Iga Świątek nie obroni tytułu w Paryżu. Na pocieszenie Polce został debel.

fot.facebook.com/swiatekiga

Maria Sakkari przerwała passę 11 wygranych meczów z rzędu Świątek na kortach Rolanda Garrosa. Polce na otarcie łez pozostała rywalizacja w deblu.

Kiedy we wcześniejszych rundach turnieju odpadały największe rywalki Igi Świątek wydawało się, że przed Polką otwiera się szansa na obronę tytułu. Była najwyżej rozstawioną tenisistką w ósemce, ale przede wszystkich prezentowała tenis na najwyższym poziomie. Na jej drodze w ćwierćfinale stanęła Maria Sakkari, która w Paryżu przeżywa najlepszy okres w swojej karierze.

Polka zaczęła pewnie wygrywając własne podanie i przełamując rywalkę w drugim gemie. Jednak Greczynka bardzo szybko odpowiedziała i na tablicy wyników było 2:2. Potem mecz się wyrównał, ale w 9. gemie Sakkari przełamała Świątek, następnie potwierdziła dobrą dyspozycję własnym serwisem i wygrała seta 6:4.

Tym samym Greczynka przerwała niesamowitą serię 22 wygranych setów z rzędu przez Świątek na kortach w Paryżu. W drugiego seta też weszła bardzo dobrze i prowadziła 2:0. Wtedy Świątek poprosiła o przerwę medyczną z powodu problemów z udem. Po interwencji fizjoterapeutki natychmiast wygrała własne podanie, ale nie zdołała już przełamać przeciwniczki, która wygrała seta 6:4 i cały mecz.

Iga Świątek (8.) - Maria Sakkari (17.) 4:6, 4:6 

Na pocieszenie Świątek pozostał półfinał debla w parze z Bethanie Mattek-Sands.

Autor: Piotr Muszalski/pm/