Pięciosetówka dla GieKSy. Katowiczanie wygrali z czołową drużyną PlusLigi.

fot.gkskatowice.eu

W starciu z gdańskim Treflem siatkarze GKS-u Katowice przełamali serię porażek i zgarnęli bezcenne dwa punkty.

Pierwszy set nie zapowiadał przełamania gospodarzy. Zawodnicy Trefla grali jak z nut realizując wszystkie założenia swojego trenera. Końcówka seta to już była dominacja gości, którzy pierwszą partię wygrali do 15. Jednak po przerwie miejscowi obudzili się. Sygnał do ataku dał Adrian Buchowski. W połowie seta podopieczni Grzegorza Słabego prowadzili już 15:9. Jednak w tym momencie wróciły stare demony. Gospodarze zaczęli popełniać błędy i Trefl zbliżył się, a w końcu doprowadził do remisu. Gospodarze spięli się na końcówkę i doprowadzili do remisu w setach.

Dobrą grę katowiczanie potwierdzili na początku trzeciego seta. Weszli w niego z przewagą 5:2. Od tej pory obie drużyny zaczęły popełniać wiele błędów, ale siatkarze GKS-u umiejętnie utrzymywali przewagę. Kamil Kwasowski popisał się świetną zagrywką i różnica wynosiła już 5 oczek. Właśnie od stanu 13:8 katowiczanie weszli na wyższe obroty i skutecznie rozgrywali seta, ostatecznie wygrywając go do 19.

Gdańszczanie nie zamierzali jednak tak łatwo się poddawać. Już na początku czwartego seta wypracowali sobie dwupunktową. Set przebiegał po myśli gości i choć zawodnicy GKS-u robili co mogli to w połowie seta było już 9:15. Trener Słaby próbował ratować wynik zmianami w składzie, ale Trefl zmierzał ku osiągnięciu remisu w setach. Co im się udało, gdyż w końcówce czwartej odsłony zdominowali miejscowych i wygrali 25:19, co oznaczało tie-break.

Dwa asy serwisowe Miłosza Zniszczoła plus skuteczna gra jego kolegów i GKS świetnie rozpoczął decydującego seta prowadząc 4:0. Złe przyjęcie gospodarzy dało o sobie znać i Trefl doprowadził do remisu. Ale w tym momencie GieKSa przestała popełniać błędy w obronie i zmieniała strony przy wyniku 8:6. Po chwili as Nowosielskiego i katowiczanie prowadzili 10:7. Miejscowi nie dali sobie już wydrzeć prowadzenia i zakończyli seta i cały mecz atakiem Jana Nowakowskiego.

GKS Katowic - Trefl Gdańsk 3:2 (15:25, 25:23, 25:19, 19:25, 15:11) 

GKS Katowice: Nowosielski, Jarosz, Nowakowski, Zniszczoł, Buchowski, Kwasowski, Watten (libero) oraz Musiał, Firlej, Stolc.

Trefl Gdańsk: Włazły, Mordyl, Crer, Janusz, Lipiński, Reichert, Olenderek (libero) oraz Pietruczuk, Kozub, Sasak.

Autor: Piotr Muszalski/pm/