Gwiaździarnia Pana Jana 26.01–1.02.2020

Gwiaździarnia Pana Jana 26.01–1.02.2020 

Od ponad miesiąca mamy astronomiczną zimę, a ta rzeczywista, klimatyczna nadal niespecjalnie tym się przejmuje, choć może to i dobrze. Dla miłośników obserwacji nieba najważniejsza jest bezchmurna pogoda podczas wciąż długich zimowych nocy.


W Katowicach, niedzielny dzień, od wschodu Słońca o godz. 7.27 do zachodu o 16.26, trwa jeszcze 9 godzin bez 1 min, a w kończącą omawiany okres sobotę 1 lutego: 9 h 17 min, od 7.19 do 16.36, a więc o kolejne 18 min dłużej. W prawdziwe południe, przesuwające się w tym czasie z 11 56 na 11.57, wysokość górowania Słońca wzrasta z 21,0° do 22,6°. Od zimowego przesilenia przybywa już w sumie 1 h 15 min dnia, a wysokość dziennego łuku Słońca wzrasta o prawie 6,5°. Uwzględniając zmierzch i świt, na wystarczająco ciemną noc pozostaje jednak wciąż przynajmniej 13,5 h. 

Ten tydzień upływa pod znakiem rosnącego po piątkowym nowiu Księżyca i kolejnego jego spotkania we wtorek przed południem z aż dwiema planetami – paradoksalnie, z najciemniejszym pośród nich Neptunem i najjaśniejszą z wszystkich Wenus. Niestety, samych momentów koniunkcji nie będziemy mogli obserwować, bo będą one miały miejsce za dnia, kolejno o godz. 10.34 i 12.22. Wcześniej, w poniedziałek wieczorem, w bardzo bliskiej wzajemnej koniunkcji znajdą się właśnie te dwie planety, co z pewnością należy uznać za najciekawsze wydarzenie tego tygodnia. W przeciwieństwie do koniunkcji niezbyt odległego od nas Księżyca, z setki, czy nawet tysiące razy odleglejszymi planetami, kiedy momenty największego zbliżenia obu obiektów znacznie różnią się w zależności od miejsca obserwacji, wzajemne koniunkcje planet wyglądają tak samo niezależnie od tego, skąd je obserwujemy. W poniedziałek o godz. 21.03, Wenus i Neptun znajdą się na niebie zaledwie 1/15° od siebie. U nas będzie to jednak dopiero 1 h po zachodzie obu planet, ale nawet wcześniej zobaczymy zbliżoną sytuację. Bardzo jasną Wenus można dostrzec nawet niespełna 0,5 h przed końcem cywilnego zmierzchu, ale aby wypatrzyć niedostrzeganego gołym okiem Neptuna, potrzebne jest jednak dostatecznie ciemne niebo i choćby niewielki amatorski teleskop albo bardzo dobra lornetka. Przy pogodnym niebie, zbliżenie obu planet z całą pewnością można obserwować już 1 h po zachodzie Słońca, a więc od około 17.30, gdy są jeszcze nieco ponad 20° nad południowo-zachodnim horyzontem i już około 1/6° od siebie, zaś po upływie 2 h, widoczne już tylko 5° ponad horyzontem, w odległości 1/10° od siebie, niewiele więc dalej niż podczas największego zbliżenia, już po ich zachodzie. W obserwacji nie powinien zbytnio przeszkadzać, odległy około 10° od tej pary planet, zaledwie 7% sierp Księżyca. Zidentyfikowanie słabo świecącego punkciku Neptuna pośród podobnej jasności pobliskich gwiazd, nie powinno być zbyt trudne, jeśli tylko wypatrzymy go tuż powyżej 60 000 razy jaśniejszej Wenus, wręcz skąpanego w jej blasku. 

Pewne echa wtorkowych koniunkcji Księżyca, kolejno z Neptunem i Wenus, dadzą się dostrzec dopiero nocą, a więc kilka godzin po największych zbliżeniach Księżyca z każdą z nich.  Pod koniec zmierzchu cywilnego, a więc około godz. 17.00, da się już dostrzec jaśniejszą Wenus, wciąż niespełna 5° od 13% już sierpa Księżyca. Co najmniej 0,5 h trzeba jeszcze poczekać na dostrzeżenie Neptuna, odległego już o 1°, tym razem na południe od Wenus, którego identyfikacja pośród gwiazd może już być znacznie trudniejsza niż dobę wcześniej. Tym razem pomocny może być fakt, że w przeciwieństwie do gwiazd, planety świecą spokojnym, nie tak rozedrganym światłem. 

Jeśli pogoda okaże się łaskawa, może warto się również rozejrzeć po całym wieczornym niebie, na którym odnajdziemy niemal w komplecie konstelacje aż 3 pór roku. Wciąż jeszcze krótko po zmierzchu, nad zachodnim horyzontem w całości prezentuje się efektowny Trójkąt Letni, na południowym wschodzie spod horyzontu wyłania się Syriusz, szósta i najjaśniejsza gwiazda Zimowego Sześciokąta, a południową stronę nieba wypełniają liczne gwiazdozbiory jesienne, z właśnie górującymi: Wielorybem i tyleż jesiennym, co prawie już zimowym Baranem. 

Po zachodzie Wenus, na jaśniejsze planety możemy liczyć dopiero nad ranem. Tymczasem około 21.00 najwyżej wznoszą się gwiazdozbiory zimowe, około północy na południowym wschodzie w komplecie prezentuje się już Trójkąt Wiosenny, górujący około 3.00. Kwadrans po godz. 4.00 wschodzi Mars w letnim gwiazdozbiorze Wężownika, a krótko po nim spod wschodniego horyzontu, po 11 h zaledwie częściowej widoczności, powraca na niebo w całej swej okazałości Trójkąt Letni. Gdy kwadrans przed godz. 7.00 zaczyna świtać, Mars wznosi się już na 15° na południu, 5° ponad południowo-wschodnim horyzontem błyszczy Jowisz i dopiero wschodzący, wyraźnie ciemniejszy Saturn. 

Czas na zagadkową część naszego spotkania. Nietrudne, jak się okazało, pytanie sprzed tygodnia dotyczyło gwiazdozbioru, w którym znajduje się w naszych czasach południowy biegun nieba. To wprowadzona na niebo w połowie XVIII wieku konstelacja Oktantu, której autorem jest wspominany już przed tygodniem Nicolas Louis de Lacaille, upamiętniająca również osiemnastowieczny wynalazek jednego z przyrządów astronomicznych, służących do wyznaczania kątowych odległości obiektów na niebie. Niezbyt jasna, 5. wielkości gwiazdowej sigma Octantis, odległa nieco ponad 1° od południowego bieguna niebieskiego, nazywana Polaris Australis, pełni rolę południowej gwiazdy polarnej, nie jest jednak w stanie pełnić tak istotnej roli w orientacji na niebie i ziemi, jak „nasza”, północna Polaris. Z tego też powodu dla orientacji na półkuli południowej wykorzystywany jest głównie, wyodrębniony również w XVIII wieku ze starożytnego gwiazdozbioru Centaura, wyrazisty Krzyż Południa, swym dłuższym ramieniem wskazujący południowy biegun nieba.

A oto dzisiejsza zagadkowe zadanie. Uwzględniając szybkość pozornego ruchu obu obiektów na tle gwiazd, proszę określić w przybliżeniu, jak często powtarzać się mogą koniunkcje Księżyca z Neptunem. Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do środy 29 stycznia włącznie. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni za tydzień.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Gwiezdna gawęda Pana Jana od 21 czerwca w każdy piątek na www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl