Radio Katowice
Radio Katowice / Wiadomości regionalne
Obecnie potrzebujemy większej integracji miast - powiedział Kazimierz Karolczak, przewodniczący GZM
17.04.2026
12:40:00

Kto będzie nowym szefem Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i w jakim kierunku powinien ją poprowadzić? Czy GZM spełniła oczekiwania, które w niej pokładaliśmy i dlaczego w tak małym stopniu? Co zmieni nowa ustawa metropolitalna? 

Za kilka dni przewodniczący żegna się ze stanowiskiem. Podsumowując ten czas Kazimierz Karolczak zauważył, że metropolia była pionierskim rozwiązaniem 9 lat temu, a ważnym osiągnięciem było zintegrowanie transportu między miastami. Rower metropolitalny to także coś, co ułatwia życie mieszkańcom.

Teraz czeka nas zmiana ustawy o metropolii. Jak zauważył Kazimierz Karolczak, będzie możliwość chociażby budowy spalarni odpadów. Wcześniej się to nie udało, mimo że w tej sprawie toczyły się nawet postępowania sądowe. Aktualnie jest potrzebna głębsza integracja między miastami, bo - jak zauważył poranny gość Radia Katowice - przez to tracimy w rankingu konkurencyjności między dużymi miastami. Potrzebny jest także nadzór nad szpitalami czy edukacją. Jak zaznaczył Kazimierz Karolczak, nowa ustawa to za mało potrzebnych zmian. Jego zdaniem przewodniczący także powinien być wybierany w wyborach przez mieszkańców. 

Nowego przewodniczącego GZM-u poznamy we wtorek, 21 kwietnia, podczas sesji zgromadzenia.

Z Kazimierzem Karolczakiem rozmawia Marcin Zasada.


Marcin Zasada, witam. Kazimierz Karolczak szef, nie, były szef, prawie były szef Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii dziś w Radiu Katowice. Dzień dobry.

Dzień dobry. Witam serdecznie. We wtorek dokładnie…

Dlatego mówię prawie były. Wie pan, że amerykańscy naukowcy odkryli, że zmienianie pracy co 9 lat to gwarant dobrego samopoczucia, zawodowego rozwoju. 

Ja słyszałem, że co 7 i miałem wrażenie, że się trochę zasiedziałem.

Nie chciałem tak od razu pytać pana czemu pan zostawia w takim momencie, taki przełomowy, taki pionierski, tak ważny projekt ustrojowy na Śląsku i w Zagłębiu?

Pionierski to był 9 lat temu. Ja pamiętam te emocje i ten czas kiedy udawało się wiele rzeczy zrobić. Połączenie trzech organizatorów transportu, wspólny bilet, to są rzeczy, które się przez kilkanaście lat nie udawały. Ludzie musieli kupować dwa bilety żeby z Tychów dotrzeć do Sosnowca albo i dalej. To był wspaniały czas. Natomiast te ostatnie lata dały mi mocno w kość, zwłaszcza praca nad ustawą Metropolia 2.0. Na szczęście rząd ją w ostatnich dniach przyjął. Zostawiam taki trochę testament, lepsze możliwości działania, ale będę powtarzał to, co mówię trochę czasem mam wrażenie z uporem maniaka, że ta integracja jest potrzebna znacznie głębsza i większa. Niestety tracimy naszą pozycję konkurencyjną wobec innych, dużych polskich miast. Takie mam przeświadczenie, że za wolno, za mało, ale może ja się mylę.

A ta nowa ustawa, której pan już nie skonsumuje, jako szef GZM, to jak bardzo powinniśmy być nią rozczarowani?

Ona poprawia obecne możliwości działania metropolii. Będzie można wybudować spalarnię, której się nie udało, wojewoda tutaj zablokował przecież ten pomysł.

Sąd przyznał mu rację.

Tak jest. Ustawa niestety nie pozwalała.

Mimo, że myśleliśmy, że pozwala?

Próbowaliśmy wykorzystać wszystkie kruczki prawne żeby tak było. Nie udało się. Później kwestia dyskusji o wielu innych zadaniach, o ochronie zdrowia. To są te wszystkie rzeczy, które się nie udały. Udało się transport publiczny. Najwyższa Izba Kontroli, również kontrola ministerstwa funduszu i polityki regionalnej potwierdziła, że tam gdzie te nasze kompetencje są wpisane w ustawę, tam po prostu te usługi publiczne były świadczone na wyższym poziomie, bardziej efektywnie. Kiedy integrowaliśmy trzech organizatorów transportu publicznego łączna liczba pracowników była blisko 500. W ciągu dwóch lat zmniejszyła się ta liczba pracowników 30 procent, koszty zmalały o następne dwadzieścia kilka procent. To pokazuje, że ten proces był efektywny i oszczędności się pojawiły w budżetach gmin. Mogły wydać te pieniądze na inne swoje zadania. Tych przykładów można mnożyć. Przed rowerem metropolitalnym mieliśmy pięć różnych systemów, w każdym mieście osobno i nie dało się przejechać z Tysiąclecia do Parku Śląskiego bo to były inne miasta.

