Rosjanie wstrzymują dostawy gazu do Polski

Gazprom zapowiedział, że od środy wstrzymuje całkowicie dostawy gazu do Polski w ramach kontraktu jamalskiego. Rosyjska spółka domaga się płatności za surowiec w rublach, Polska od pewnego czasu zapowiadała, że nie będzie za gaz płacić w tej walucie.

Przedstawiciele polskiego rządu, z premierem Mateuszem Morawieckim na czele, podkreślali, że nasz kraj już wcześniej przygotowywał się do dywersyfikacji źródeł gazu i do pozyskiwania tego surowca z różnych kierunków. "Nawet przed uruchomieniem Gazociągu Bałtyckiego będziemy w stanie ochronić naszą gospodarkę, ochronić gospodarstwa domowe, ludzi, Polaków przed tak dramatycznym krokiem ze strony Rosji" - dodał.

Z kolei pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zapewnił, że Polacy mogą się czuć bezpiecznie w kwestii dostępu do gazu. Podkreślił, że wszyscy odbiorcy gazu w Polsce otrzymają go w tej samej ilości, w jakiej otrzymywali do tej pory.

Piotr Naimski mówił na wspólnej konferencji z minister klimatu i środowiska Anną Moskwą, że Polska jest przygotowana na taki scenariusz, a ruch Moskwy jedynie uprzedza planowane odcięcie od rosyjskiego surowca z końcem roku po wygaśnięciu kontraktu jamalskiego. Minister podkreślił, że polski operator gazociągów, firma Gaz-System jest przygotowany na sprowadzanie surowca z innych kierunków i źródeł. Chodzi między innymi o rozbudowany w ostatnim czasie gazoport w Świnoujściu. Dodał, że Gaz-System ma również możliwość pozyskania gazu interkonektorem czeskim, a 1 maja będzie uruchomione połączenie gazowe Polski i Litwy.

1 października ruszy gazociąg Baltic Pipe, który pozwala przesyłać do Polski gaz z Norwegii.

Anna Moskwa podkreśliła, że polskie magazyny gazu są zapełnione w około 76 procentach. Dodała, że stan się zmienia z minuty na minutę. Gaz do polskich magazynów jest nadal zatłaczany. "Jednocześnie ostatnie lata i intensywne i konsekwentne działania i polityka inwestycyjna dotycząca infrastruktury doprowadziła do możliwości dywersyfikacyjnych. To pozwala nam się czuć bezpiecznie" - dodała.

W poniedziałek prezes Gaz-Systemu Tomasz Stępień powiedział, że system gazowy Polski jest gotowy na taką okoliczność jak zakręcenie wszystkich wejść wschodnich do Polski bez konieczności uruchamiania zarządzania kryzysowego. Przypomniał, że od 2016 roku w nasz system przesyłowy zainwestowano ponad 20 miliardów złotych, a plan inwestycyjny Gaz-Systemu wpisuje się w szerszą strategię dywersyfikacji.

/iar/mm/


Wiadomości gospodarcze