Gwiaździarnia Pana Jana 18-24.04.2021

Nocą z poniedziałku na wtorek, wraz z wkroczeniem Słońca w znak Byka, drugi wiosenny znak zodiaku, mija 1/3 tegorocznej astronomicznej wiosny.


 

Po ponad tygodniu zdecydowanie bardziej jesiennej niż wiosennej aury, wbrew wcześniejszym pesymistycznym prognozom, już w tym tygodniu powinniśmy częściej cieszyć się choć częściowo bezchmurną, słoneczną pogodą za dnia i rozgwieżdżonym niebem nocą. Wraz z coraz wyżej z dnia na dzień wznoszącym się na niebo Słońcem, dnia wciąż szybko przybywa, jednak już w powoli zmniejszającym się tempie. W Katowicach, w niedzielę 18 kwietnia, od godz. 5.44 do 19.43, Słońce wędruje ponad horyzontem przez 13 h 59 min, o 12.43 wznosząc się najwyżej, na 50,7°. W sobotę 24 kwietnia, od 5.33 do 19.52 dzień trwa 14 h 19 min, już tylko o 20 min dłużej, a o 14.22 góruje 52,8° ponad horyzontem, o 2,1° wyżej niż 7 dni wcześniej. Do letniego przesilenia 21 czerwca, dzień wydłuży się jeszcze o ponad 2 h, a wysokość górowania Słońca wzrośnie o prawie 10,5°. Coraz krótsze skutkiem tego noce, w najbliższych dniach rozświetlać będzie z nocy na noc coraz dłużej, również coraz silniej, rosnący do pełni Księżyc. Nocą z niedzieli na poniedziałek przechodząc przez centrum zimowego gwiazdozbioru Bliźniąt, z oświetloną w 36% tarczą gości na niebie do godz. 2.18. We wtorek rano osiągający pierwszą kwadrę, po zmierzchu świecący już 55% swej tarczy, goszcząc w samym centrum konstelacji Raka, 2° ponad malowniczą gromadą gwiazd Praesepe, Księżyc zwłaszcza tej nocy szczególnie utrudnia jej obserwację, skąpanej w księżycowym blasku. Z końcem omawianego okresu, w sobotę wieczorem, 2,5 doby przed pełnią błyszczący już 92% swej tarczy w zachodniej części wiosennej konstelacji Panny, gościć będzie na niebie do świtu. 

Powoli zwiększa się obecność jasnych planet na nocnym niebie. Wraz z końcem zmierzchu cywilnego zachodzi Wenus, dzięki swej dużej jasności, widoczna na krótko nawet na nie w pełni ciemnym jeszcze na zachodzie niebie. Krótko po zmierzchu, prawie 40° ponad zachodnim horyzontem, na pograniczu zimowych konstelacji Byka i Bliźniąt błyszczy Mars, zachodzący blisko 1 h po północy. Po 2 h planetarnej pustki na niebie, krótko po godz. 3.00 spod południowo-wschodniego horyzontu wynurza się dwukrotnie jaśniejszy od Marsa Saturn, w centrum letniego gwiazdozbioru Koziorożca, a 0,5 h po nim, jeszcze 14 razy jaśniejszy Jowisz, na granicy Koziorożca z Wodnikiem. Obydwie te planety-olbrzymy możemy jednak obserwować przez około 1,5 h, do rozpoczynającego się około 5.00 świtu cywilnego, gdy znikają w świetle porannej zorzy. Co najmniej 6-krotnie za ciemny, by go dostrzec gołym okiem, Neptun wschodzi dopiero krótko przed świtem. Nie mamy również szans na dostrzeżenie Urana, a nawet 1400-krotnie jaśniejszego od niego Merkurego, bo obydwie te planety również goszczą na niebie w zbyt małej odległości od Słońca. Nie mamy więc szans na obserwację w czwartek pod koniec nocy bardzo bliskiej koniunkcji Wenus z Uranem, ani też w sobotę rano dość bliskiej koniunkcji Merkurego z Uranem. Podczas gdy Wenus aż do końca października widoczna będzie jedynie krótko, zachodząc nie później niż 1,5 h po zmierzchu, dość jasny Merkury już w końcu tego tygodnia zachodzić będzie z końcem zmierzchu, ale szybko zwiększającego czas swej widoczności, już z początkiem maja oglądać będziemy go mogli ponad zachodnim horyzontem przez 1 h, a w połowie maja nawet 1,5 h po zmierzchu. Będzie to najlepszy w tym roku czas widoczności Merkurego. 