Panie przewodniczący, tak przy okazji, czy to pokazuje -pan mówił o wyobraźni, ja też na ten temat tak napisałem- o metropolitalnym myśleniu takim wychodzącym spoza granicę swojego płotu. Ten rower na przykład przecież to są rzeczy, które się…

Tak oczywiste rzeczy a niemożliwe były do zrobienia.

Bilety swoją drogą, powiedzmy, że trzeba było usiąść i coś zintegrować. Ale żeby mieć dwa różne systemy rowerowe w dwóch sąsiednich miastach? Naprawdę potrzebowaliśmy metropolii żeby to zrozumieć?

Łącznie ich było cztery albo pięć, jak dobrze pamiętam. Najlepsze to, że wszędzie wygrała jedna firma i mieszkańcy tego samego roweru nie byli w stanie po drugiej stronie ulicy zostawić w stacji, bo musieliby zapłacić karę.

Czemu pan w takim razie mówił, że byliście, jesteście takim KZK GOP plus czy KZK GOP bis?

Zgodnie z przepisami KZK GOP to był związek komunalny, czyli dobrowolne porozumienie miast, które robi jakąś usługę ponad granicami tych miast bo wymaga ona współpracy. Zadanie jest takie, że każda gmina później, która uczestniczy w tym związku komunalnym, musi pokryć 100% kosztów tego zadania. To zawsze na samym końcu, jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze i te różne, trudne chwile KZK GOP-u i poziom usług właśnie z tego wynikał. Metropolia dokładnie jest takim samym związkiem komunalnym, ale ma ten ekstra bonus dodatkowych pieniędzy. Ten dodatkowy bonus pomagał leczyć różnego rodzaju tego typu sprawy, że trzeba było coś dołożyć, poprawić, jakość, za coś zapłacić i na to były te dodatkowe ekstra pieniądze i dlatego parę rzeczy się udało. Ale w sytuacji kiedy w naszej ustawie na przykład nie było wpisanej ochrony zdrowia, kiedy nie mogliśmy na przykład finansować ochrony zdrowia, dokładać do szpitali, to propozycja by one były metropolitalne, była taką samą propozycją jak wcześniejszy związek komunalny. Możemy przejąć, uważam że będzie to efektywniejsze, ale musicie za to zapłacić. W tym momencie taki mechanizm się uruchamiał: O.K. oddam kontrolę, nie wiem czy będzie taniej, a z drugiej strony mieszkańcy i tak do mnie przyjdą. Tu prezydenci mają rację, bo mieszkańcy przyjdą do prezydenta miasta, bo oni nie znają szefa metropolii.

Jasne.

Nie oni go wybierali, nie oni go rozliczają, to dlaczego mieliby jakiegoś Karolczaka gdzieś na ulicy ścigać, skoro prezydenta wybrali.

Oczywiście. Jeżeli w nowej ustawie będzie zapisany nadzór, zarządzanie szpitalami na przykład, załóżmy połączenie ich w sieć w portfelu metropolii, to i tak przyjdą do prezydentów, jak będzie trzeba zlikwidować oddział, połączyć szpital jeden z drugim.

Dlatego uważam, że ta ustawa i ten kierunek to jest za mało. Szefa metropolii powinni wybierać mieszkańcy, powinni go umieć rozliczyć.

Wyłaniać w wyborach.

W wyborach, tak.

Samorządowych.

Bezpośrednich czy pośrednich jak starostę, ale on powinien być pod kontrolą mieszkańców.  

Czy to jest postulat, ta ustawa jeszcze oczywiście trafi na Sejm, trafi na komisje itd.?

To nie jest coś, co jest do zrobienia, bo myślę że dwa lata temu w Gliwicach bodajże premier wyraźnie powiedział: dogadajcie się na miejscu, ja jestem otwarty na wasze propozycje, ale wy musicie przyjść do mnie z uzgodnioną propozycją. To jest bardzo trudne i tego się tutaj nie udało zrobić.

Co teraz? Czy pan wierzy w to, że we wtorek na kolejnym zgromadzeniu, oprócz pańskiego pożegnania, to uda się wybrać pańskiego następcę?

