Gwiaździarnia Pana Jana 2-8.01.2022

Po nie tak dawnym zimowym przesileniu, charakteryzującym się najdłuższą każdego roku nocą i najkrótszym dniem, wraz z nastaniem nowego, 2022 roku, zarówno poprzez późniejsze zachody, jak i wcześniejsze wschody Słońca, coraz wyraźniej już zaczyna przybywać dnia.


W Katowicach, w niedzielę 2 stycznia od wschodu o godz. 7.44 do zachodu o 15.52, Słońce wędruje ponad horyzontem przez 8 h 8 min, na razie tylko o 6 min dłużej niż podczas zimowego przesilenia, o godz. 11.48 wznosząc się najwyżej, na 16,9° ponad horyzont. W sobotę 8 stycznia, od 7.42 do 15.59, dzień potrwa 8 h 17 min, czyli już o kwadrans dłużej od dnia zimowego przesilenia, a 3 min później, o godz. 11.51 Słońce górować będzie na wysokości 17,5°, o 0,6° wyżej. Przypomnijmy również, że we wtorek rano Ziemia przechodzi przez peryhelium swojej orbity, osiągając najmniejszą w roku odległość od Słońca, To wszystko wpływa na coraz dłuższy każdego kolejnego dnia kontakt z promieniowaniem słonecznym, oświetlającym i ogrzewającym powierzchnię Ziemi pod coraz większym kątem, jednak istotne znaczenie mają również czynniki meteorologiczne, więc przed nami jeszcze wiele tygodni chłodnej zimowej aury.

Ten tydzień obfituje w liczne wydarzenia, w których opisie używamy przedrostka „ -naj” lub różnych form słowa „maksymalny”. O jednym z nich, peryhelium, już wspomnieliśmy. Ale już 1,5 doby wcześniej przypada maksymalna deklinacja Księżyca, co oznacza największe jego oddalenie od równika niebieskiego. Zjawisko takie powtarza się co około 13,5 doby, na przemian jako maksymalna deklinacja południowa lub północna, której wartość określa się, odpowiednio, ujemnym lub dodatnim znakiem. W niedzielę w środku dnia Księżyc oddala się na 23,3° na południe od równika niebieskiego, co skutkuje najniższym łukiem zakreślanym na niebie. Tym razem będzie to miało miejsce w bliskim sąsiedztwie Słońca, zaledwie 5 h przed nowiem.

„Malejący” przez ostatnie 2 tygodnie Księżyc, przez najbliższy tydzień „rosnąc” do pierwszej kwadry w przyszłą niedzielę, rozświetlać będzie na razie tylko część zimowych nocy. W poniedziałek, z oświetloną zaledwie w 1% wąziutką krawędzią, Księżyc zachodzi już podczas zmierzchu, zaledwie 0,5 h po Słońcu. Wcześniej, niestety za dnia, przejściem 8,5° poniżej Wenus, nasz naturalny satelita rozpoczyna serię 5 w tym tygodniu koniunkcji z planetami. Podczas koniunkcji z Merkurym, ponad 3 h po północy z poniedziałku na wtorek świecący niespełna 3% swej tarczy, zbliża się na 3,5° do planety. Po raz pierwszy, świecący już 5% swej tarczy na tle konstelacji Koziorożca, możemy dostrzec Księżyc na nocnym niebie we wtorek, gdy zachodzi 2 h po Słońcu. W granicach Koziorożca oprócz Merkurego, od ponad roku gości również Saturn. We wtorek po zmierzchu możemy zobaczyć wąski sierp Księżyca nieco ponad 5° na południe od Saturna, którego podczas koniunkcji, 3 h przed północą, już pod horyzontem mija w odległości 4,5°. Na koniunkcję z kolejną planetą, niestety również pod horyzontem, nie musimy długo czekać. W środę wieczorem, zachodzący kwadrans po godz. 19.00, 12-procentowy już sierp Księżyca dociera do granicy konstelacji Koziorożca i Wodnika, gdzie 4 h po północy zbliża się na 4,7°, również od południa, do goszczącego od 3 tygodni w Wodniku, Jowisza. Żadnych szans nie mamy również na zaobserwowanie ostatniej z tej serii koniunkcji, w piątek w środku dnia, z nawet nocą niedostrzegalną gołym okiem najdalszą planetą Układu Słonecznego, Neptunem, na pograniczu gwiazdozbiorów Wodnika i Ryb. W sobotę wieczorem, całkiem już okazały, dobę przed I kwadrą błyszczący ponad 40% swej tarczy, powinniśmy oglądać Księżyc przez 7,5 h po zmierzchu na granicy konstelacji Wieloryba i Ryb.

