Wspaniały pościg szczypiornistek Ruchu! Chorzowianki zwyciężyły po rzutach karnych.

fot.ruch-chorzow.pl

Na początku drugiej połowy chorzowianki przegrywały 11:19. Kapitalny pościg szczypiornistek Ruchu dał im remis, a potem zwycięstwo nad Młynami Stoisław Koszalin po serii rzutów karnych.

Chociaż pierwsza połowa w wykonaniu gospodyń był fatalna, to całkiem nieźle ją rozpoczęły. Ruch prowadził po kilku minutach 4:1. Było to pokłosiem rzutów karnych wykorzystanych przez Katarzynę Wilczek i Karolinę Jasinowską. Potem już tak kolorowo nie było. Rywalki szybko wyrównały, a po chwili prowadziły już 8:6. Koszaliński zespół uszczelnił obronę, dlatego też "Niebieskim" trudno było się przez nią przedrzeć. Do tego miejscowe zaczęły popełniać coraz więcej błędów, a straty były szybko wykorzystywane przez gości. Trener Marcin Księżyk poprosił wkrótce o czas, ale i to na niewiele się zdało. Dość powiedzieć, że chorzowianki nie potrafiły trafić do bramki rywalek przez 8 minut. Dopiero Żaneta Lipok rzuciła na 7:11. Długo utrzymywała się przewaga czterech bramek, ale ostatnie dwie minuty zadecydowały o wysokiej porażce w pierwszych 30 minutach. 

Druga połowa zaczęła się dla gości tak jak skończyła się pierwsza, Młyny Stoisław szybko podwyższyły na 19:11 i wydawało się, że Ruch znów będzie musiał pogodzić się z porażką. Tylko, że szybko dwie bramki strzeliła Jasinowska i przewaga gości stopniała do pięciu trafień. Od stanu 20:15 miejscowe zaczęły grać energiczniej. Aleksandra Jaroszewska zmniejszyła różnicę do czterech goli, chwilę potem Kaja Gryczewska obroniła rzut karny wykonywany przez Andriichuk. Rywalki złapały podwójną karę i przez 1,5 minuty chorzowianki zdołały zmniejszyć straty na 20:23. Koszaliński zespół szybko odpowiedział. 10 minut przed końcem Ruch przegrywał różnicą 4 bramek.

Szczypiornistki z Chorzowa raz jeszcze przypuściły atak na przeciwniczki. Piotrkowska pokonała Oleksandrę Krebs i zrobiło się 22:25, po rzucie karnym Marceliny Polańskiej - 23:25, a po kolejnym trafieniu Piotrkowskiej - 24:25. W 59. minucie wyrównała Aleksandra Jaroszewska! Gospodynie mogły nawet wygrać. Zawodniczka przyjezdnych została w końcówce ukarana, ale rzut Aleksandry Sójki został obroniony przez Krebs. Doszło do rzutów karnych.

Seria "siódemek” rozpoczęła się od pomyłki Anny Mączki, która trafiła w słupek. Przy stanie 3:2 dla Ruchu Kaja Gryczewska zastopowała Julię Zagrajek. Karolina Jasinowska mogła zakończyć spotkanie, ale przegrała pojedynek z Krebs. Hanna Rycharska doprowadziła do remisu. Katarzyna Wilczek postawiła kropkę nad "i".

KPR Ruch Chorzów - Młyny Stoisław Koszalin 25:25 (11:17), rzuty karne 4:3

KPR Ruch: Chojnacka, K. Gryczewska - Jasinowska 5, Polańska 1, Wilczek 4, Jaroszewska 3, Piotrkowska 6, Doktorczyk 1, Lipok 3, Sójka 1, Grabińska, Stokowiec 1.

Młyny Stoisław: Krebs, Filończuk - Urbaniak 3, Mączka 2, Zagrajek, Volovnyk 4, Kowalik, Rycharska 3, Nowicka, Smolinh 4, Borysławska 1, Andriichuk 5, Somionka 3.

Kary: KPR Ruch - 4 minuty, Młyny Stoisław - 12 minut. 

Autor: Piotr Muszalski/pm/