Premier Mateusz Morawiecki o stanie wyjątkowym na granicy z Białorusią

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował do wszystkich sił politycznych, aby postępowały "solidarnie i odpowiedzialnie w obliczu trudnej sytuacji na wschodniej granicy" oraz o to, by posłowie nie głosowali za uchyleniem stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że stan wyjątkowy na ternach przygranicznych ma zapobiec ewentualnym prowokacjom podczas białorusko-rosyjskich ćwiczeń wojskowych Zapad 2021. Jak mówił premier, już dziś służby graniczne informowały o słyszanych wybuchach przy granicy, na nieodległych poligonach. "Lepiej oczywiście zapobiegać niż leczyć, dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenia stanu wyjątkowego" - uzasadniał szef rządu.
Zapad to wspólne cykliczne ćwiczenia rosyjskiej i białoruskiej armii, które odbywają się co dwa lata. W tym roku zaplanowano je na 10-16 września. W manewrach, które będą toczyły się także przy granicy z Polską, ma wziąć udział do 200 tysięcy żołnierzy.

Premier Mateusz Morawiecki odniósł się także do przepisów prawnych obowiązujących imigrantów. Powiedział, że zgodnie z przepisami konwencji genewskiej imigranci przyjeżdżający na Białoruś mogą ubiegać się tam o azyl lub prawo pobytu w tym kraju. Szef rządu przypomniał, że władze w Mińsku są sygnatariuszem przepisów konwencji genewskiej dotyczących migracji i są zobowiązane do przyjmowania imigrantów. Premier Morawiecki podkreślił, że wedle standardów międzynarodowych Białoruś jest krajem bezpiecznym, a Polska nie może się zgodzić na wpuszczanie imigrantów bez wymaganych dokumentów z terenu naszego wschodniego sąsiada. "Z punktu ram prawnych prawa międzynarodowego jeśli ktoś z terytorium Iraku, Afganistanu, Egiptu, Somalii czy Syrii trafi na terytorium Białorusi, to tam - zgodnie z prawem międzynarodowym - powinien aplikować o status uchodźcy" - wyjaśnił premier. Dodał, że z perspektywy polskiej nie ma prawa do przekraczania bez polskiej wizy granicy białorusko-polskiej. 

Konwencja genewska, do której Polska przystąpiła w 1991 roku, reguluje międzynarodowe przepisy dotyczące praw i obowiązków uchodźców. Traktat w szczególności zabrania wydalania i zawracania uchodźców do granicy państw, w których ich życiu zagrażałoby niebezpieczeństwo. Umożliwia ona również złożenie wniosku o azyl czy status uchodźcy w wybranym przez cudzoziemca kraju, który podpisał konwencję genewską.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział też, że w ciągu najbliższych dwóch dni rząd przyjmie projekt regulacji dotyczący rekompensat związanych ze stanem wyjątkowym przy granicy z Białorusią.Szef rządu dodał, że następnie Rada Ministrów niezwłocznie skieruje projekt do Sejmu. Jak dodał szef ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński, przedsiębiorcy poszkodowani w wyniku wprowadzenia stanu wyjątkowego będą mogli ubiegać się o odszkodowanie w wysokości 65 procent średniego przychodu z wakacji. 

Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, który obejmuje 183 miejscowości w województwach podlaskim i lubelskim, wydał w czwartek prezydent. Od początku sierpnia Straż Graniczna odnotowała ponad cztery tysiące prób nielegalnego przedostania się z Białorusi do Polski. Zatrzymano prawie 1000 migrantów. W ubiegłym roku w tym samym czasie Straż Graniczna nie interweniowała ani razu.

Zdaniem polskich i unijnych władz wzrost liczby migrantów na wschodniej granicy Unii Europejskiej to element wojny hybrydowej prowadzonej przez Białoruś. Niezależnie od fali migrantów, przywożonych na granicę przez białoruskie służby w jej bezpośrednim sąsiedztwie będą odbywały się rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe "Zapad 2021".

Autor: IAR /as/