Horror w Chorzowie dla szczypiornistek Ruchu. Niebieskie nadal w grze o utrzymanie.

fot.ruch-chorzow.pl

Gol Natalii Stokowiec w ostatnich sekundach meczu, dał chorzowiankom zwycięstwo nad Startem Elbląg. 

Już przed spotkaniem gospodynie wiedziały, że aby przedłużyć szanse na utrzymanie muszą wygrać. Początek spotkania był wyrównany. Po 7 minutach był remis po 3. Wszystkie bramki dla Niebieskich trafiła z rzutów karnych Katarzyna Wilczek. Kolejne akcje dzięki Stokowiec i znów Wilczek dały Ruchowi prowadzenie 7:5. Po chwili było już 9:6 dzięki skutecznej Żanecie Lipok.

Miejscowe utrzymywały trzybramkową przewagę do 24. minuty. W dużej mierze dzięki Patrycji Chojnackiej, która w kilku momentach popisała się świetnym refleksem. Wtedy do głosu doszedł Start, który szybko zniwelował stratę. Joanna Waga zdobyła bramkę na 12:12, ale w końcówce Klaudia Grabińska odzyskała prowadzenie, Chojnacka obroniła rzut karny wykonywany przez Rancić, a tuż przed syreną Karolina Jasinowska podwyższyła na 14:12.

Początek drugiej połowy należał do piłkarek Startu. W niespełna 3 minuty objęły one prowadzenie 15:14. Na domiar złego dwuminutową karę otrzymała Wilczek, a w tym czasie bramki dla Startu zdobyły Pękala i Shupyk. Dobrze broniące w pierwszej połowie chorzowianki straciły na początku drugiej części pięć goli w ciągu pięciu minut i przegrywały 14:17.

Trener Teleky wziął czas. Podziałał on na gospodynie, bo już w 39. minucie Ruch doprowadził do remisu 17:17, a pięć minut później był już lepszy o dwa gole - po skutecznej kontrze Wilczek było 20:18. Gdy w 49. minucie Piotrkowska podwyższyła na 24:21, wygrana Ruchu stała się bardziej realna.

W ekipie gości dwoiła się i troiła Waga, która przede wszystkim popisywała się skutecznością z rzutów karnych. W 54. minucie było już tylko 25:24 dla Ruchu. Chwilę później Agnieszka Piotrkowska trafiła na 27:25, ale później kolejny raz na linii 7. metra znalazła się Waga i nie spudłowała. Niestety dla miejscowych elblążanki w kolejnej akcji doprowadziły do wyrównania.

Start miał akcję, która mogła mu dać zwycięstwo. Elblążanki długo nie oddawały rzutu, aż w końcu stracił piłkę. Z kontrą wyszła Stokowiec, która zapewniła Ruchowi wygraną 28:27. 

Chorzowianki pozostają na ostatnim miejscu w tabeli, ale zmniejszyły dystans do zespołów z miejsc 6-7 do pięciu punktów. W następnej serii zagrają w Koszalinie.

KPR Ruch Chorzów -  Start Elbląg 28:27 (14:12)

KPR Ruch: Chojnacka, K. Gryczewska - Jasinowska 6, Polańska 1, Wilczek 6, Jaroszewska, Piotrkowska 3, Kolonko 2, Doktorczyk, Lipok 3, M. Gryczewska, Grabińska 1, Stokowiec 6.

Start: Kepesidou, Pająk - Choromańska, Świerczek 3, Waga 11, Bojicić 1, Gędłek, Szczepanik 3, Pękala 2, Agović, Shupyk 3, Stapurewicz 3, Rancić 1.

Kary: KPR Ruch - 6 minut, Start - 4 minuty. 

Autor: Piotr Muszalski/pm/