Fenomenalny powrót Mai Chwalińskiej

fot. Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała

Reprezentująca bielski Beskidzki Klub Tenisowy Advantage, Maja Chwalińska, wygrała turniej ITF 25 w Monastyrze nie tracąc w nim seta.

W tunezyjskim turnieju Polka była rozstawiona z numerem siódmym, a po tytuł sięgnęła w wielkim stylu, nie tracąc nawet seta w pięciu pojedynkach. Już w 1/8 finału miała okazję pokonać byłą numer 26. w rankingu WTA , Austriaczkę Tamirę Paszek, a w kolejnej rundzie wyeliminowała jeszcze łatwiej turniejową „jedynkę”, Bułgarkę Isabellę Szinikową 6:0, 6:2.

- Turniej był zdecydowanie wymagający, bo tak naprawdę od początku pogoda dokuczała. Od mojego przyjazdu do Tunezji prawie cały czas padał deszcz. Właściwie przed pierwszym meczem nie zdążyłam pograć zbyt wiele na powietrzu i nie zaaklimatyzowałam się za bardzo do gry na otwartych kortach. Ale przetrwałam pierwsze spotkanie w drabince i potem z meczu na mecz czułam się lepiej tenisowo. Fizycznie czułam się cały czas bardzo dobrze, również zdrowotnie, także jestem bardzo zadowolona z wyniku i zmotywowana do dalszej gry – powiedziała Chwalińska.

W finale Chwalińska uporała się z Francuzką Carole Monnet 6:4, 6:4 i w ten sposób odnotowała czwarty triumf w grze pojedynczej w imprezach rangi ITF. Trzy poprzednie zwycięstwa w tym cyklu odniosła w 2019 roku przed polską widownią, w turniejach ITF W60 w Warszawie oraz ITF W25 w Bytomiu i Kozerkach.

- Jestem szczęśliwa, że po tych trudnych dwóch latach udało mi się znowu wygrać turniej ITF w singlu. To dla mnie naprawdę wiele znaczy, szczególnie po tym wszystkim, co przeszłam, więc jestem szczęśliwa i dumna z siebie. Ale powoli myślami już jestem przy najbliższych dniach, bo zostaję tu w Monastyrze jeszcze na dwa turnieje. Cieszę się więc z sukcesu, ale też już powoli koncentruję się na kolejnym starcie w Tunezji – dodała zawodniczka LOTOS PZT Team.

Sukces reprezentantki Polski cieszy tym bardziej, że jeszcze w ubiegłym roku Chwalińska zawiesiła karierę przyznając, że cierpi na depresję. 

Autor: Piotr Muszalski/pzt.pl/pm/


Wiadomości sportowe