Gwiaździarnia Pana Jana 08.09–14.11.2020

W miniony piątek, niemal w środku dnia, minęło 45 dni od jesiennej równonocy, czyli początku astronomicznej jesieni, a więc teraz bliżej nam już do zimy niż zakończonego 1,5 miesiąca temu lata. A jednak przynajmniej w najbliższym tygodniu czeka nas jeszcze zdecydowanie różna od zimowej aura złotej polskiej jesieni, z raczej umiarkowanym zachmurzeniem i bez opadów, z dodatnimi nawet nocą temperaturami.


W porównaniu do początków jesieni, tempo ubywania dnia i wydłużania się nocy wyraźnie już zmalało: około 2/3 tego procesu już za nami. W pierwszej połowie jesieni, dnie zdążyły już skurczyć się u nas o 2 h 50 min, a do zimowego przesilenia ubędzie jeszcze tylko 1 h 20 min dnia. Na krańcach północnych Polski już ubyło niemal 3 h 20 min dnia, a do najkrótszego w roku dnia ubędzie jeszcze prawie 1 h 40 min. Nadal szybciej ubywa dnia rano, znacznie już spokojniej przebiega ten proces wieczorami, co w ostatnich tygodniach jesieni da się zauważyć poprzez wyraźniejsze również zmiany wyglądu nieba krótko po zmierzchu. Na razie jednak nadal u progu nocy w południowej stronie nieba dominują wciąż konstelacje letnie, z górującym właśnie Letnim Trójkątem, którego najdalej na wschód wysunięty wierzchołek, najjaśniejsza w Łabędziu gwiazda Deneb, góruje niespełna 0,5 h po zmierzchu. Już około 20.00 miejsce Trójkąta Letniego zajmuje Jesienny Kwadrat Pegaza, a spod wschodniego horyzontu do połowy wychyla się Orion, centralny gwiazdozbiór zimowego nieba.

Na całej niemal długości, od letnich do jesiennych konstelacji, od Strzelca do Barana rozciąga się korowód 5 planet. Trójkątowi Letniemu od wielu miesięcy towarzyszą już wędrujące blisko siebie Jowisz i Saturn, po największym zbliżeniu na 4,7° w połowie maja i ponownym oddaleniu się, wskutek niemal równoczesnego ruchu wstecznego, na ponad 8° w pierwszej połowie września, teraz konsekwentnie już zdążające do maksymalnego zbliżenia 21 grudnia na 0,1°. W ciągu tylko tego tygodnia kątowa odległość Jowisza od Saturna na niebie zmaleje z 4,5° do 3.9°. Już od pierwszych minut nocy widnieją na niebie podążające w zbliżonych odległościach, kolejne 3 planety: 51° za Saturnem Neptun w Wodniku, 25° dalej na wschód Mars w Rybach, a kolejne 23° dalej Uran w Baranie. Gdy kwadrans przed 23.00, jako ostatni z tej planetarnej piątki, Uran przechodzi przez niebieski południk, w komplecie nad południowo-wschodnim horyzontem skrzy się już najjaśniejsze na niebie skupisko jasnych gwiazd konstelacji zimowych, pośród których dominują: Aldebaran z Byka, Kapella z Woźnicy, Kastor i Polluks, najjaśniejsze gwiazdy Bliźniąt, Betelgeza, Bellatrix i Rigel w Orionie, Procjon z Małego Psa i najjaśniejsza gwiazda całego nocnego nieba, Syriusz z Wielkiego Psa.

