Kryminalna zagadka nr 4 - cz. 4.

— To prawda. Mamy problemy finansowe, bo firma budowlana, która zatrudniała mojego męża, ogłosiła bankructwo. Dragan słabo sobie z tym radzi i ma małe problemy z hazardem. Ale żeby podejrzewać mnie albo jego o napad? — kobieta była bliska płaczu.

— Ten hotel to mój drugi dom. Gdy Symfonia przejęła interes po zmarłym ojcu to ja uczyłam ją wszystkiego. Czy to ona mnie podejrzewa? — spojrzała na Eulalię badawczo. — Ja w jej romanse z młodzieniaszkami się nie wtrącam. A może to ten lowelas Zeus? Prowadza się ostatnio z jakąś podejrzaną kobietą. Ludzie mówią, że ponoć siedziała w więzieniu. Może to nią warto się zainteresować, a nie oskarżać niewinnych ludzi, którzy oddali temu hotelowi całe swoje życie? 

Zeus Gibis był dobrze po czterdziestce, ale sposób w jaki się nosił i błysk w oku zdradzał, że czuł się o wiele młodziej. Gdy siadał przed Eulalią posłał jej spojrzenie, które przywołało obraz uroczego lirnika z wieczoru greckiego. Potrzebowała chwili, by zebrać się w sobie i zapytać go, co robił tego wieczora. 

— Byłem w domu z Afrodytą. Ona jest miłością mojego życia! Wiem, że ludzie gadają, ale nie dbam o to. Znam jej przeszłość, nie ukrywała przede mną niczego. Ale ona teraz jest zupełnie innym człowiekiem. Mówi, że to ja tak na nią działam… — gdy wypowiadał te słowa na jego twarzy widać było, że kimkolwiek była tajemnicza Afrodyta, rozkochała w sobie Zeusa bez opamiętania.



Przez całe lato będziemy rozwiązywać kryminalne zagadki. Każdy, kto ma w sobie żyłkę detektywistyczną, chce przez moment poczuć się jak Sherlock Holmes albo Herkules Poirot lub po prostu dobrze bawić – proszę śledzić nasz wątek sensacyjny. Co tydzień inny. 

Kryminalne Tajemnice Radia Katowice przez całe wakacje od wtorku do czwartku po 21:00, w piątek finał – także po 21:00 i nagrody dla tego, kto rozwiąże zagadkę.