prowadzenie w 7. minucie, kiedy dośrodkowanie Gerarda Badii wykorzystał Jorge Felix. Wyrównał w 82. minucie Paweł Tomczyk, który w poprzedniej rundzie był wypożyczony do klubu z Gliwic. Podopieczni trenera Waldemara Fornalika od 77. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Słowaka Tomáša Huka.

W pozostałych sobotnich spotkaniach Raków Częstochowa przegrał z Koroną Kielce 0:1 (0:0), a Wisła Kraków uległa Śląskowi Wrocław 0:1 (0:0).

Trener Fornalik nie ukrywał mieszanych uczuć po remisie:  -  Mógłbym zacytować wiele tych samych słów, co po spotkaniu z BATE. Gra była na dobrym poziomie, szczególnie w pierwszej połowie. Po raz kolejny nie byliśmy jednak skuteczni i to zdecydowało, że tego meczu nie wygraliśmy - powiedział trener Piasta.  

- W pierwszej połowie mieliśmy co najmniej trzy sytuacje takie stuprocentowe, i ten wynik powinien być wyższy. Po przerwie świetną sytuację miał Piotrek Parzyszek, ale niestety jej nie wykorzystał. W drugiej połowie Lech też miał swoje sytuacje. Szczególnie groźnie było, gdy graliśmy w dziesiątkę - analizował opiekun Niebiesko-Czerwonych.

Trener został zapytany czy można mieć pretensje do Tomasa Huka za sytuację, w której obrońca otrzymał czerwoną kartkę. - Trudno jednoznacznie powiedzieć. Może gdyby pozwolił dokończyć akcje i dojść do sytuacji sam na sam, stracilibyśmy bramkę, ale gralibyśmy w jedenastu. On jednak podjął decyzję o przerwaniu akcji. To reakcje, które podejmuje się w ułamku sekundy… Nie chcę oceniać tej sytuacji, musiałbym się jeszcze raz temu przyjrzeć - skomentował szkoleniowiec. 

Poruszony został również temat Patryka Sokołowskiego, który rozegrał przeciwko Lechowi dobre zawody. - Jeżeli zawodnik zrobi więcej niż trener od niego oczekuje, to jest kapitalna sprawa. Mogę się tylko cieszyć widząc, że piłkarz tak się rozwija i gra. Nie może być nic lepszego dla trenera, jeżeli zawodnik go pozytywnie zaskakuje - stwierdził Fornalik.

Trener poruszył również temat sytuacji kadrowej Piasta przed kolejnymi meczami. - Najgorzej wygląda sprawa Aquino, bo może to być uraz mięśnia przywodziciela. Diagnozę otrzymamy za trzy-cztery dni. U Kuby Czerwińskiego, gdybyśmy dziś na niego postawili, moglibyśmy ryzykować pogłębieniem urazu i wykluczeniem z gry nawet na kilka tygodni. Teraz natomiast jest szansa, że będzie zdrów już na pierwszy mecz eliminacyjny Ligi Europy. U Piotrka Parzyszka jest to stłuczenie. Myślę, że to nie jest nic poważnego - powiedział trener, a następnie dodał, że w odwodzie jest jeszcze Dominik Steczyk, który jest zgłoszony do rozgrywek i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu meczowej osiemnastki.

Trener przyznał, że zawodnicy, na których postawił w meczu z Lechem zrobili na nim dobre wrażenie. - Na pewno trudno nam grało się w osłabieniu, tym bardziej, że mecz z BATE odbił się na chłopakach. Pogratulowałem swojej drużynie postawy, ale nie wyniku, bo to są dwie różne sprawy. Na pewno zadowolony mogę być z faktu, że dokonując kilku zmian, obraz gry niewiele się zmienia i prezentujemy to co w poprzednich spotkaniach - zakończył szkoleniowiec.

Muszę pochwalić zespół za to, że grał do końca. Próbował na ciężkim terenie w Gliwicach odwrócić losy meczu. Udało się tylko zremisować, ale trzeba przyznać, że ten remis jest zasłużony i absolutnie nie będę narzekał, bo niejeden zespół tutaj punkty straci - ocenił trener Dariusz Żuraw po remisie swojej drużyny w pierwszym meczu.

Piast Gliwice - Lech Poznań 1-1 (1-0)
1-0 - Felix, 7 min.
1-1 - Tomczyk, 82 min.

Piast: Plach - Kirkeskov, Huk, Korun, Mokwa - Sokołowski, Dziczek - Felix, Valencia (73. Konczkowski), Badia (79. Byrtek) - Parzyszek (67. Aquino).

Lech: Van der Hart - Gumny, Rogne, Cmomarković, Kostevych - Tiba, Muhar (79. Tomczyk) - Puchacz (64. Makuszewski), Jevtić, Jóźwiak - Amaral (72. Zhamaletdinov).

Żółte kartki: Felix, Dziczek - Muhar

Czerwona kartka: Huk, 77 min.

Widzów: 4 698