"Bezdomny" beniaminek rewelacją pierwszoligowych boisk

fot. Skra Częstochowa

Piłkarze częstochowskiej Skry wygrali z Sandecją Nowy Sącz 1:0. Dla beniaminka Fortuna 1. ligi to 4. zwycięstwo z rzędu.

1:0 ze Stomilem Olsztyn, 2:1 z Puszczą Niepołomice, 1:0 z GKS-em Jastrzębie i 1:0 z Sandecją Nowy Sącz. Tak prezentuje się aktualna forma podopiecznych Jakuba Dziółki. Absolutny debiutant na zapleczu ekstraklasy jest rewelacją sezonu. Jeszcze większe wrażenie robi fakt, że Skra nie gra na własnym stadionie. Wszystkie spotkania częstochowianie rozgrywają na wyjeździe.

Nie inaczej było w konfrontacji z Sandecją. Drużyna Dariusza Dudka po kilku miesiącach wróciła na swój stadion ale tego powrotu nie będzie wspominać dobrze. Beniaminek spod Jasnej Góry znów wygrał różnicą jednej bramki. W 74. minucie rzut karny na bramkę zamienił Mikołaj Kwietniewski.

Było to 7. zwycięstwo Skry w tym sezonie Fortuna 1. ligi. Częstochowianie w sumie uzbierali już 26 punktów. Cel, którym było utrzymanie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy został praktycznie zrealizowany. Drużyna trenera Dziółki na półmetku rozgrywek ma już 14 punktów przewagi nad strefą spadkową. 

Do pierwszej szóstki, dającej prawo gry w barażach o piłkarską elitę, Skra traci tylko jeden punkt. W najbliżej kolejce częstochowianie zmierzą się z Koroną Kielce. Oczywiście - na wyjeździe.

Sandecja Nowy Sącz – Skra Częstochowa 0:1 (0:0)

0-1 Mikołaj Kwietniewski 74’ (z rzutu karnego)

Sandecja: Pietrzkiewicz Ż, Maissa Fall, Janicki Ż (Małkowski), Szczepanek (Zych), Sovsić Ż (Salamon), Rudol, Słaby, Chmiel (Walski), Piter-Bućko, Boczek, Wolny (Prochownik)

Skra: Kos, Brusiło, Mesjasz, Winiarczyk, Krzyżak, Szymański Ż, Kwietniewski Ż (Stromecki), Sajdak, Nocoń (Baranowicz), Napora (Niedbała Ż), Mas


Autor: Piotr Muszalski/pm/