Szymon Szewczyk zawodnikiem GTK Gliwice!

fot.gtk.gliwice.pl

Tak utytułowanego zawodnika jeszcze w Gliwicach nie było. Były reprezentant Polski i zawodnik, który otarł się o NBA podpisał kontrakt na sezon z możliwością przedłużenia o kolejny rok.

37 - letni środkowy ma na swoim koncie trzy tytuły mistrza Polski i mistrzostwo Słowenii. W 2003 roku został wybrany w drafcie NBA z numerem 35 przez Milwaukee Bucks, po tym jak w barwach niemieckiego Energie Brunszwik został wybrany debiutantem roku w koszykarskiej Bundeslidze. Co prawda w najlepszej lidze świata nigdy nie zagrał, ale dwukrotnie brał udział w rozgrywkach Ligi Letniej. Przez 12 lat grał w klubach z Niemiec, Słowenii, Włoch i Rosji. 6 lat temu wrócił do Polskiej Ligi Koszykówki, gdzie też grał z powodzeniem. Teraz zagra w GTK Gliwice.

- W ostatnich dniach były jeszcze tematy gry w innych zespołach. W tym miejscu muszę jednak podkreślić profesjonalizm prezesa Jarosława Zięby, po rozmowie z którym odniosłem bardzo pozytywne wrażenie. Bardzo szybko ustaliśmy konkrety, a jednocześnie prezes wykazał się pełnym zrozumieniem mojej sytuacji. Byłem już po słowie z innym klubem, ale kiedy okazało się, że temat nie może zostać sfinalizowany, wróciliśmy do tematu mojej gry w Gliwicach i dalej wszystko potoczyło się błyskawicznie - mówi nowy środkowy gliwickiej drużyny.

Szewczyk już we wtorek pojawił się na pierwszych zajęciach w gliwickiej Arenie. Doświadczony zawodnik jest pod wrażeniem projektu GTK:

- Jak każdy mężczyzna lubię wyzwania. GTK w ekstraklasie występuję dopiero czwarty sezon, ale cały projekt wywiera mocno pozytywne wrażenie. Wokół klubu działa kilka ambitnych oraz pracowitych osób i mam nadzieję, że razem zrobimy kolejny krok do przodu. Obiekt w Gliwicach wygląda bardzo dobrze i mam nadzieję, że kiedy w końcu uporamy się z pandemią, na trybunach zobaczę komplet widowni.

Szymon Szewczyk zadebiutował w PLK w barwach SKK Szczecin w rozgrywkach 1998/1999. Po trzech sezonach w rodzinnym Szczecinie przeniósł się do pierwszoligowej Polpharmy Starogard Gdański. Co prawda był to dla niego krok w tył, ale gra na zapleczu elity zaowocowała transferem do Energie Brunszwik. Jego kariera nabrała tempa, a w premierowym sezonie został debiutantem roku. Dobra gra poskutkowała transferem do Alby Berlin. W stolicy Niemiec zdobył pierwsze medale. Potem było mistrzostwo Słowenii w barwach Olimpiji Ljubljany, roczny pobyt we włoskim Scafati Basket oraz wyjazd do Rosji, gdzie przez dwa lata Szewczyk grał dla Lokomotiwu Rostów. Europejską karierę zakończył w klubach z Półwyspu Apenińskiego. Najpierw Air Avellino, następnie Umana Wenecja i na zakończenie w Virtusie Rzym. 

- To nadal jeden z najlepszych polskich zawodników na pozycjach podkoszowych. Ma za sobą wiele lat rywalizacji na europejskich parkietach wśród najlepszych, a to coś czego nikt inny w naszym młodym zespole nie miał możliwości okazji doświadczyć. Szymon posiada odpowiedni charakter i osobowość, by pomóc drużynie - podkreśla niemiecki szkoleniowiec. - Po odejściu Mateusza Szlachetki nasza kadra meczowe była dość wąska, dlatego cieszę się, że pozyskaliśmy tak wartościowego zawodnika - przyznaje trener GTK, Matthias Zollner.

Od 6. lat Szewczyk występuje na rodzimych parkietach. AZS Koszalin, Stelmet BC Zielona Góra, BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski i Anwil Włocławek, to kluby w których grał środkowy po powrocie z zagranicy. Po powrocie do PLK w latach 2016, 2018 i 2019 zdobywał mistrzostwo Polski. Szewczyk to jednak nie tylko sukcesy w klubowej koszykówce. Przez wiele lat stanowił podporę reprezentacji Polski i był jej kapitanem, a w latach 2007, 2009 i 2011 wystąpił z nią na mistrzostwa Europy. Gdyby nie poważna kontuzja, razem z kadrą zagrałby także na EuroBaskecie w 2013 roku. W późniejszych latach brał jeszcze udział w kwalifikacjach do ME i po raz ostatni w barwach "biało-czerwonych" wystąpił w 2016 roku 

- Nie jestem już w stanie dominować atletyzmem czy też szybkością, ale ciągle posiadam wiedzę, umiejętności i doświadczenie, które mogą być pomocne dla zespołu. Mamy młodą drużynę, więc razem ze sztabem szkoleniowym mamy nad czym pracować. Jestem w Gliwicach też po to, by pomóc młodym zawodnikom. Jedno co mogę obiecać, to że gwarantuję pełne zaangażowanie i odpowiednie nastawienie - przyznaje doświadczony koszykarz. 

Szewczyk zadebiutuje w barwach nowego klubu już w najbliższy piątek, gdy to GTK zmierzy się na wyjeździe z warszawską Legią.

Autor: Piotr Muszalski/pm/