Gwiaździarnia Pana Jana 24- 30.10.2021

W minioną sobotę, 23 października rano, Słońce wkroczyło w znak Skorpiona, drugi jesienny znak zodiaku, zatem 1/3 tegorocznej astronomicznej jesieni już za nami.


Obecny tydzień to jednocześnie ostatnie 7 dni obowiązywania w tym roku czasu środkowoeuropejskiego letniego (CEST), bowiem nocą z soboty na niedzielę, 30/31 października, cofając wskazówki zegarów o godzinę, przechodzimy na czas zimowy (CET), czyli średni czas słoneczny południka 15°, przebiegającego przez zachodnie krańce Polski. Wciąż nie wiadomo czy i kiedy zrezygnujemy z dwukrotnych każdego roku zmian czasu i czy na stale pozostaniemy przy bardziej odpowiadającym naszej długości geograficznej czasie zimowym, czy też na stałe przyjmiemy czas południka 30°, przebiegającego daleko od naszej wschodniej granicy, m.in. przez Sankt Petersburg i Kijów. Mimo przejścia na czas zimowy, długo jednak nie zabraknie nam jeszcze letnich akcentów, zwłaszcza na wieczornym niebie, gdzie na razie jeszcze od zmierzchu do północy podziwiać możemy gwiezdny symbol lata, okazały Trójkąt Letni.

Poprzez coraz wcześniejsze zachody i późniejsze wschody Słońca, wciąż wyraźnie z tygodnia na tydzień skracają się dnie i wydłużają noce. W Katowicach, w niedzielę 24 października, od godz. 7.21 do 17.34 Słońce wędruje ponad horyzontem 10 h 13 min, o godz. 12.28 wznosząc się najwyżej, na 27,8° ponad horyzont. W sobotę 30 października, od 7.31 do 17.23 dzień potrwa 9 h 52 min, o kolejne 21 min krócej, a podczas górowania Słońce wzniesie się na 25,8°, o 2° niżej niż z początkiem tygodnia. Po odliczeniu zmierzchu i świtu cywilnego, dostatecznie ciemna noc, umożliwiająca obserwacje jaśniejszych obiektów nieba, pod koniec tygodnia trwać będzie już ponad 13 h.

Coraz mniej utrudnień w obserwacji nocnego nieba sprawiać będzie w tym tygodniu, malejący po pełni w minioną środę Księżyc, z nocy na noc później wschodzący i z oświetloną w mniejszym stopniu tarczą. W niedzielę, błyszczący jeszcze 84% swej tarczy w rogach Byka, Księżyc wschodzi blisko 2 h po zachodzie Słońca. W połowie tygodnia, w środę, dobę przed ostatnią kwadrą, z tarczą oświetloną już tylko w 59% we wschodnim krańcu gwiazdozbioru Bliźniąt, pojawia się na niebie dopiero kwadrans przed 22.00. W końcu tygodnia, pierwsza połowa nocy z soboty na niedzielę będzie bezksiężycowa, a świecący 28% swej tarczy Księżyc w Lwie pojawi się dopiero kwadrans po 1.00 w nocy, czasu jeszcze letniego. Przez cały ten tydzień nasz naturalny satelita nie napotyka na swej drodze żadnej planety. Najbliższą koniunkcją, będzie 3 listopada spotkanie niespełna 2% dobę przed nowiem Księżyca, z Merkurym.

