Radio Katowice
Radio Katowice / Wiadomości regionalne
40. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek. Uroczyste obchody.
16.12.2021
07:13:00

fot. Piotr Grzesiak/Radio Katowice

Mija 40 lat od tragicznych wydarzeń w kopalni Wujek. Przez cały dzień w Katowicach odbywają się uroczystości upamiętniające poległych górników. 

W 40. rocznicę pacyfikacji kopalni Wujek” zawyją syreny W czwartek 16 grudnia 2021 r. o godz. 11 00 w Katowicach zostanie przeprowadzony trening sprawności syren alarmowych wykorzystywanych w systemie ostrzegania i alarmowania ludności, umożliwiający jednocześnie upamiętnienie ofiar pacyfikacji w kopalni Wujek”. W ramach treningu emitowany będzie dźwięk ciągły trwający trzy minuty, oznaczający odwołanie alarmu. Syreny zostaną uruchomione na terenie miasta Katowice przez Urząd Miasta.

Młodzież z 70 szkół województwa śląskiego weźmie udział w biegu 9 górników. Uczniowie założą symboliczne koszulki i pobiegną pod Krzyż-Pomnik Górników Poległych 16 grudnia 1981 roku, powiedział w Radiu Katowice dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności Robert Ciupa.


Później nastąpi otwarcie przebudowanej siedziby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności. Popołudniu w uroczystościach rocznicowych weźmie udział prezydent RP Andrzej Duda. Rozpocznie je msza w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego. Po niej pod Krzyżem-Pomnikiem Poległych Górników zostaną złożone kwiaty i zapalone znicze. W samo południe przed Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Katowicach-Ligocie, a dokładniej pod tablicą upamiętniającą wydarzenia z grudnia 1981 roku odbędzie się uroczystość w której wezmą udział między innymi przedstawiciele służb medycznych, samorządów i władz wszystkich szczebli.

W wyniku tragicznej pacyfikacji kopalni Wujek w Katowicach, dokonanej w czasie stanu wojennego przez Milicję Obywatelską oraz wojsko i strzałów oddanych przez Pluton Specjalny ZOMO, zginęło 9 górników, a ponad 20 zostało rannych. 

Jak mówi Stanisław Płatek, który brał udział w tamtych wydarzeniach, nie da się zapomnieć tego, co tam się stało.


Górnicy rozpoczęli strajk okupacyjny w kopalni po tym, jak dowiedzieli się o aresztowaniu przywódcy zakładowej Solidarności, Jana Ludwiczaka. Domagali się jego uwolnienia. Sytuacji nie poprawiało także zmilitaryzowanie kopalni. Pacyfikacja kopalni Wujek była najbardziej krwawym wydarzeniem stanu wojennego. 

16 grudnia 1981 wśród 9 zabitych górników był członek Solidarności, 22-latek z Wielkopolski, Zenon Zając. Otrzymał postrzał w klatkę piersiową. Zginął na miejscu. Jak mówi siostra zabitego, Maria Łukaszewska oraz jej mąż Leonard Łukaszewski, zaraz po tragedii nie wszyscy rozumieli, że górnicy walczyli o wolną Polskę:


16 grudnia 2015 roku Zenon Zając został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności.

Najstarszym z poległych górników był 48-letni Józef Czekalski. Trafiły go dwa pociski, w stopę i w ten, który okazał się śmiertelny, w klatkę piersiową, wspomina Michał Dzióbek ze Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach.


Józef Czekalski pochowany został na cmentarzu parafialnym w Katowicach-Ligocie przy ul. Panewnickiej. Zostawił żonę Różę i osierocił 17-letnią wówczas córkę Alinę. 

Wśród zabitych górników był trzydziestoletni wówczas Zbigniew Wilk, który na Śląsk przyjechał z Dzierdziówki obok Tarnobrzegu. Młody Zbigniew Wilk, jako absolwent Technikum Górniczego w Katowicach, pracę na kopalni rozpoczął w 1971 roku. Jak wspomina jego brat Jan, w tym czasie wciąż aktywnie uprawiał sport. 


Gdy 16 grudnia ZOMO otwarło ogień do górników, Zbigniew Wilk został dwukrotnie trafiony w okolice lędźwiowo-krzyżowe, poniósł śmierć na miejscu. Podróż na Śląsk w warunkach stanu wojennego oraz pogrzeb zamordowanego brata wspomina siostra Ewa. 


Zbigniew Wilk spoczywa na cmentarzu w Katowicach-Piotrowicach. 16 grudnia 2015 został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności. 

