Niespodzianka we Wrocławiu. Koszykarze MKS-u pokonali Śląsk.

fot.mksdabrowa.pl

Mimo braku szans na pierwszą ósemkę, koszykarze dąbrowskiego MKS-u powalczyli we wrocławskiej Orbicie i pokonali miejscowy Śląsk.

Goście zaczęli mecz z kadrowymi problemami, ale nie przeszkodziło im to zacząć od serii 14:3. Mimo, że koszykarze Śląska odpowiadali skutecznie, MKS miał cały czas mecz pod kontrolą. Na przerwę podopieczni Alessandro Magro po dwóch kwartach byli na 12-punktowym prowadzeniu.

Wrocławianie po przerwie zaczęli odrabiać straty, ale przyjezdni za każdym razem znajdowali sposób na to, by gospodarze nie dogonili wyniku. Śląsk wygrał trzecią odsłonę różnicą 6 punktów, ale to było za mało na rozpędzonych gości. W końcówce spotkania Elijah Stewart popisał się celnym rzutem z dystansu, a po chwili MKS zaliczył serial 7:0. To podcięło skrzydła miejscowym.

Do zwycięstwa MKS-u poprowadził Andy Mazurczak. Rozgrywający miał 13 punktów, 11 asyst, 5 zbiórek i 3 przechwyty. 

WKS Śląsk Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza 71:82 (12:14, 16:26, 22:16, 21:26)

Śląsk: Elijah Stewart 18, Aleksander Dziewa 15, Kyle Gibson 12, Strahinja Jovanović 10, Ivan Ramljak 9, Mateusz Szlachetka 5, Szymon Tomczak 2, Michał Gabiński 0.

MKS: Elijah Wilson 17, M.J. Rhett 15, Andy Mazurczak 13, Michał Nowakowski 10, Michał Kroczak 9, Milivoje Mijović 8, Patryk Wieczorek 6, Jakub Motylewski 4, Marek Piechowicz 0.

Autor: Piotr Muszalski/pm/