Premier Morawiecki: piąta fala pandemii stała się faktem

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że piąta fala pandemii koronawirusa stała się faktem. Na konferencji prasowej podkreślał, że mamy do czynienia z wariantem omikron koronawirusa, który jest dużo bardziej zaraźliwy od poprzednich.


"To dlatego notujemy rekordy zakażeń i to dlatego musimy zmierzyć się z sytuacją nową, inną, której do tej pory nie było. Wszystkie kraje dotknięte mutacją wirusa omikron notują rekordowe fale zakażeń, między 100 a 200 tysięcy zakażeń dziennie" - mówił premier.

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział, że liczba zakażeń koronawirusem może dziś przekroczyć 40 tysięcy. W ciągu minionej doby potwierdzono 36 tysięcy 665 zakażeń koronawirusem.

Na konferencji prasowej minister mówił, że w minionym tygodniu mieliśmy do czynienia z eksplozją pandemii. Na razie przejawia się ona we wzroście liczby infekcji, a w przyszłym tygodniu okaże się, jak przełoży się to na wzrost liczby hospitalizacji. "Mam nadzieję, że ta liczba infekcji, patrząc na doświadczenia innych krajów, będzie przekładała się w mniejszym stopniu na obciążenie szpitali" - mówił. Zaznaczył jednak, że w tych krajach poziom zaszczepienia jest dużo wyższy niż w Polsce.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że wobec tego, że Polska weszła w piątą falę zakażeń koronawirusem, rząd podejmuje środki zaradcze. Będą to: zwiększenie liczby łóżek covidowych, zalecenie pracy zdalnej tam, gdzie jest to możliwe, zwiększenie możliwości testowania - wprowadzenie od 27 stycznia darmowych testów antygenowych na obecność koronawirusa w aptekach do tego dostosowanych.

Minister zdrowia Adam Niedzielski mówił, że decyzja była uzgodniona z aptekarzami i przypomniał, że w aptekach prowadzone są już szczepienia na COVID-19. W razie obaw o mieszanie się w aptekach osób chorych i zdrowych, można - według ministra - wprowadzić testy tylko w określonych godzinach lub oddzielne wejście dla chętnych na test.

Ponadto każdy pacjent powyżej 60. roku życia, zakażony koronawirusem, będzie mógł w ciągu 48 godzin być zbadany przez lekarza pierwszego kontaktu, także w domu.

W pierwszym etapie przewiduje się zwiększenie liczby łóżek covidowych do 40 tysięcy, w drugim - do 60 tysięcy, w kolejnym etapie będzie możliwość hospitalizacji w każdej placówce w kraju.

"To są scenariusze katastroficzne, które oznaczają konieczność przesterowania, czy zupełnie przełożenia i skierowania wszystkich sił i zasobów na leczenie covidu" - podkreślał minister zdrowia Adam Niedzielski. Zapewniał także, że wszystkie zagadnienia dotyczące tlenu, logistyki leków są opracowane.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował także o skróceniu do siedmiu dni okresu przebywania w kwarantannie.

"Chcemy utrzymać wszystkie inne świadczenia medyczne" - zadeklarował.

Jak wyjaśniał minister Adam Niedzielski, w Polsce zarejestrowano dotychczas prawie 1400 zakażeń koronawirusem w wariancie omikron. Odpowiada on za mniej więcej 25 procent nowo rejestrowanych przypadków. Kwarantanna zostaje skrócona po obserwacji specyfiki zakażeń tym wariantem. "Wszędzie w Europie obserwuje się, że te zachorowania są krótsze, okres, w którym jest ryzyko zakażenia jest również mniejszy. W ten sposób mamy rozwiązania przystosowane do specyfiki piątej fali" - mówił.

Premier Mateusz Morawiecki ponownie apelował o szczepienie się przeciwko COVID-19.

"80 do 90 procent zgonów to osoby niezaszczepione. Szczepionki zwiększają 10-krotnie szanse na przeżycie w przypadku mutacji omikron"- mówił.

Premier poinformował również o powołaniu Rady do spraw walki z COVID-19. Ma ona zastąpić dotychczasową Radę Medyczną. "Ze względu na to, że przekształcamy tę radę do walki z COVID-19, ale też wychodzenia z pandemii. Mam nadzieję, że te głosy, które się pojawiają, że ta fala omikrona to jest ostatnia fala okażą się prawdziwe. I w związku z tym Rda do spraw COVID-19 będzie także obejmowała specjalistów z innych dziedzin, nie tylko z medycyny" - wyjaśniał szef rządu. Nowej Radzie doradzać ma część osób, która wcześniej działała w Radzie Medycznej.

Minister zdrowia Adam Niedzielski powiedział też, ze priorytetem w walce z pandemią na poziomie regulacji prawnych, jest ustawa przedłożona przez posła PiS Czesława Hoca. Projekt nowych przepisów dotyczący m.in. weryfikacji tzw. certyfikatów covidowych. "To w niej pokładamy największe nadzieje, jeżeli chodzi o kwestie egzekwowania restrykcji, bo cały czas wydaje się, że w tym obszarze mamy najwięcej do zrobienia jeśli chodzi o wartość dodaną, o wartość narzędzi, które stosujemy w walce z pandemią" - powiedział Adam Niedzielski. Minister dodał, że premier Mateusz Morawiecki oraz prezes PiS Jarosław Kaczyński wspierają projekt tej ustawy. Wyraził nadzieję, że Sejm na najbliższym posiedzeniu zajmie się tą ustawą.

Projekt nowych przepisów, przygotowany przez posła PiS Czesława Hoca, przewiduje, że pracodawca będzie mógł żądać od pracownika okazania informacji o wykonaniu szczepienia przeciwko COVID-19, posiadaniu ważnego, negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 lub informacji o przebytej infekcji wirusa SARS-CoV-2. Pracownicy będą mogli wykonywać nieodpłatne testy w kierunku SARS-CoV-2, w tym finansowane z pieniędzy publicznych.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował również, że jeżeli w poniedziałek będzie pozytywna decyzja Europejskiej Agencji Leków (EMA), to w przyszłym tygodniu będą wystawiane skierowania na trzecią dawkę szczepienia przeciwko COVID-19 dla dzieci. Szczepione trzecią dawką będą osoby w wieku 16-17 i 11-15 lat.

Minister zapewnił, że natychmiast po decyzji Agencji, program szczepień dla dzieci i młodzieży zostanie uruchomiony. "Posiedzenie odnośnie pierwszej grupy jest zaplanowane na poniedziałek, odnośnie drugiej - na czwartek. Jeżeli będą pozytywne decyzje EMA, to my nie będziemy nawet czekali na potwierdzenie Komisji Europejskiej tylko odpowiednio we wtorek i w piątek zaczniemy wystawiać skierowania, a wystawienie skierowania w gruncie rzeczy oznacza, że każdy z państwa może swoje dziecko zapisać na odpowiednie szczepienie" - mówił minister.

Według przepisów przyjętych w grudniu przez Komisję Europejską, po szczepieniu podstawowym certyfikat COVID będzie ważny przez 9 miesięcy do celów podróży wewnątrz UE, a nie, jak obecnie, przez rok. Do przedłużenia ważności dokumentu będzie wymagana dawka przypominająca. Nowe przepisy będą obowiązywać w Unii Europejskiej od 1 lutego.


/iar/pg/ 


Wiadomości regionalne