Pogotowie strajkowe w PGG. Górnicy chcą "czternastkę".

fot. Dorota Stabik/Radio Katowice

Pogotowie strajkowe we wszystkich zakładach i kopalniach należących do Polskiej Grupy Górniczej ogłosiły związki zawodowe. 

Jak poinformował sztab protestacyjny chodzi o wypłatę 14. pensji za ubiegły rok, podwyżki wynagrodzeń w tym roku, brak przychodów z zakontraktowanego węgla a także próbę likwidacji kopalń. Przedstawiciele związków zawodowych poinformowali, że w poniedziałek w kopalniach należących do PGG przeprowadzone zostaną masówki informacyjne. Wczoraj fiaskiem zakończyły się negocjacje płacowe w spółce. 

Jak przekazali przedstawiciele PGG, grupa jest gotowa na rozmowy płacowe a kolejne mediacje mają się odbyć 7 lutego. Tymczasem związkowcy uznali, że rozmowy ostatecznie się zakończyły. 

Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, że mimo dogodnych warunków, dokapitalizowania przez inwestorów i wzrostu cen węgla, restrukturyzacja Polskiej Grupy Górniczej nie przyniosła oczekiwanych efektów. W komunikacie NIK napisał, że wprawdzie po nabyciu przez PGG majątku produkcyjnego Kompanii Węglowej SA i Katowickiego Holdingu Węglowego SA udało się kontynuować działalność większości ich kopalń, jednak nie zmniejszono wysokich kosztów stałych produkcji, a wydajność pogarszała się. Mimo spadku wydajności wydobycia węgla o 2 proc., rosły średnie wynagrodzenia o 13 proc. 

"Polska Grupa Górnicza nie wykorzystała dogodnego momentu na stworzenie warunków dla prowadzenia rentownej, także w czasach gorszej koniunktury, działalności wydobywczej" – informuje NIK. W 2016 roku Polska Grupa Górnicza kupiła majątek produkcyjny Kompanii Węglowej SA, a w 2017 roku Katowickiego Holdingu Węglowego SA. W ten sposób PGG rozpoczęła działalność wydobywczą w 15 przejętych kopalniach. Powyższe zmiany własnościowe i działania organizacyjne stanowiły podstawę do restrukturyzacji nabytych kopalń. Jak podkreśla NIK, sprzyjające okoliczności – znaczące dokapitalizowanie PGG przez inwestorów, a także wzrost cen węgla wynikający z dobrej koniunktury gospodarczej w latach 2016-2018, dawały szanse na dokonanie głębokiej restrukturyzacji, przygotowującej spółkę na powtarzające się okresy dekoniunktury i ryzyka utraty płynności finansowej, jakie wielokrotnie dotykały górnictwo w latach 1990-2015. Sytuację ekonomiczno-finansową PGG w latach 2016-2018 kształtowały głównie korzystna koniunktura i rosnące ceny zbytu węgla oraz kolejne wysokie dokapitalizowania spółki przez inwestorów. Na wynik firmy wpływ miał także przyjęty sposób wyceny nabytego majątku oraz pozytywne efekty realizowanej restrukturyzacji. W latach 2016-2018 wyniki finansowe netto spółki poprawiały się. W 2016 roku odnotowano stratę 332 mln zł, w 2017 roku zysk przekraczający 86 mln zł, a w 2018 roku wzrósł on do ponad 493 mln zł. Przy czym, według Najwyższej Izby Kontroli, wyniki te były zawyżone ze względu na zastosowany sposób wyceny wartości nabytych aktywów KW i KHW. Poza jedną, poprawiały się także wyniki finansowe netto poszczególnych kopalń PGG, przy czym były one także zniekształcone niewłaściwą wyceną ich aktywów. 

Według NIK, utrzymywanie nieefektywnego systemu wynagradzania oraz wysoki stan zatrudnienia własnych pracowników rodzi ryzyko braku możliwości dostosowania kosztów spółki do spadków cen węgla i przychodów w okresie dekoniunktury, w celu zachowania rentowności spółki oraz jej kopalń. Okoliczności te stwarzają także ryzyko utraty przez PGG zdolności do obsługi zadłużenia (spółka wyemitowała obligacje o wartości prawie 2,4 mld zł, których termin wykupu kończy się w 2028 r.), w sytuacji pogorszenia się koniunktury na rynku węgla, tak jak to miało miejsce w przeszłości w odniesieniu do innych podmiotów górniczych.

Autorzy: Dorota Stabik /IAR/rs/