Inwazja Rosji na Ukrainę. Najważniejsze fakty. Czwartek, 28.04.2022. [AKTUALIZACJA]

Inwazja Rosji na Ukrainę. Przedstawiamy najświeższe oraz najważniejsze fakty i wydarzenia.

[21:45] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował Sekretarzowi Generalnemu ONZ za jego starania na rzecz deeskalacji działań wojennych na Ukrainie. W Kijowie, podczas spotkania z Antonio Guterresem omówiono kwestię m.in. ewakuacji ludności z Mariupola.

Wołodymyr Zełenski podkreślił, że strona ukraińska liczy na pomoc ONZ w rozmowach co do Mariupola. Jak mówił, ukraina gotowa jest do niezwłocznych rozmów na rzecz ewakuacji ludzi z zakładów Azowstal, oraz do natychmiastowej realizacji osiągniętych uzgodnień. Jak dodał,  oczekuje też, że Rosja będzie traktować tych ludzi w sposób humanitarny, liczy, że ta część misji pana Sekretarza Generalnego osiągnie swój cel i jest gotowa temu sprzyjać.

Podczas wspólnego spotkania z prasą Antonio Guterres poinformował, że podczas jego wizyty w Moskwie prezydent Putin zgodził się co do zasady, że pod nadzorem ONZ i Czerwonego Krzyża, należy przeprowadzić ewakuację cywilów z zakładów Azowstal w Mariupolu. Jak dodał, obecnie trwa intensywna dyskusja, aby ten plan stał się rzeczywistością. Tymczasem bezpośrednio po zakończeniu konferencji prasowej Antonio Guterresa i Wołodymyra Zełenskiego w centrum Kijowa spadły dwie rosyjskie rakiety. Trafiły one w dzielnicę Szewczenkowską. Jedna z rakiet uszkodziła budynek mieszkalny. 3 osoby zostały ranne. 

[20:00] Eksplozje w centrum Kijowa. W ukraińskiej stolicy rosyjskie rakiety spadły na dzielnicę Szewczenkowską. Inne spadły na jedną z podkijowskich miejscowości. Do ataku doszło podczas wizyty w Kijowie Sekretarza Generalnego ONZ Antonio Guterresa.

Ukraińskie media donoszą o dwóch wybuchach w centralnej dzielnicy Szewczenkowska. Potwierdził je mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko. Jak poinformował, na miasto spadły dwie rakiety. Na miejscu pracują wszystkie służby. Z kolei doradca szefa MSW Anton Heraszczenko podał, że trzy rosyjskie rakiety spadły na miejscowość Fastów, kilkadziesiąt kilometrów od Kijowa.

Ataki rakietowe na centrum Kijowa odbyły się, kiedy również w centrum, w dzielnicy rządowej przebywał Antonio Guterres. Spotykał się on tam z Wołodymyrem Zełenskim. Jak zaznaczył przedstawiciel biura ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak, rakiety nad głową Sekretarza Generalnego ONZ to „wiadomość” z Moskwy, od Rosji, która jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. 

[17:00] Kolejne dowody na rosyjskie zbrodnie wojenne w Buczy pod Kijowem. Human Rights Watch ma udokumentowanych 10 egzekucji, dokonanych przez Rosjan w czasie okupacji miasta.  Organizacja pisze o tym w opublikowanym właśnie raporcie.

Human Rights Watch pisze w raporcie, że rozmawiała z 38 osobami z Buczy. Świadkowie potwierdzają to, o czym media mówiły wcześniej. Rosjanie strzelali do ludzi, rabowali kosztowności, sprzęt, ale także jedzenie.

Organizacja udokumentowała 10 egzekucji Ukraińców w Buczy. Rachel Denber z Human Rights Watch podkreśla w rozmowie z Polskim Radiem, że Rosjanie często strzelali do przypadkowych osób. “Mamy udokumentowany przypadek, kiedy jeden z mężczyzn wyszedł na balkon na papierosa, a Rosjanie po prostu go zastrzelili” - mówi.

Władze Buczy twierdzą, że Rosjanie zabili co najmniej 400 osób w mieście, a także kolejnych kilkaset w pobliskich miejscowościach takich, jak Irpień czy Hostomel. Ukraińskie władze informują, że mają listę z nazwiskami rosyjskich żołnierzy, którzy dopuścili się zbrodni wojennych. Rosyjskie zbrodnie wojenne na Ukrainie bada powołana przez miejscowe władze specjalna komisja. Sprawą zajmują się też śledczy Międzynarodowego Trybunału Karnego. Główny prokurator MTK kilka dni temu odwiedził Buczę. 

[12:00] Niemiecki Bundestag przyjął uchwałę popierającą dostawy broni ciężkiej na Ukrainę.

W dokumencie napisano, że zwiększenie i przyspieszenie dostaw to najbardziej efektywny sposób na powstrzymanie rosyjskiej inwazji. Zaznaczono, że dostawy powinny objąć także broń ciężką. Uchwała została przyjęta znaczną większością głosów. Za dostawami broni opowiedziało się 586 posłów, przy sprzeciwie 100 parlamentarzystów. Wniosek poparły trzy partie koalicyjnie i chadecy z koalicji CDU/CSU. 

[11:30] Przerażające miejsce - tak podkijowską Buczę ocenił Sekretarz Generalny ONZ.

Antonio Guterres przybył wczoraj do ukraińskiej stolicy. Dziś odwiedził miasto, w którym Rosjanie dokonywali zbrodni na cywilach, ale też zbombardowaną przez Rosjan Borodziankę. Ma się też spotkać z prezydentem Zełenskim i szefem ukraińskiej dyplomacji.

