Gwiaździarnia Pana Jana 15- 21.08.21

Lato w pełni, z bardziej niż jeszcze nie tak dawno, unormowaną, prawdziwie letnią pogodą. Niestety, tylko patrzeć jak 2/3 tegorocznego lata będzie za nami. 


Nieubłaganie, długo jeszcze systematycznemu skracaniu ulegać będą dni, zaś wydłużać się noce. W Katowicach, w niedzielę 15 sierpnia, od wschodu Słońca o godz. 5.33 do zachodu 3 min po godz. 20.00, dzień trwa jeszcze 14,5 h, a w prawdziwe południe, o 12.48 Słońce wznosi się na 53,7° ponad południowy horyzont. W sobotę 21 sierpnia, od 5.42 do 19.51 dzień potrwa 14 h 9 min, czyli już o 21 min krócej, ze Słońcem, podczas górowania o 12.47 wznoszącym się na 51,7°, a więc o kolejne 2° niżej. Wciąż jednak dnie pozostają dłuższe od nocy, ale z końcem tygodnia, miesiąc przed jesienną równonocą, różnica ta wyniesie już niewiele ponad 4 h. 

Nadal rosnący Księżyc rozpoczyna ten tydzień pierwszą kwadrą w niedzielę wieczorem. Nocą z niedzieli na poniedziałek, z oświetloną już w 52% tarczą goszczący w gwiazdozbiorze Wagi, Księżyc zachodzi około 1 h przed północą. Wędrując dalej przez północne rejony konstelacji Skorpiona i południowe krańce Wężownika, w połowie tygodnia już 80-procentowy osiąga granice Strzelca, zachodząc już ponad 1 h po północy. Przez niemal cały tydzień nasz naturalny satelita nie spotyka na swej drodze żadnej planety. Dopiero nocą z piątku na sobotę, 1,5 doby przed pełnią oświetlony już w 97%, Księżyc minie w odległości 4,5°, goszczącego od 8 miesięcy w Koziorożcu Saturna. To spotkanie rozpocznie drugą sierpniową serię koniunkcji Księżyca z planetami, kontynuowaną w przyszłym tygodniu kolejno z Jowiszem, Neptunem i Uranem.

Po opozycji Saturna 2 sierpnia, nocą z czwartku na piątek po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce znajdzie się Jowisz, tym samym zbliżając się najbardziej do naszej planety. Z odległości nieco ponad 600 mln km, czyli 4 au od Ziemi, błyszczeć będzie przez całą noc na ziemskim niebie maksymalnym swym blaskiem –2,9 magnitudo, na pograniczu gwiazdozbiorów Koziorożca i Wodnika, 50 min po północy wznosząc się na 26° ponad południowy horyzont. Z podobną dominacją Jowisza na nocnym niebie mamy zresztą do czynienia już od wielu tygodni. Po grudniowej, szczególnie bliskiej koniunkcji obu największych planet-olbrzymów, obecnie Jowisz wyprzedza na niebie 17-krotnie ciemniejszego Saturna o blisko 19°. Z pozostałych jasnych planet, jedynie 2,7-krotnie jaśniejszą jeszcze od Jowisza Wenus, obserwować można przez niespełna godzinę na wieczornym niebie. Zarówno dość jasny Merkury, jak i 7,5-krotnie ciemniejszy od niego Mars zachodzą równo z końcem zmierzchu. Również z powodu, że ma miejsce krótko przed wschodem Słońca, nie zobaczymy w czwartkowy poranek bardzo bliskiej koniunkcji Marsa z Merkurym, gdy na niebie dzielić je będzie dystans zaledwie 4,2 minut kątowych. Na lepsze warunki widoczności Merkurego, tym razem na porannym niebie, musimy poczekać do połowy października. Z początkiem listopada, krótko przed świtem pojawiać się zacznie również Mars. Wtedy też, 10 listopada będzie miała miejsce kolejna koniunkcja Marsa z Merkurym, ale już we wzajemnej odległości 58’. 

