Liga Narodów: Polska wygrała z Bośnią i Hercegowiną i jest liderem grupy!

fot.laczynaspilka.pl

Po dwóch bramkach Roberta Lewandowskiego i trafieniu Karola Linettego reprezentacja Polski wygrała z Bośnią i Hercegowiną. Dzięki zwycięstwu i remisowi w meczu Włochy - Holandia biało - czerwoni zostali liderami grupy A Ligi Narodów.

Do składu na spotkanie z Bośniakami wrócili Wojciech Szczęsny, Jan Bednarek, Arkadiusz Reca i Jacek Góralski, a także skrzydłowi Kamil Jóźwiak i Kamil Grosicki. Początek meczu należał do gości. Na skrzydle wiele problemów sprawiał naszym obrońcom Edin Visca, akcje Miralema Pjanicia i Edina Dżeko też pokazały, że Bośniacy przyjechali do Wrocławia grać o trzy punkty. W polskim zespole dobrze wyglądała współpraca Mateusza Klicha z Robertem Lewandowskim. Pomocnik Leeds United kiedy tylko miał możliwość posyłał prostopadłe podania do kapitana reprezentacji, a jedno z nich przyniosło gospodarzom korzyść w postaci czerwonej kartki dla rywala. Lewandowski został sfaulowany przez Anela Ahmedhodzicia gdy wychodził na czystą pozycję. Bośniacy długo protestowali, ale sędzia odesłał ich obrońcę do szatni. Do rzutu wolnego na wysokości 18. metra podszedł sam Lewandowski, ale po jego wykonaniu widać było, że dawno nie korzystał z tej umiejętności.

Po stracie jednego zawodnika Polacy ruszyli do ataków. Gra biało - czerwonych fragmentami mogła się podobać. Podopieczni Jerzego Brzęczka mieli jednak problemy z finalizowaniem akcji. Po świetnej akcji Linetty - Góralski - Lewandowski ten ostatni strzelił ponad poprzeczką. Swoją szansę miał też Karol Linetty, który po podaniu od kapitana Polski uderzył wprost w bramkarza. Chwilę później Robert Lewandowski opanował trudną piłkę w polu karnym, przymierzył niemal że idealnie, ale piłka odbiła się tylko od słupka. Przewaga Polaków rosła z każdą minutą. Oprócz tradycyjnych kontr gospodarze coraz lepiej prezentowali się w ataku pozycyjnym. Na domiar złego dla gości, boisko z kontuzją musiał opuścić Pjanić. Bośniacy dzielnie się bronili, ale w końcu skapitulowali. Końcówka pierwszej połowy należała do Polaków. Piłkę w pole karne zagrał Linetty, tam dobrze przyjął ją Kamil Jóźwiak, który jeszcze zdołał wystawić ją Lewandowskiemu, a ten otworzył wynik spotkania. Jeszcze przed przerwą nasi reprezentanci popisali się nie lada akcją. Piłka przeszła od obrony pod pole karne przeciwników. Jan Bednarek zagrał do Arkadiusza Recy, który wykonał nie lada pracę z naszymi pomocnikami. Wymiana podań Polaków całkiem zdezorientowała przeciwników, w rolę asystującego wcielił się Lewandowski, który pięknym zagraniem posłał piłkę za plecy obrońców, gdzie był Linetty, a pomocnik pokonał bramkarza gości strzałem głową. Do przerwy Polska prowadziła 2:0.

Lewandowski nie zamierzał poprzestać na jednym trafieniu. Choć plac gry opuścił w 58. minucie to zdążył jeszcze wpisać się na listę strzelców. Tym razem duża w tym zasługa Klicha, który z lewej strony dośrodkował za linię obrony Bośniaków, a tam znalazł się nasz najlepszy napastnik i strzałem wolejem pokonał Ibrahima Sehicia. Po kolejnej akcji Polacy powinni cieszyć się raz jeszcze, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kamil Grosicki. Wysokie prowadzenie pozwoliło selekcjonerowi na eksperymenty. Na boisku doszło do kilku zmian. W pewnym momencie graliśmy nawet dwoma napastnikami, bo na murawie pojawili się Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik. Polacy nadal w ataku pozycyjnym budowali kolejne akcje, ale więcej bramek już nie padło.

Dzięki zwycięstwu Polacy awansowali na fotel lidera grupy A Ligi Narodów, bowiem w równolegle rozgrywanym spotkaniu Włochy - Holandia padł remis. Podopiecznym Jerzego Brzęczka do zakończenia fazy grupowej pozostały dwa mecze. W listopadzie Polska zmierzy się na wyjeździe z Włochami, a grupową rywalizację zakończy na Stadionie Śląskim meczem z Holandią.

Polska – Bośnia i Hercegowina 3:0 (2:0)
Bramki: Robert Lewandowski 40, 51, Karol Linetty 45

Polska: 1. Wojciech Szczęsny – 4. Tomasz Kędziora (72, 18. Bartosz Bereszyński), 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek, 13. Arkadiusz Reca – 21. Kamil Jóźwiak (72, 16. Michał Karbownik), 6. Jacek Góralski, 8. Karol Linetty, 14. Mateusz Klich (64, 23. Krzysztof Piątek), 11. Kamil Grosicki (64, 17. Damian Kądzior) – 9. Robert Lewandowski (58, 7. Arkadiusz Milik).

Bośnia i Hercegowina: 12. Ibrahim Šehić – 15. Branimir Cipetić, 3. Anel Ahmedhodžić, 17. Siniša Saničanin, 5. Sead Kolašinac – 8. Edin Višća (58, 14. Amer Gojak), 10. Miralem Pjanić (33, 16. Dennis Hadžikadunić), 13. Gojko Cimirot, 6. Amir Hadžiahmetović (74, 20. Haris Hajradinović), 19. Rade Krunić (73, 23. Deni Milošević) – 11. Edin Džeko (58, 9. Smail Prevljak).

Żółte kartki: Klich, Bednarek – Džeko, Kolašinac, Hajradinović.
Czerwona kartka: Anel Ahmedhodžić (14. minuta, Bośnia i Hercegowina, za faul taktyczny).

Autor: Piotr Muszalski/pm/