Wymienione z racji koniunkcji z Księżycem planety obserwować można w tym tygodniu głównie w pierwszej połowie nocy. Wyjątek stanowi bardzo jasna Wenus, którą wprawdzie z pewnym trudem, dostrzec można zarówno na wieczornym niebie tuż po zmierzchu, jak również już na porannym, ale już podczas cywilnego świtu. Tym samym Wenus zmienia swą tradycyjną rolę Gwiazdy Wieczornej na rolę Jutrzenki, czyli Gwiazdy Porannej. Podobnie jak przez większą część minionego roku, gdy zachodziła głównie krótko po zmierzchu, jedynie na przełomie listopada i grudnia widoczna maksymalnie do 2,5 h, w tym roku Wenus przez niemal cały rok pojawiać się będzie rano krótko przed świtem, najdłużej w połowie lutego, gdy wschodzić będzie około 2,5 h przed Słońcem. W końcu tego tygodnia, nocą z soboty na niedzielę Wenus znajdzie się w dolnej koniunkcji ze Słońcem. Mimo nazwy „dolna” tego rodzaju koniunkcji planet wewnętrznych ze Słońcem, oznaczającej przejście planety pomiędzy Słońcem a Ziemią, podczas tej koniunkcji Wenus minie Słońce około 4,5° na północ od krawędzi jego tarczy, dzięki czemu w sobotę wieczorem zajdzie jeszcze prawie 0,5 h po Słońcu, a w niedzielę rano wzejdzie już prawie 0,5 h przed nim, co w obydwu przypadkach pozwala ją dostrzec tuż ponad horyzontem, na jeszcze lub już częściowo rozświetlonym przez Słońce niebie.

Przeciwnie do Wenus, Merkury w piątek znajdzie się na niebie w maksymalnej odległości kątowej, ponad 19° na wschód od Słońca, czyli w elongacji wschodniej. Dzięki temu możemy go dostrzec na wieczornym niebie podczas zmierzchu astronomicznego, najdłużej do 1 h 40 min po zachodzie Słońca w przyszłą niedzielę. Od ponad 2 miesięcy, coraz dłużej na porannym niebie możemy obserwować Marsa w gwiazdozbiorze Wężownika, w tym tygodniu wschodzącego od 2 h do 2 h 15 min przed Słońcem.

Wracając jeszcze do listy zjawisk maksymalnych, nie sposób pominąć przypadające 3 stycznia maksimum aktywności najobfitszego północnego roju meteorów Kwadrantydy, których największego nasilenia, można spodziewać się nocą z 3 na 4 stycznia. W bezksiężycową noc bez trudu powinniśmy dostrzec nawet do 120 „spadających gwiazd” na godzinę. Również niedawno goszcząca w pobliżu Ziemi kometa Leonard, 3 stycznia osiągnęła peryhelium, przelatując najbliżej, 92 mln km od Słońca, prawie 3-krotnie dalej niż podczas największego zbliżenia do Ziemi.

Najwyższa pora na zagadkową część Gwiaździarni. Przed tygodniem pytaliśmy jak często Mars spotyka się na niebie ze swym poniekąd gwiezdnym odpowiednikiem, Antaresem z gwiazdozbioru Skorpiona. Spośród trzech zaproponowanych możliwości, najczęściej słusznie wybierali Państwo odpowiedź: co około 2 lat. Nie jest to jednak odstęp czasu równy okresowi obiegu Marsa wokół Słońca, wynoszącemu 1 rok i 10,5 ziemskiego miesiąca, ani synodycznemu okresowi obiegu, liczonemu pomiędzy kolejnymi oglądanymi z Ziemi koniunkcjami ze zmieniającym swe położenia względem gwiazd Słońcem, wynoszącemu 2 lata i 1,6 miesiąca. Skutkiem tego, koniunkcje Marsa z gwiazdami powtarzają się co 2 lata bez 3 tygodni i np. kolejne takie spotkanie nastąpi już 8 grudnia 2023 roku, a poprzednie miało miejsce 18 stycznia 2020 roku.

A oto dzisiejsza noworoczna, mam nadzieję, że nietrudna zagadka. Którym z kolei nieprzestępnym rokiem XXI wieku jest rozpoczynający się właśnie 2022 rok?

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 6 stycznia. Życząc wszelkiego powodzenia w Nowym Roku 2022 i samych pogodnych pod każdym względem dni i nocy, zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień, jak dawniej od soboty wieczorem.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl

Gwiaździarnia Pana Jana