Nocą z soboty na niedzielę, w granicznym pomiędzy zimowym a wiosennym niebem gwiazdozbiorze Raka, kilka godzin przed ostatnią kwadrą, z oświetloną w 54% tarczą, gości wschodzący jeszcze przed północą Księżyc, który praktycznie całkiem znika z wieczornego nieba dopiero nocą z poniedziałku na wtorek, gdy jeszcze jako pękaty 35% rogal goszcząc w samym centrum wiosennej konstelacji Lwa, wschodzi kilka minut przed północą. W drugiej połowie nocy z wtorku na środę, z oświetloną już w niespełna 1/4 tarczą, Księżyc wkracza w granice gwiazdozbioru Panny gdzie gościć będzie przez równo 3 doby, w przyszłą niedzielę rano znikając podczas nowiu. W Pannie gości również niemal od początku września Merkury, do którego przed 3 tygodniami dołączyła Wenus. W tym tygodniu, odległe od siebie o 13°–14° obie planety systematycznie zmierzają w stronę kolejnej granicznej konstelacji Wagi. Wenus, również gdy jest w minimum swej jasności, bez trudu dostrzeżemy nawet na nie całkiem ciemnym podczas zmierzchu lub świtu niebie; z Merkurym jest znacznie gorzej, a to z racji zbytniej zawsze bliskości Słońca.

Jedynie kilka razy w roku, podczas maksymalnych elongacji, przez zazwyczaj nie dłużej niż 2–3 tygodnie, Merkury zachodzi na tyle później lub na tyle wcześniej przed Słońcem wschodzi, że daje się bez większego trudu dostrzec go gołym okiem. W tym roku taką sytuację mieliśmy już w lutym i na przełomie maja i czerwca na wieczornym niebie oraz w drugiej połowie lipca przed wschodem Słońca. Dzięki mającej miejsce we wtorek 10 listopada maksymalnej elongacji Merkurego, polegającej na oddaleniu planety na ponad 19° na zachód od Słońca, w tym tygodniu we wtorek i środę wschodzi on prawie 2 h przed Słońcem, a więc około 5 kwadransów przed świtem, niemal jednocześnie osiągając największą jasność. To najlepsze w tym roku, znacznie lepsze niż w lipcu, warunki porannej widoczności Merkurego. Kto jeszcze dotąd nie wykorzystał powtarzających się co jakiś czas podobnych okazji, może tym razem spróbuje upolować Merkurego krótko przed świtem, nisko ponad wschodnim horyzontem, gdy ta część nieba jest jeszcze wystarczająco ciemna przed wschodem Słońca. Nieporównanie łatwiejszą okazuje się obserwacja, jak zwykle malowniczego, zbliżenia w piątek wąziutkiego, 6% dwie doby przed nowiem sierpu Księżyca z Wenus, na którą mamy szansę nie wcześniej niż około 4.15, po wschodzie Księżyca.

Oświetlenie Księżyca było tematem naszej zagadki astronomicznej sprzed tygodnia. Należało odpowiedzieć, podczas której z 4 głównych faz Księżyca, Słońce oświetla największą część powierzchni naszego naturalnego satelity. Uważnie wsłuchując się lub czytając pytanie, należało zauważyć, że nie chodzi tu o oświetlenie oglądanej przez nas z ziemskiego punktu widzenia  t a r c z y Księżyca, a oświetlenie całości jego powierzchni, czyli  k u l i, jaką w przybliżeniu jest nasz naturalny satelita. A kierując światło, najlepiej z większej odległości, na jakąkolwiek kulę, nietrudno zauważyć, że będzie ona  s t a l e  oświetlona w około 50%, niezależnie przecież od tego, z której strony na nią patrzymy. Niektórzy z odpowiadających na zagadkę, zwracali również uwagę na wyjątek, jaki stanowi całkowite zaćmienie Słońca, kiedy oprócz odwróconej od nas nieoświetlonej połowy Księżyca w pełni, również ta strona, którą oglądamy z Ziemi pogrążona jest w ciemnościach, choć nie do końca, bo nieznacznie rozświetlają ją słoneczne promienie rozproszone w ziemskiej atmosferze.

Po, mam nadzieję wystarczającym, wytłumaczeniu tej nieco dla niektórych podchwytliwej zagadki, pora na kolejne, bardziej chyba oczywiste pytanie. U których obiektów Układu Słonecznego obserwujemy podobne jak u Księżyca fazy oświetlenia? Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 12 listopada. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne wydanie Gwiaździarni za tydzień.    


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl