Rosnące ceny ropy na razie nie wpłyną na wzrost cen biletów w bielskiej komunikacji miejskiej.
— Na razie spółka korzysta ze swoich rezerw zakupionych w niższych cenach. Sytuacja ulegnie pogorszeniu gdy te rezerwy się skończą, a to nastąpi niebawem — mówi prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego Hubert Maślanka.
Bielskie MZK w tym roku stawia mocno na pojazdy zeroemisyjne – planuje wdrożyć do eksploatacji około 30 takich autobusów. Jak powiedział prezes Maślanka – będzie to mix elektryków i pojazdów zasilanych wodorem. To pozwoli obniżyć koszty obsługi miejskich linii, pod warunkiem że i te paliwa nie zdrożeją.
A na razie kursy odbywają się normalnie.
Autor: Jarosław Krajewski /sr/