Antonio Guterres po wizycie w Buczy, gdzie ofiary rosyjskich zbrodni grzebane były w masowych grobach, wskazał na potrzebę dogłębnego śledztwa i wskazania odpowiedzialnych. Jednocześnie wezwał Rosję do współpracy z Międzynarodowym Trybunałem Karnym. W podkijowskiej Buczy Rosjanie zabili ponad 400 cywilów. Dochodziło tam do egzekucji, tortur i gwałtów. Skala zbrodni wciąż nie jest do końca oszacowana, bowiem po wycofaniu się Rosjan w miejscowościach wokół Kijowa wciąż odnajdywane są ciała ofiar.

Wcześniej, po wizycie w zbombardowanej przez Rosjan Buczy Sekretarz Generalny ONZ mówił, że wojna w żaden sposób nie może być akceptowana w XXI wieku. Złożył kondolencje rodzinom ofiar. 

[08:30] Rosjanie zintensyfikowali ofensywę praktycznie na wszystkich kierunkach frontu - czytamy w porannym raporcie rosyjskiego Sztabu Generalnego. Ukraińscy wojskowi podają, że Rosjanie najintensywniej atakują na kierunkach donieckim i słobożańskim. Ich celem jest zajęcie całego obwodu donieckiego i ługańskiego, a także utrzymanie korytarza lądowego z okupowanym Krymem. 

W obwodzie charkowskim walki odbywają się głównie w okolicach Iziumu. Rosjanie atakują w kierunku Sułyhiwka-Nowa Dmitriwka, oraz Andrijiwka-Wełyka Komyszuwacha. Do miasta Izium przerzucili dodatkowe oddziały wojsk desantowych i 500 pojazdów wojskowych. W kierunku donieckim, jak czytamy w raporcie, rosyjskie wojska próbują otoczyć siły ukraińskie. W tym celu Rosjanie przygotowują się do forsowania rzeki Doniec i ataku na miejscowość Łyman. Ataki prowadzone są też m.in. na Awdijiwkę, Kurachowe, Siewierodonieck, Orichowe. Na południowym odcinku frontu Rosjanie atakują z zajętego przez siebie obwodu chersońskiego w kierunku Mikołajowa i Krzywego Rogu.

[08:00] Wczoraj w rosyjskich ostrzałach w obwodzie ługańskim zginęło czworo ukraińskich cywilów. Poinformował o tym gubernator regionu, Serhij Hajdaj. Ofiary zginęły z rąk Rosjan w Lisiczańsku, Siewierodoniecku i Nowodrużewsku. Cztery osoby zostały ranne. Z informacji gubernatora wynika, że w Lisiczańsku Rojsanie zniszczyli 13 domów w wyniku ostrzałów, a w Siewierodoniecku ostrzelali szpital.

[06:00] Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres spotkać się ma w Kijowie z ukraińskimi władzami. Wcześniej gościł on w Moskwie, gdzie rozmawiał m.in. o korytarzach humanitarnych. Taka kolejność wizyt sekretarza generalnego, jak i proponowane przez niego rozwiązania są w ukraińskiej stolicy przyjmowane sceptycznie.

Antonio Guterres przybył do Kijowa wczoraj. Dziś rozmawiać ma m.in. z Wołodymyrem Zełenskim i szefem ukraińskiego MSZ Dmytrem Kułebą. Jak napisał, w Kijowie będzie kontynuował wysiłki na rzecz rozszerzenia pomocy humanitarnej i zabezpieczenia ewakuacji ludności cywilnej ze stref konfliktu.

Po wtorkowym spotkaniu z Putinem Guterres przekazał m.in., że zaproponował utworzenie "humanitarnej grupy kontaktowej" oraz współpracę z Czerwonym Krzyżem w celu pomocy Ukraińcom oblężonym w zakładach Azowstal w Mariupolu.

Tymczasem przedstawiciel biura ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak oświadczył, iże jest bardzo zdziwiony tym, że sekretarz ONZ potrzebował aż 63 dni wojny, żeby zaproponować utworzenie korytarzy humanitarnych. Ponadto, jak zaznaczył, przedstawiciel ONZ powinien był najpierw odwiedzić Ukrainę i na własne oczy zobaczyć zbrodnie Rosjan, a potem dopiero udać się do Moskwy. 

[00:00] Komisja Europejska podkreśla, że zapłata rublami za gaz z Rosji będzie złamaniem unijnych sankcji. Jednak wytyczne Brukseli w tej sprawie nie są jednoznaczne. Dyskusja na ten temat rozgorzała ponownie, kiedy agencja Bloomberg, powołując się na źródła w Gazpromie, poinformowała, że cztery europejskie firmy zapłaciły za dostawy gazu w rublach - tak jak zażądał Władimir Putin - a dziesięć spółek otworzyło już rachunki w Gazprombanku. Wielu dyplomatów i ekspertów uważa, że wytyczne nie są precyzyjne i wciąż nie wiadomo, co z transakcjami, które są dokonywane w euro, ale ze świadomością, że w Gazprombanku zostaną przeliczone na ruble. Polska była w grupie krajów, które skrytykowały brak precyzji podkreślając, że wykorzystała to Rosja do siania dezinformacji o uległości Unii. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen jest innego zdania i przekonuje, że wytyczne są bardzo jasne. "Jeśli nie jest to przewidziane w kontrakcie, to zapłata w rublach stanowi naruszenie sankcji. Prawie 97 procent wszystkich kontraktów z Gazpromem jednoznacznie przewiduje płatności w euro lub dolarach. Firmy, które takie umowy mają, nie powinny godzić się na rosyjskie żądania" - powiedziała szefowa Komisji. Bruksela podkreśla, że zaakceptowanie tych żądań będzie ciosem w unijną jedność sankcyjną, ale też będzie się wiązało z ryzykiem dla europejskich firm.

/iar/


Wiadomości regionalne