Koszykarze GTK Gliwice wygrali z Asseco Arką

Koszykarze GTK Gliwice wygrali z Asseco Arką choć zwycięstwo rodziło się w bólach. Jeszcze 3 minuty przed końcem był remis, ale świetna końcówka gospodarzy dała im zwycięstwo 97:89.

Spotkanie jeszcze przed rozpoczęciem było określane mianem "meczu o play - offy". Dla drużyny, która w nim przegra droga do tej fazy znacznie by sie wydłużyła. W obu ekipach w trakcie tygodnia doszło też do zmian kadrowych. Początek spotkania był wyrównany. Na pierwszy plan wyszli podkoszowi. Wśród gości aktywny był Hrycaniuk, u gospodarzy wybijali się Jordon Varnado i Szymon Szewczyk. Gliwiczanie nie potrafili odskoczyć rywalom. Za trzy trafił Varnado, ale tym samym odpowiedział Filip Dylewicz. Wtedy to gliwiczanie zmienili obronę na strefową, a pierwsze skrzypce w defensywie grał Terry Henderson. Miejscowi tym samym zwiększyli liczbę przechwytów, a gdy Szewczyk przymierzył zza łuku było 16:7. Szybko odpowiedział trójką Bartłomiej Wołoszyn, ale gospodarze stale się nakręcali udanymi akcjami Szewczyka i Hendersona. Było 24:14, straty zniwelował rzutem z dystansu Michał Kołodziej, ale jeszcze za dwa trafił Daniel Gołębiowski. 

Goście rzucili się do odrabiania strat. Pod koszem szalał Hrycaniuk, trafienia z dystansu Jakuba Kobla i Marcina Malczyka zniwelowały prowadzenie GTK do jednego punktu. Od stanu 26:25 miejscowi zaatakowali. Punkty Szewczyka i Gołębiowskiego dały gliwiczanom pięć oczek przewagi. Gdynianie mają jednak w swym składzie Filipa Dylewicza. Weteran parkietów trafił dwie trójki i wyprowadził gości na prowadzenie. Matthias Zollner szybko poprosił o czas, ale po wznowieniu gra się jeszcze bardziej wyrównała. Akcja za akcję, tak wyglądały ostatnie minuty pierwszej połowy. Goście niemal ją wygrali, ale Shannon Bogues znalazł podaniem Szymańskiego, który niekryty trafił do kosza.

Początek trzeciej kwarty był jak najbardziej dla gliwiczan, gdy z dystansu trafili Szewczyk i Varnado na 52:45, ale Asseco Arka szybko odpowiedziała. Hrycaniuk raz jeszcze okazał się skuteczny w polu trzech sekund, a Wołoszyn dorzucił trójkę i przewaga GTK stopniała do wyniku 52:50. Wtedy to Gołębiowski popisał się akcją 2+1, następnie jeszcze dorzucił jeden punkt z wolnego, co uspokoiło trochę gospodarzy. Goście nie odpuszczali. Dwie trójki Hrycaniuka i Asseco Arka zbliżyła się na 58:55. Chwilę potem to trener gości wziął przerwę, gdy dwie akcję z rzędu trafili Varnado i Bogues i GTK prowadziło 65:59. Goście trafili za sprawą Kołodzieja, ale odpowiedź miejscowych była szybka. Przytomnie pod koszem zachował się Varnado, a Henderson wykorzystał dwa rzuty wolne (71:64). Ostatnie punkty w tej kwarcie zdobył Wołoszyn, który mimo asysty Szymańskiego potrafił wbić się pod kosz i wykończyć akcję. 

Na początek ostatniej partii celnie zza łuku przymierzył Henderson. Potem punkty zdobył Gołębiowski i GTK miało już 10 punktów przewagi. Po kolejnej przerwie dla gości, gdynianie zaczęli odrabiać straty. Gliwicki zespół odpowiadał za sprawą Varnado. Jednak przewaga gości w tej części rosła z każdą akcją, co zaowocowało czasem dla trenera Zollnera. Jednak w tej kwarcie niemal nie do zatrzymania zza łuku był Wołoszyn, który tuż po wznowieniu znów trafił i na tablicy wyników było już tylko 81:78 dla GTK. W grę gospodarzy wkradała się coraz większa nerwowość. Na chwilę sytuacje uspokoił Szymański trafieniem za trzy punkty, ale wtedy odezwali się Hrycaniuk z Wołoszynem, którzy w końcu doprowadzili do remisu 85:85. Wojnę nerwów wygrali jednak miejscowi. Za sprawą Boguesa i Szewczyka odskoczyli na 89:85, faulowany trafił tylko raz z rzutów wolnych. Świetnie zachował się Henderson, który trafił niemal z końcem czasu akcji i było 92:86. Wołoszyn jeszcze zdołał odpowiedzieć, ale koniec należał do Boguesa i jego drużyny.

Dzięki zwycięstwu drużyna z Gliwice jest na 10. miejscu w tabeli EBL z realnymi szansami na awans do fazy play - offs.

GTK Gliwice - Asseco Arka Gdynia 97:89 (26:17, 20:28, 25:21, 26:23)

GTK: Aleksander Wiśniewski 1, Shannon Bogues 20, Daniel Gołębiowski 10, Jordon Varnado 25 (5x3), Szymon Szewczyk 12 (2x3) - Terry Henderson 16 (2x3), Szymon Szymański 11 (1x3), Łukasz Diduszko 2. Trener Matthias Zollner.

Asseco Arka: Jakub Kobel 4 (1x3), Igor Wadowski 6, Bartłomiej Wołoszyn 28 (5x3), Filip Dylewicz 17 (4x3), Adam Hrycaniuk 16 - Michał Kołodziej 10 (2x3), Marcin Malczyk 5 (1x3), Mateusz Kaszowski 3 (1x3), Marcin Kowalczyk, Michał Pluta, Łukasz Walkowiak. Trener Paweł Blechacz. 

Autor: Piotr Muszalski/pm/