Wróćmy jednak do bieżącego tygodnia. Podobnie jak w ubiegłym, od pierwszych godzin nocy towarzyszą nam na niebie konstelacje letnie. Godzinę po zmierzchu, najwyżej, na 77° ponad południowy horyzont wznosi się Wega z konstelacji Lutni, najjaśniejsza gwiazda Trójkąta Letniego. Godzinę i kwadrans później, 49° nad horyzontem góruje Altair z Orła, dolny wierzchołek tego Trójkąta, a blisko 0,5 h przed północą, na 80° wznosi się wschodni jego wierzchołek, Deneb z Łabędzia. Kwadrans przed godz. 3.00, na 60° wznosi się górujący właśnie symbol coraz bliższej już jesieni, Kwadrat Pegaza. Tuż przed świtem, wraz ze wschodem najjaśniejszej gwiazdy całego nocnego nieba, Syriusza z Wielkiego Psa, ponad południowo-wschodnim horyzontem w komplecie prezentują się już Zimowy Sześciokąt i Zimowy Trójkąt – gwiezdne symbole odległej jeszcze, najchłodniejszej na naszej półkuli pory roku. 

Druga połowa nocy to najlepszy czas na obserwacje meteorów z aktywnego jeszcze do 24 sierpnia roju Perseidów, jednak po maksimum w drugiej połowie minionego tygodnia, teraz z nocy na noc coraz trudniej upolować „spadającą gwiazdę”. 

Meteory były tematem naszej astronomicznej zagadki sprzed tygodnia. W pytaniu chodziło o to, jakie zjawisko nazywamy „deszczem meteorów”. Na początek zwróćmy uwagę na fakt, że tym określeniem nie można nazywać każdego z powtarzających się regularnie co roku tego typu zjawisk. Źródłem zjawiska meteorów są zazwyczaj bardzo niewielkie, nawet poniżej milimetra, ale niekiedy również kilkumetrowe, krążące wokół Słońca okruchy skalne, najczęściej pochodzące od komet, częściowo tracących swą materię podczas przelotu w pobliżu Słońca. Obiekty takie noszą nazwę m e t e o r o i d ó w. Gdy podczas swego obiegu Słońca Ziemia natrafia na skupisko takich okruchów, wskutek ziemskiej grawitacji wpadają one w atmosferę z prędkościami rzędu kilkudziesięciu km/s, spalając się zazwyczaj całkowicie, co wywołuje na niebie zjawisko przypominające spadającą gwiazdę. Takie zjawisko optyczne nazywamy m e t e o r e m. Niekiedy, gdy trafi się nieco większy okruch, efekt jest znacznie silniejszy i taki bardzo jasny meteor nazywamy bolidem. Szczególnie duże meteoroidy nie spalają się całkowicie w atmosferze i docierają do Ziemi w postaci mniejszych lub większych, kamiennych lub żelaznych brył, które nazywamy m e t e o r y t a m i. 

Ale wróćmy do tematu zagadki. Deszczem meteorów nazywamy zjawisko przelotów na niebie meteorów o szczególnie dużym nasileniu. Trudno jednak porównywać z deszczem przelot niewiele ponad 100 meteorów na godzinę, czyli raz na około pół minuty, jak ma to miejsce niekiedy w przypadku sierpniowych Perseidów, ale również styczniowych Kwadrantydów, październikowych Drakonidów czy listopadowych Leonidów. Polska Wikipedia informuje, że każdy rój meteorów objawiający się ponad 100 meteorami w ciągu godziny, to już „deszcz meteorów”. Właściwszą granicą, powyżej której zjawisko bardziej przypominać może deszcz, jest 1000 przelotów meteorów na godzinę, czyli średnio co kilka sekund. Przykładem mogą być Leonidy, które wielokrotnie występowały jako „deszcz”, ostatnio w 1966 roku, gdy w ciągu godziny obserwowano nawet do 140 tysięcy meteorów, czyli prawie 40 w ciągu każdej sekundy. Jednak za poprawne uznać musieliśmy również większość Państwa odpowiedzi, że chodzi o nasilenie zjawiska ponad 100 na godzinę. 

Pora na dzisiejszą zagadkę. W przyszłą niedzielę, 22 sierpnia krótko przed północą, Słońce wstępuje w ostatni letni znak zodiaku, znak Panny, by miesiąc później osiągnąć punkt jesiennej równonocy. Oto pytanie: w jakim gwiazdozbiorze znajduje się w naszych czasach punkt Wagi, czyli punkt jesiennej równonocy? Odpowiedzi prosimy przesyłać do czwartku 19 sierpnia, na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień.


Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl