Szczypiorniści Górnika Zabrze nie sprostali Łomży Vive Kielce

fot.handballzabrze.pl/

Piłkarze ręczni Górnika Zabrze przegrali pierwszą połowę aż 9. bramkami. Mimo pogoni w drugiej części nie udało im się wygrać z Łomżą Vive Kielce.

Do Zabrza przyjechała drużyna naszpikowana gwiazdami szczypiorniaka i podrażniona ostatnią porażką w Lidze Mistrzów. Górnicy musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Martina Galii. Kielczanie świetnie radzili sobie w grze w przewadze. Zabrzanie pierwszą bramkę strzelili dopiero w 5. minucie meczu. W szeregach gości szalał Sigvaldi Gudjonsson i to w dużej mierze dzięki niemu kielczanie prowadzili po pierwszej połowie 19:10. Początek drugiej połowy też należał do przyjezdnych. Gdy przewaga gości wzrosła do 11. bramek (23:12), zespół Talanta Dujszebajewa się rozluźnił. W pewnym momencie Górnicy zaliczyli serię trzech trafień zmniejszając stratę do wyniku 20:26. Przerwa wzięta przez trenera gości nic nie dała i po chwili zabrzanie mieli już tylko 5. bramek straty do faworyzowanych rywali. Nakręceni gospodarze musieli jednak sprostać jeszcze świetnie dysponowanemu bramkarzowi gości. Miłosz Wałach mimo nie najlepszego początku rozkręcił się i co rusz popisywał się świetnymi interwencjami. To w dużej mierze dzięki niemu kielczanie odnieśli kolejne zwycięstwo w sezonie.

Górnik Zabrze – Łomża Vive Kielce 24:31  (10:19)

Górnik: Skrzyniarz, Kazimier – Bondzior, Daćko 3, Bis 2, Tomczak 1, Łyżwa 2, Sluijters 4, Czuwara 1, Buszkow 1, Gliński 1, Gogola 1, Kondratiuk 4, Dudkowski 2, Krawczyk 2, Adamuszek. Trener: Marcin Lijewski

Kary: 6 minut (Daćko, Bis, Buszkow)

Karne: 1/2

 Kielce: Kornecki, Wałach – Olejniczak 1, Sićko 2, Dujszebajew A 5. Tournat 1, Lijewski 3, Moryto 2, Thrastarson 2, Surgiel 2, Fernandez 1, Kaczor 3, Dujszebajew D. 1, Gębala 2, Karalek, Gudjonsson 5. Trener: Talant Dujszebajew

Kary: 6 minut (Tournat, Gębala, Moryto)

Karne:  2/2

Autor: Piotr Muszalski/pm/