Liga Narodów:Polska wygrała z Walią

fot. Łączy nas piłka

Biało-Czerwoni przegrywali 0:1 ale rezerwowi odwrócili losy spotkania. Bramki Jakuba Kamińskiego i Karola Świderskiego dały zwycięstwo 2:1.

Meczem z Walijczykami Polacy rozpoczęli tegoroczne zmagania w Lidze Narodów. Nasi rywale wystąpili bez najlepszych piłkarzy mając przed sobą baraż do mistrzostw świata w Katarze. Gra obu zespołów pozostawiała wiele do życzenia. Momentami mecz przypominał spotkanie towarzyskie. Więcej zaczęło się dziać po zmianie stron.

Niestety, to Polacy pierwsi stracili bramkę. Daniel Williams skorzystał z faktu, że polscy obrońcy pozostawili mu trochę miejsca i strzelił zza pola karnego. Piłka odbiła się jeszcze od murawy, co nie ułatwiło interwencji Kamilowi Grabarze. Futbolówka wpadła do siatki tuż przy słupku. Podopieczni Czesława Michniewicza zdołali jednak uratować to spotkania. A dokładniej - zrobili to wprowadzeni na boisko zawodnicy.

Najpierw w 72. minucie pięknym strzałem popisał się Kamińśki, a nieco ponad 10 minut później błąd walijskiej obrony wykorzystał Świderski, który dobił zablokowany strzał Roberta Lewandowskiego dosłownie z 3 metrów. 

Kolejnymi rywalami w Lidze Narodów będą reprezentacje Belgii i Holandii.

Polska - Walia 2:1 (0:0)
0:1 - Williams 52'
1:1 - Jakub Kamiński 72'
2:1 - Karol Świderski 85' 

Polska: 1. Kamil Grabara – 18. Bartosz Bereszyński, 15. Kamil Glik, 5. Jan Bednarek, 19. Tymoteusz Puchacz (73, 21. Nicola Zalewski) – 14. Mateusz Klich (60, 8. Szymon Żurkowski), 10. Grzegorz Krychowiak (81, 11. Kamil Grosicki), 20. Piotr Zieliński, 6. Jacek Góralski (60, 2. Jakub Kamiński) – 7. Adam Buksa (73, 16. Karol Świderski), 9. Robert Lewandowski.

Walia: 12. Danny Ward (46, 1. Wayne Hennessey) – 2. Chris Gunter, 5. Chris Mepham, 17. Rhys Norrington-Davies – 7. Matt Smith, 22. Dylan Levitt, 16. Joe Morrell, 18. Jonny Williams (77, 10. Sorba Thomas), 9. Wes Burns (62, 3. Neco Williams) – 13. Kieffer Moore (46, 19. Mark Harris), 20. Daniel James (46, 11. Rabbi Matondo).

Żółte kartki: Bereszyński – Morrell, Norrington-Davies.

Autor: Piotr Muszalski/pm/


Wiadomości sportowe