Zmarł Adam Zagajewski. Miał 75 lat.

fot. FB/Wydawnictwo Znak

Nie żyje Adam Zagajewski, polski poeta, eseista, prozaik, przedstawiciel pokolenia Nowej Fali. Zmarł w niedzielę wieczorem w Krakowie w wieku 75 lat. 

Adam Zagajewski urodził się w 1945 roku we Lwowie. Studiował psychologię i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 70. związał się z ruchem poetyckim Nowej Fali. Był sygnatariuszem Listu 59, podpisywanego na przełomie 1975/1976 listu otwartego intelektualistów polskich, którego sygnatariusze protestowali przeciwko zmianom w Konstytucji PRL, zwłaszcza wpisaniu do niej kierowniczej roli PZPR i wieczystego sojuszu z ZSRR. 23 sierpnia 1980 roku dołączył do apelu 64 uczonych, pisarzy i publicystów, do władz komunistycznych o podjęcie dialogu ze strajkującymi robotnikami. Od 1981 roku mieszkał w Paryżu, od 1983 był redaktorem "Zeszytów Literackich". Od 2002 roku mieszkał w Krakowie. 

Adam Zagajewski opublikował między innymi tomy wierszy: "Komunikat" (1972), "Jechać do Lwowa" (1985), "Powrót" (2003) czy "Asymetria" (2014). Tworzył także prozę, wydając między innymi "Ciepło, zimno" (1975), "Słuch absolutny" (1979) oraz eseje: "Świat nie przedstawiony" z Julianem Kornhauserem (1974), "Solidarność i samotność" (1986), "Poezja dla początkujących" (2017). 

Był laureatem Nagrody Fundacji im. Kościelskich (1975), Międzynarodowej Nagrody Neustadt w dziedzinie literatury (2004) i Nagrody Księżnej Asturii (2017). Był członkiem Związku Literatów Polskich, Polskiego PEN Clubu oraz Polskiej Akademii Umiejętności. 

Prezydent Andrzej Duda napisał, że odejście Adama Zagajewskiego jest dużą stratą dla polskiej literatury. "Dziś odszedł profesor Adam Zagajewski – poeta, eseista, prozaik, przedstawiciel pokolenia Nowej Fali. Członek PEN Clubu i Polskiej Akademii Umiejętności. Smutna wiadomość i duża strata dla polskiej literatury. RiP" – napisał prezydent na Twitterze. 

Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu w swoim wpisie zwróciło uwagę, że smutna informacja o śmierci Adama Zagajewskiego nadeszła na koniec przypadającego wczoraj Światowego Dnia Poezji. "Poeta, prozaik, eseista, krytyk, tłumacz, laureat wielu prestiżowych nagród literackich, tłumaczony na wiele języków. Sygnatariusz Listu 59. Miał 75 lat. RIP" – napisano na profilu ministerstwa na Twitterze. 

Adam Zagajewski był świetnym poetą i eseistą oraz niedocenionym prozaikiem, wspomina krytyk literacki, poeta i wydawca, Janusz Drzewucki.

— Twórczość Adama Zagajewskiego była wyjątkowa. Był poetą szczególnym, bardzo docenianym za granicą, dostał wiele nagród za granicą, mówiło się od wielu lat też, że jest jednym z najpoważniejszych kandydatów do literackiego Nobla. — zauważył Janusz Drzewucki. 

— Adam Zagajewski był serdecznym człowiekiem, który lubił skracać dystans. Lubił się uśmiechnąć, lubił usłyszeć coś zabawnego, coś sympatycznego, coś dowcipnego, lubił usłyszeć jakąś błyskotliwą metaforę, był ciekawy myśli, — wspominał w radiowej Jedynce Janusz Drzewucki. 

Literaturoznawca i poeta Jakub Konhauser powiedział, że śmierć Adama Zagajewskiego to wielki cios nie tylko dla polskiej kultury, literatury i poezji, ale też dla całej Polski. 

— Był on laureatem wielu prestiżowych nagród, pretendentem wielokrotnym do Nagrody Nobla — zauważył literaturoznawca i poeta. 

Jakub Konhauser, syn Juliana Kornhausera, z którym Adam Zagajewski stworzył program ideowo-artystyczny formacji poetyckiej Nowa Fala dodał, że poeta przez całe swoje życie pozostał wierny swoim ideałom, temu, że "literatura, w tym poezja, powinna zawsze żywo reagować na to, co się dzieje w świecie, na to co się dzieje tu i teraz". Jego zdaniem, literatura nie powinna zamykać się tylko w "czystym dążeniu do schlebiania natchnieniu, mówienia o wzniosłych rzeczach pięknymi, wielkimi słowami. 

/IAR/rs/