Wśród zabitych znalazł się między innymi dwudziestoczteroletni Józef Krzysztof Giza. Jak mówi Małgorzata Cierkos, siostra górnika, mimo, że minęło 40 lat od tamtych wydarzeń, emocje wciąż są ogromne. 


Józef Krzysztof Giza zginął od postrzału w szyję.

W pacyfikacji zginął także Bogusław Kopczak, który walczył do końca. Jego córka, Katarzyna Kopczak zaznacza, że tragedia odbiła się na jej całym życiu, a ojca brakowało na każdym etapie.


Siły milicyjno-wojskowe 40 lat temu wysłały strzał z broni maszynowej w kierunku Bogusława Kopczaka. Kula przeszyła wątrobę. Miał 28 lat.

Jedną z ofiar tego dnia był Jan Stawisiński. Jak wspomina historyk i były górnik, Zenon Szmidtke, Janek znalazł się na Śląsku jako nastolatek, aby pomóc rodzinie, która znajdowała się w trudnej sytuacji materialnej.


Jak dodaje doktor Szmidtke, Janek Stawisiński miałby usprawiedliwienie, aby w strajku 16 grudnia nie uczestniczyć, miał bowiem tego dnia ponad 39 stopni gorączki. 


Janek Stawisiński urodził się w Sławnie w województwie zachodniopomorskim. W dniu pacyfikacji miał zaledwie 21 lat.

Jedną z ofiar był Joachim Gnida. W trakcie strajku dwa razy udało mu się przeskoczyć mur kopalni i wrócić do domu, do bliskich. Jak mówi wnuczka siostry Joachima, Natalia Miśkiewicz, kiedy 16 grudnia górnik wracał na kopalnię przeczuwał, że może stać się coś złego.


W trakcie pacyfikacji Joachim Gnida został postrzelony w głowę. Trafił do szpitala w Katowicach-Ochojcu, gdzie zmarł dwa tygodnie później, mówi jego siostra Jolanta Fajst.


Joachim Gnida zmarł 2 stycznia 1982 roku, tuż przed swoimi 29 urodzinami. Jego pogrzeb odbył się 7 stycznia 1982 roku na cmentarzu ewangelickim w Mikołowie.

Ryszard Gzik to jedna z dziewięciu śmiertelnych ofiar pacyfikacji KWK Wujek. Pochodził z Radomska. Pozostawił zonę Krystynę i osierocił jedyną córkę, Agnieszkę. 


Najmłodszym zamordowanym był Andrzej Pełka. Do Katowic przyjechał w 1979 roku z rodzinnego Niedośpielina. Jako najstarszy z rodzeństwa chciał odciążyć rodziców, wspomina młodszy brat zabitego Jerzy Pełka. 


Andrzej Pełka na kopalni pracował jako cieśla. 16 grudnia 1981 roku podczas pacyfikacji kopalni przez oddziały milicyjno-wojskowe Pełka został poparzony petardą w okolicy twarzy i postrzelony. Jedna kula przebiła na wylot płuco, druga trafiła w głowę. Ranny trafił do szpitala w Katowicach-Ochojcu, gdzie po dwóch godzinach zmarł. Jego ostatnie słowa były wołaniem do matki o pomoc "Mamo ratuj". Miał 19 lat. 

Do dziś trudno oszacować, jak wielu górników zostało rannych podczas pacyfikacji Kopalni Wujek. Poszkodowani trafiali w pierwszej kolejności do szpitali MSWiA oraz górniczego, które kontrolowane były w tym czasie przez służby specjalne. Jednak pomoc górnikom nieśli też medycy Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach-Ligocie, gdzie pracował wówczas, jako lekarz i kierował zakładową Solidarnością, profesor Grzegorz Opala. Przed godziną 13:00 karetki zaczęły podjeżdżać pod szpital jedna po drugiej.


4

Lekarze Centralnego Szpitala Klinicznego sporządzali podwójną dokumentacje hospitalizowanych górników, umieszczali ich na oddziale ginekologii tak, by zapobiec ich ewentualnym aresztowaniom, czy represjom, które im groziły. 

Radio Katowice uruchomiło specjalny portal historyczny wujek.radio.katowice.pl.

Autorzy: Samuel Baron, Marta Dobrowolska, Katarzyna Herbuś, Wojciech Kocjan, Agnieszka Loch, Joanna Opas, Magdalena Pańczyk, Konstancja Snopczyńska, Dorota Stabik, Grzegorz Woś, Jadwiga Woźnikowska /rs/


Zobacz także Wiadomości regionalne

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SA
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 400, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA