Inwazja Rosji na Ukrainę. Najważniejsze fakty. Wtorek, 10.05.2022. [AKTUALIZACJA]

Inwazja Rosji na Ukrainę. Przedstawiamy najświeższe fakty i wydarzenia.

[21:00] Tysiące cywilów zginęły od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainie - informuje ONZ. Przedstawiciele misji Narodów Zjednoczonych na Ukrainie twierdzą, że liczba zabitych jest o "tysiące" wyższa niż oficjalne statystyki. ONZ potwierdza też, że w całym kraju dochodzi do licznych zbrodni wojennych. Dotychczas ONZ informowała o co najmniej trzech tysiącach cywilów, którzy zginęli od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Teraz szefowa misji monitorującej ONZ mówi, że w czasie wojny zginęło o wiele więcej cywilów. Podczas konferencji prasowej w Genewie Matilda Bogner nie potrafiła jednak podać przybliżonej liczby ofiar. Mówiła, że tysiące ofiar, o których świat na razie się nie dowiedział mogły zginąć w Mariupolu, gdzie toczą się walki i nie ma tam dostępu. Przedstawicielka misji poinformowała też, że grupa ma wiele dowodów na popełnione na Ukrainie zbrodnie wojenne. “W Buczy oraz w innych miastach w rejonie Kijowa, które były okupowane przez rosyjskie wojska, mamy informacje o co najmniej 300 egzekucjach mężczyzn, kobiet i dzieci. Ta liczba stale rośnie, bo wciąż na miejscu badamy to, co się działo” - dodała. ONZ informuje też, że co najmniej 200 Ukraińców zaginęło bez śladu, prawdopodobnie w wyniku działań rosyjskiego wojska. Rosjanie zniszczyli też co najmniej 50 kościołów, meczetów i synagog na Ukrainie. Zarówno ukraińskie władze jak i Międzynarodowy Trybunał Karny prowadzą śledztwa w sprawie rosyjskich zbrodni wojennych na Ukrainie.

[19:00] W podziemiach huty Azowstal w Mariupolu nadal są cywile - informują lokalne władze. Wcześniej zarówno Ukraina jak i Rosja twierdziły, że ze schronów w oblężonej przez rosyjskie wojska hucie wywieziono wszystkich cywilów. Teraz okazuje się, że jest inaczej. Gigantyczny kompleks hutniczy to ostatnie miejsce w Mariupolu, gdzie bronią się ukraińscy żołnierze. Rosjanie od kilku dni systematyczne bombardują Azowstal, a w ostatnich dniach pojawiły się informacje, że zdołali dostać się do środka. Miejscowe władze informują, że w podziemiach huty jest około tysiąca żołnierzy oraz setka cywilów. “Żeby wywieźć wszystkich i przeszukać wszystkie schrony i upewnić się, że cywilów już nie ma, musi być ściśle przestrzegane zawieszenie broni. Teraz takiej możliwości nie ma” - mówił w czasie wideokonferencji prasowej burmistrz Mariupola Wadim Bojczenko. Wcześniej ONZ, Ukraina i Rosja informowały, że udało się wywieźć wszystkich cywilów. Teraz trwa walka z czasem, bo nie dość, że Rosjanie szturmują Azowstal, to w schronach nie ma leków ani środków opatrunkowych dla rannych osób. Nie ma też jedzenia ani picia. Mariupol został w przeważającej większości zrównany z ziemią przez Rosjan. Miasto jest też niemal w całości kontrolowane przez Rosję. Szacuje się, że w całym Mariupolu jest kilkadziesiąt tysięcy cywilów. Siły okupacyjne miały wprowadzić pozwolenia na wyjazd z miasta a nawet na wychodzenie z domów. IAR/Informacyjna Agencja Radiowa/ #Cegielski/BBC/EVN/RTR/KyivPost/UA Prawda/w wk

[18:00] Dyrektor amerykańskiego Wywiadu Narodowego Avril Haines powiedziała, że Rosja przygotowuje się do długotrwałego konfliktu z Ukrainą. Jej zdaniem, zwycięstwo w Donbasie może nie zakończyć wojny. Władimir Putin może bowiem dążyć do stworzenia mostu lądowego do Naddniestrza. Przemawiając w amerykańskim Senacie Avril Haines stwierdziła też, że cele Władimira Putina przekraczają możliwości rosyjskiej armii. Dlatego chcąc zrealizować swoje ambicje rosyjski przywódca może się zdecydować na ogłoszenie stanu wojennego lub dokonanie reorientacji produkcji przemysłowej.

[17:00] Unia Europejska potępiła Rosję za atak cybernetyczny, który poprzedził inwazję na Ukrainę. Chodzi o paraliż modemów, które komunikują się z satelitą Ka-Sat firmy Viasat. Do szerokopasmowego internetu dzięki satelicie miały dostęp, oprócz konsumentów, także administracja publiczna i ukraińskie wojsko. Oświadczenie w sprawie cyberataku opublikował w imieniu 27 krajów szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. Po raz pierwszy Unia Europejska przypisała atak cybernetyczny konkretnemu państwu - Rosji. W przeszłości Wspólnota mówiła, że różne ataki były przeprowadzane z terytorium Rosji przez hakerów. Teraz, na podstawie informacji wywiadowczych Unia jasno stwierdza, że nie byli to anonimowi sprawcy, ale Rosja i jej władze. "Godzinę przed rozpoczęciem agresji 24 lutego Rosja przeprowadziła atak cybernetyczny na Ukrainę. To doprowadziło do masowych przerw w komunikacji i zakłóceń w administracji publicznej i w biznesie, dotknęło także kilka unijnych krajów. To także z pewnością ułatwiło rosyjską agresję wojskową na Ukrainę" - powiedział szef unijnej dyplomacji dodając, że cyberataki są integralną częścią nielegalnej i nieuzasadnionej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Są też kolejnym przykładem nieodpowiedzialnego zachowania Rosji w cyberprzestrzeni.

[16:00] Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę ponad 8 milionów osób musiało opuścić swoje domy i szukać schronienia w innych miejscach kraju. Poza tym, uciekając przed wojną, z Ukrainy wyjechało ponad 5 milionów 900 tysięcy osób. Poinformowała o tym ONZ-etowska Międzynarodowa Organizacja do Spraw Migracji. Najwięcej uchodźców wojennych znalazło schronienie w naszym kraju. Od 24 lutego, czyli od początku rosyjskiej inwazji, z Ukrainy do Polski wjechało 3 miliony 275 tysięcy osób.

[12:00] W okupowanym przez Rosjan Iziumie na wschodzie Ukrainy znaleziono ciała ponad 40 zabitych cywilów. Znajdowały się one pod gruzami domu który kilka tygodni temu został ostrzelany przez rosyjskie wojsko.

W obwodzie charkowskim w okolicach Iziumu trwają ciągłe i zacięte walki. Dwa miesiące temu Rosjanie zajęli miasto. Tymczasem, według informacji szefa obwodu charkowskiego Ołeha Syniehubowa w okupowanym Iziumie znaleziono ciała 44 mieszkańców. Zginęli oni pod gruzami mieszkalnego budynku, który Rosjanie ostrzelali z artylerii jeszcze w marcu.

Ołeh Syniehubow poinformował też o sytuacji w miejscowościach w obwodzie charkowskim, które udało się wyzwolić. Jak zaznaczył, znajdowane są tam ciała cywilów i rosyjskich wojskowych. Jak dodał, Rosjanie zaminowali miejscowości, tak, że powrót tam cywilów jest niemożliwy. Kilka dni temu ukraińska armia informowała o wyparciu Rosjan z 5 miejscowości pod Charkowem, z których Rosjanie dokonywali ostrzałów miasta. 

[10:30] Rosja intensyfikuje rakietowe ataki na Odessę i obwód odeski. Od wczoraj spadło tam kilkanaście rakiet. Niszczyły one obiekty infrastruktury wojskowej i cywilnej. Jedna osoba nie żyje.

Jak powiedział rzecznik cywilno-wojskowej administracji obwodu odeskiego Serhij Bratczuk, od wczoraj na miasto spadło 7 rakiet, kolejne 7 na obwód odeski. Jak zaznacza, wciąż bardzo wysokie jest niebezpieczeństwo ataków rakietowych pociskami różnego typu. Jak wyjaśnia, Rosjanie dokonują ostrzałów z terytorium okupowanego Krymu, ale w ostatnich dniach coraz częściej wykorzystują też lotnictwo.

Rakiety trafiają m.in. w obiekty cywilne. Zniszczyły centrum handlowe w Odessie. Jak podkreśla Serhij Bratczuk, praktycznie przestało ono istnieć.
W wyniku ataków rakietowych w ciągu ostatniej doby w Odessie zginęła 1 osoba, 5 zostało rannych. 

[10:00] Wczoraj, z okazji Dnia Zwycięstwa, Rosjanie ostrzelali oblegane miasteczka pociskami naładowanymi propagandowymi ulotkami, informują ukraińskie media. Osobliwy "świąteczny podarunek" otrzymali mieszkańcy Switłodarska w obwodzie donieckim i wsi Ługanskoje w obwodzie ługańskim.

Propagandyści opublikowali również film, w którym jeden z okupantów "pozdrawia" mieszkańców osiedli pozostających pod kontrolą ukraińskich sił zbrojnych z okazji Dnia Zwycięstwa, życzy im "pokoju i szczęścia" i obiecuje, że "wkrótce przyjdzie i ich wyzwoli".
Dzisiaj 76 dzień zbrojnej agresji Rosji przeciwko Ukrainie. 

[8:00] Ukraińska Prokuratura Generalna poinformowała, że od początku inwazji Rosjanie zabili 226 dzieci, a 416 ranili. Najwięcej dzieci ucierpiało w obwodzie donieckim - 139, kijowskim - 116 i charkowskim - 99.

W wyniku ataku wroga rakietami manewrującymi na osiedle Nowa Dofinowka w obwodzie odeskim została ranna17-letnia dziewczynka .
Wczoraj Prokuratura poinformowała o13-latce, która zginęła podczas ostrzału konwoju prywatnych samochodów w rejonie czuhujiwskim obwodu charkowskiego.

W wyniku codziennych bombardowań i ostrzału ukraińskich miast i wsi przez rosyjskie siły zbrojne w sumie 1657 placówek edukacyjnych zostało uszkodzonych, z czego 132 zostało całkowicie zniszczonych.
Prokuratura zastrzega się, że jej dane nie są ostateczne, bo nie w pełni obejmują obszary aktywnych działań wojennych. 

[7:00] Rosjanie atakują w Donbasie. Dokonali też ostrzałów w obwodzie sumskim. Ukraińska armia odpiera ataki wroga. Rosjanie dokonują też ataków rakietowych na miasta oddalone od linii frontu. Trwa 76 doba wojny z Rosją.

Jak informuje w porannym raporcie sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych najbardziej aktywne działania prowadzone były w obwodach donieckim i ługańskim. Tam ukraińska armia odparła 15 ataków Rosjan. Jak powiedział rzecznik sztabu Pawło Kowalczuk - przeciwnik przygotowuje szturm w kierunku

Łymanu i Siewierodoniecka, trwają walki o miejscowości Wojewodiwka, Toszkiwka i Niżnie w obwodzie ługańskim, oraz Kamienka w obwodzie donieckim. W Mariupolu wróg za pomocą artylerii i lotnictwa kontynuuje bniszczenie infrastruktury zakładów Azowstal. Trwają tam walki. Rosjanie używają artylerii wzdłuż całej linii frontu.
Według sztabu - na południowym odcinku frontu Rosjanie nie prowadzili aktywnych działań, a jedynie ostrzeliwali pozycje ukraińskiej armii za pomocą artylerii.

Rosyjska armia, z terytoriów Rosji dokonała ostrzałów kilku ukraińskich wsi w obwodzie sumskim. Jak czytamy w raporcie - istnieje zagrożenie ataków dywersyjnych na obiekty przemysłu chemicznego. Istnieje też duże zagrożenie ataków rakietowych wymierzonych w cywilną i wojskową infrastrukturę. W nocy za pomocą rakiet ostrzelali Odessę nad Morzem Czarnym. Na miasto spadło 7 rakiet. Jedna osoba nie żyje, 5 jest rannych. 

[00:00] Co najmniej dwie osoby zostały ranne w wieczornych ostrzałach Odessy. W mieście obowiązuje godzina policyjna, wprowadzona po wcześniejszych rosyjskich bombardowaniach. 

Wieczorem na Odessę spadły trzy pociski, które według lokalnych władz, raniły dwie osoby i zniszczyły pięć budynków. Kolejne rakiety miały zostać przechwycone przez ukraińską obronę przeciwlotniczą. Wszystkie pociski zostały prawdopodobnie wystrzelone z okrętów na Morzu Czarnym. Był to jeden z najbardziej intensywnych dla Odessy dni od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. 

Jeszcze przed południem z terenu okupowanego Krymu w kierunku miasta wystrzelono nowoczesne pociski manewrujące. W ciągu dnia miasto bombardował także rosyjski myśliwiec. Wszystko to działo się w czasie krótkiej wizyty w Odessie przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela. Podczas jednego z ostrzałów polityk musiał ratować się ucieczką do schronu. 

Odessa nie była do tej pory ogarnięta poważniejszymi walkami. W ostatnich dniach jednak Rosjanie coraz częściej atakują budynki cywilne w tym mieście. Tydzień temu w rosyjskim ostrzale zginął nastolatek.


/IAR/rs/


Wiadomości regionalne