Gwiezdny wystrój nocnego nieba, z każdą kolejną nocą bardziej rozświetlanego przez zbliżający się do pełni Księżyc, nadal niewiele zmienia się w ciągu tygodnia. W połowie tygodnia, krótko po zmierzchu, w zachodniej stronie nieba zobaczymy jeszcze komplet gwiazd Zimowego Sześciokąta, jednak już 1 h później Rigel z Oriona, a 0,5 h po nim najjaśniejszy Syriusz z Wielkiego Psa, znikną pod horyzontem. W tym czasie około 50° ponad południowym horyzontem dumnie kroczy już Lew, pierwsza wiosenna konstelacja, z jasnym Regulusem, zachodnim wierzchołkiem obszernego Wiosennego Trójkąta. Na południowym wschodzie na blisko 20° wznosi się już Spica, czyli Kłos Panny, a 2-krotnie wyżej ponad wschodnim horyzontem błyszczy najjaśniejsza z gwiazd Trójkąta, Arktur z konstelacji Wolarza, zwany wręcz Gwiazdą Wiosenną. To gwiezdne symbole świadczące o tym, że najwyższy już czas by nie tylko astronomiczna, ale również klimatyczna wiosna wreszcie u nas zagościła. Już krótko przed północą spod horyzontu wyłania się Altair, najjaśniejsza gwiazda konstelacji Orła, tym samym na wschodzie możemy już w komplecie podziwiać gwiezdny symbol dość odległej jeszcze pory roku, Trójkąt Letni. Krótko przed świtem ponad wschodnim horyzontem błyszczy już również Jesienny Kwadrat Pegaza, wysoko na niebo wspina się Trójkąt Letni, a na zachodzie pod horyzont zaczyna zanurzać się Trójkąt Wiosenny. 

Nocą z środy na czwartek przypada tegoroczne maksimum meteorów z roju Lirydy, kiedy najlepiej po północy, w ciągu każdej godziny mamy szansę obserwować nawet do 90 białych „spadających gwiazd”, pozornie wybiegających z okolic gwiazdozbioru Lutni. 

Pora na zagadkową część naszego spotkania w Gwiaździarni. Przed tygodniem pytaliśmy o to, jaką nazwą określa się największe zbliżenie Księżyca do Ziemi podczas każdego obiegu i ile wynosi minimalna odległość obu ciał podczas takiego zbliżenia. Chodziło oczywiście o perygeum, ale w wielu źródłach znaleźć można jedynie średnią wartość odległości Księżyca od Ziemi podczas tych zbliżeń, która jest o prawie 7 tysięcy km większa od tej najmniejszej, która wynosi około 356 400 km i taka wartość jest prawidłową odpowiedzią na drugą część pytania. W najbliższym czasie będziemy mieli dwa duże zbliżenia Księżyca do Ziemi podczas perygeum. We wtorek 27 kwietnia wieczorem, pół doby po pełni, nasz naturalny satelita zbliży się do Ziemi na 357 384 km, a podczas kolejnego perygeum 26 maja, niespełna 9,5 h przed pełnią, jeszcze na 67 km bliżej. Podczas obu tych perygeów kątowa średnica księżycowej tarczy osiągnie około 33,8’. Ale największe w tym roku zbliżenie będzie miało miejsce 4 grudnia, gdy Księżyc zbliży się do Ziemi na 356 800 km, jednak grudniowa pełnia zbiegnie się w czasie z niemal najdalszym w roku apogeum. 

A oto dzisiejsza zagadka. Jaką nazwą zwykło się określać pełnię Księżyca mającą miejsce podczas perygeum? Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 22 kwietnia. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień.  


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl