GKS wygrał po dogrywce. Katowiczanie o krok od półfinału.

fot.gkskatowice.eu

Hokeiści GKS-u Katowice są o krok od awansu do półfinału mistrzostw Polski. W Satelicie, po dogrywce, pokonali Re-Plast Unię Oświęcim.

Obie drużyny do 5. starcia ćwierćfinałowego przystępowały w atmosferze kontrowersji związanych z walkowerem dla GKS-u, o którego starali się przedstawiciele Unii. Informowaliśmy już o decyzji Polskiej Hokej Ligi w tej sprawie. Zdaniem klubu z Oświęcimia w meczu numer dwa, który przegrali 0:5, w szeregach katowiczan nie wystąpili dwaj młodzieżowcy, co jest wymagane. Władze PHL nie podtrzymały zarzutów wicemistrzów Polski.

Mecz numer 5 lepiej zaczęli gospodarze. Jednak Pasiut, Kruczek i Franssila zmarnowali swoje szanse na otwarcie wyniku. Kiedy ten ostatni powędrował na ławkę kar w połowie tercji, sprawy w swoje ręce wzięli goście. Katowiczanie mieli jednak Juraja Simbocha, który był świetnie dysponowany i nie dał się w tej tercji pokonać.

Nie dał się też w drugiej odsłonie, ale za to jego koledzy dopięli swego. Zanim jednak doszło do objęcia prowadzenia przez GKS, zawodnicy Trójkolorowych nadal marnowali akcje. Dopiero w 32. minucie Mikael Kuronen, przekierował z bliska krążek po strzale Marttinena i miejscowi wyszli na prowadzenie. Mimo starań hokeistów Unii wynik w tej części się nie zmienił.

Najwięcej emocji przyniosła trzecia tercja. Goście już pod koniec drugiej części dążyli do wyrównania, co udało im się w 47. minucie. Luka Kalan wymanewrował defensywę gospodarzy i bez większych problemów umieścił krążek w bramce. Oświęcimianie nie długo cieszyli się z bramki, bowiem kolejną dorzucili katowiczanie. Kirił Liamin zachował się najlepiej w zamieszaniu pod bramką Unii, korzystając z podania Michalskiego i mierzonym strzałem dał GieKSie prowadzenie. Szybko też odpowiedzieli przyjezdni. Daniłł Oriechin trafił w samo okienko i do rozstrzygnięcia zwycięzcy potrzebna była dofrywka.

W niej bardzo szybko Grzegorz Pasiut trafił do siatki i katowiczanie mogli cieszyć się z wygranej. Mecz nr 6 w sobotę o 18.00. Także w Katowicach.

GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim 3:2 d. (0:0, 1:0, 1:2, d. 1:0)

1:0 - Mikael Kuronen - Jyri Marttinen, Tomáš Kubalík (31:39)

1:1 - Luka Kalan - Aleksiej Trandin, Clarke Saunders (46:07)

2:1 - Kiriłł Lamin - Mateusz Michalski, Dariusz Wanat (50:55),

2:2 - Daniił Oriechin - Teddy Da Costa, Eliezer Sherbatov (54:07, 5/4)

3:2 - Grzegorz Pasiut – Andriej Stiepanow (60:54, 4/4)

Minuty karne: 8 (w tym 2 minuty kary technicznej) - 0.

Strzały: 20-29 

GKS Katowice: Šimboch – Marttinen, Franssila (2); Kuronen, Rohtla, Kubalík – Kruczek, Wajda; Fraszko, Pasiut, Stiepanow – Lamin, Krawczyk; Wanat, Starzyński (2), Michalski – Zieliński, Andersons; Nahunko, Paszek, Adamus. Trener: Andriej Parfionow.

Re-Plast Unia: Saunders – Swindlehurst, Pretnar; Kalan, Trandin, Koblar – Glenn, Luža; Sherbatov, McKenzie, Brulé –  Bezuška, Zat’ko; Garszyn, Da Costa, Oriechin – P. Noworyta, M. Noworyta; S. Kowalówka, Krzemień, Przygodzki. Trener: Kevin Constantine.

Autor: Piotr Muszalski/pm/