Taka jest kolej losu. Organizacja musi mieć swojego szefa, więc na to liczę. Ja wiem, zostawiłem kolegów w dyskomforcie krótkiego okresu od momentu kiedy ogłosiłem swoją decyzję do momentu sesji. Natomiast tajemnicą poliszynela jest, że już od 2-3 tygodni sygnalizowałem, że prawdopodobnie zrezygnuję i wiem, że kandydaci już mieli rozmowy, spotkania, jeździli, przekonywali. Wiem, że niektórzy program wyborczy nawet pokazywali.

Czy to dobrze, że będziemy mieli taką kampanię wyborczą? Czy jednak lepiej z punktu widzenia kolejnej dekady metropolii, żeby to był wspólnie dogadany jeden kompromisowy kandydat?

Cała metropolia opiera się na kompromisie i dogadywaniu się. Ostatnie lata to metropolia w ten sposób funkcjonowała i myślę, że to jest jedyny możliwy sposób przy tej ustawie, tak więc liczę na to, że moi przyjaciele, przyjaciółki, prezydenci, burmistrzowie, wójtowie, bo tak ich nazwę bo przez te lata naprawdę udało się nam wiele rzeczy wspólnie zrobić i współpracować, znajdą dobre rozwiązanie i wybiorą wspólnie kandydata i na to liczę, za to trzymam kciuki.

Kim powinien być nowy szef GZM pańskim zdaniem?

Tutaj dużo możliwości nie ma. Wobec mnie stawiano sprawę jasno: bezpartyjny menedżer. 10 lat wcześniej rzuciłem legitymacją partyjną, tak więc pełniłem tę funkcję bezpartyjnie. Myślę, że też menedżera bo miałem wcześniej 10 lat w biznesie i ja do polityki przyszedłem z biznesu, z własnej firmy, którą sprzedałem włoskiej korporacji, tak więc miałem doświadczenie korporacyjne, biznesowe i nikt mi nie mówi, że jestem politykiem i przyszedłem po pieniądze na tę funkcję. Mam nadzieję, że to będzie kontynuowane, że to w dalszym ciągu będzie takie menedżerskie zarządzanie, bo chyba takie powinno być. Ale mogę się też mylić, może potrzeba lidera politycznego? Prezydenci i samorządowcy zdecydują.

Jaki powinien być wiodący kierunek też, załóżmy, że od tego też zależy to kto, jakiego typu człowiek stanie na czele metropolii, ale ten wiodący kierunek, to jest jakby Katowice czy cała reszta -pańskim zdaniem- z punktu widzenia sensu, logiki i istnienia przyszłości metropolii?

Kiedy byłem wybierany, byłem wybierany przeciwko Katowicom. Prezydent Katowic miał inną wizję kandydata i przez te lata jednego się nauczyłem, metropolia bez Katowic nie jest metropolią. Jest najlepiej rozwijającym się miastem w metropolii. Profesor Orłowski bodajże miesiąc na spotkaniu, które zorganizowaliśmy w ramach Stowarzyszenia „Pro Silesia”, wykazał, że Katowice nie mają się czego wstydzić w stosunku do innych dużych miast. Otoczenie Katowic ma problem duży, bo nie jest rozpoznawalne, nie jest partnerem dla inwestorów, nie jest marką przyciągającą nowych mieszkańców, studentów i to są te rzeczy, które wynikają z jego badań. Tym, który może to robić, przyciągać, budować tę markę to są Katowice w porozumieniu z innymi miastami. Katowice bez otoczenia metropolitalnego też byłby dużo słabsze, gdyby tego otoczenia by nie było, tak więc tu powinna być symbioza a nie inny rodzaj że tak powiem współżycia, bo z przyrody znamy jeszcze inne.

Kazimierz Karolczak, jak to było, prawie były szef GZM.

Już we wtorek.

Już we wtorek. Był z nami w Radiu Katowice.

Bardzo dziękuję wszystkim za współpracę.

Dziękuję bardzo. Do usłyszenia i do zobaczenia, również z panem przewodniczącym będzie mam nadzieję okazja już w nowej roli, a państwu życzymy dobrego dnia i dobrego weekendu. Do zobaczenia i do usłyszenia. 

Dziękuję bardzo.




Zobacz także Wiadomości regionalne

Autopromocja
Kontakt

Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach
Radio Katowice SPÓŁKA AKCYJNA w likwidacji
ul. Ligonia 29, 40-036 Katowice
tel. +48 32 2005 580, fax +48 32 2005 581
e-mail: sekretariat@radio.katowice.pl
NIP 634-00-20-312
konto: ING BSK SA O/Katowice
IBAN: PL 57 1050 1214 1000 0007 0006 0692
Kod BIC (Swift): INGBPLPW
Redaguje zespół: Redakcja Nowych Mediów
tel. +48 32 2005 525, +48 32 2005 487
e-mail: radio@radio.katowice.pl

Copyright © by Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Katowicach Radio Katowice SA          profesjonalne usługi informatyczne