W tym tygodniu nadal mamy dość dobre warunki porannej obserwacji samego Merkurego. Ma to związek z przypadającą w poniedziałek rano jego zachodnią elongacją, czyli największym oddaleniem planety, ponad 18° na zachód od Słońca, dzięki czemu Merkury wschodzi 1 h i kwadrans przed świtem. Jeśli tylko dopisuje pogoda, już przed godz. 6.00 rano, kilka stopni ponad wschodnim horyzontem mamy szansę dostrzec jasny punkcik pierwszej planety Układu Słonecznego. Podobnie korzystne warunki porannej widoczności Merkurego powtórzą się dopiero za rok, w pierwszej połowie października, zaś wieczorami najlepiej widoczny będzie na przełomie kwietnia i maja. W piątek ma miejsce również elongacja Wenus, oddalającej się na 47° na wschód od Słońca, z czym wiąże się jej dobra wieczorna widoczność. Tego dnia, bardzo jasna Wenus zachodzi blisko 2 h po Słońcu, ale to jeszcze nie są najlepsze w tym roku warunki jej obserwacji, bo miesiąc później, na przełomie listopada i grudnia zachodzić będzie ponad 2 h 40 min po Słońcu. Nie są to jednak najlepsze warunki widoczności Wenus; podobna jak w tym roku, ale poranna jej widoczność będzie miała miejsce w przyszłym roku. Zdecydowanie więcej czasu na obserwację Wenus, do 4 h po zachodzie Słońca będzie dopiero w maju, a do 4 h przed wschodem Słońca w październiku… 2023 roku. Na razie bardzo trudno dostrzec na porannym niebie 9-krotnie ciemniejszego od Merkurego i wschodzącego z początkiem świtu Marsa. Do końca roku, czas widoczności Czerwonej Planety wydłuży się zaledwie do 1 h 20 min przed świtem cywilnym. Obecnie z początkiem nocy, oprócz nisko ponad południowo-zachodnim horyzontem błyszczącej Wenus niemal w maksimum swej jasności, w południowej części nieba dominuje górujący około godz. 20.00, 6-krotnie ciemniejszy od niej Jowisz i jeszcze 47-krotnie od niego ciemniejszy, górujący 1 h wcześniej Saturn. Obie te planety-olbrzymy nadal goszczą w gwiazdozbiorze Koziorożca. Najlepiej jeszcze przed wschodem Księżyca, na południowym wschodzie przez niewielki amatorski teleskop lub dobrą lornetkę, mamy pewne szanse dostrzec Neptuna tuż przy granicy jesiennych konstelacji Wieloryba i Ryb, a tuż ponad wschodnim horyzontem 7-krotnie jaśniejszego, jednak również raczej wymagającego do obserwacji lornetki, Urana w Baranie.

Pora na zagadkową część Gwiaździarni. W trochę nietypowej zagadce sprzed tygodnia mieli Państwo za zadanie wskazać błąd w zdaniu: „10 października 1582 roku, w Krakowie noc była o 3 godziny dłuższa od dnia”. Mimo dodatkowej wskazówki, że zadanie nie wymaga żadnych obliczeń, niektórzy z Państwa sprawdzali poprawność podanej długości dnia, jednak otrzymaliśmy niemal same poprawne odpowiedzi. Błędem w zdaniu była data, ponieważ w związku z wprowadzoną właśnie od października 1582 roku reformą kalendarza, skorygowano dotychczas obowiązującą rachubę czasu m.in. poprzez usunięcie 10 dni pomiędzy 4 a 15 października, przez co data 10 października w ogóle nie istniała. Przypomnijmy, że w obecnie obowiązującym kalendarzu gregoriańskim wprowadzono również zmiany w systemie lat przestępnych, którymi w poprzednim kalendarzu juliańskim były wszystkie lata o numerze podzielnym przez 4. Odtąd lata o numerze wyrażanym pełnymi setkami, z wyjątkiem podzielnych przez 400 nie są przestępne, a więc 1600 i 2000 były latami przestępnymi, ale 1700, 1800 i 1900 zwykłymi. To pozwoliło dość dokładnie dopasować średnią długość roku kalendarzowego z długością astronomicznego roku zwrotnikowego.

A oto dzisiejsza zagadka. Jedną z metod określania położeń, zwłaszcza Słońca na ekliptyce, czyli jego rocznej trasie na tle gwiazd, jest wprowadzony już w starożytności podział nieba na znaki zodiaku, Początki 4 spośród nich to punkty przesileń letniego i zimowego oraz równonocy wiosennej i jesiennej. Proszę odpowiedzieć na pytanie: ile jest znaków zodiaku?

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl do czwartku 28 października. Zapraszam do odpowiedzi i na kolejne spotkanie w Gwiaździarni Pana Jana za tydzień.



Cotygodniowy krótki opis aktualnego wyglądu nieba nad Śląskiem. Omówienie dostępności obserwacji oraz zmian położeń Księzyca i planet w ciągu najbliższego tygodnia, wraz z szerszym omówieniem ciekawszych okresowych wydarzeń astronomicznych, dostępnych do obserwacji dla każdego – gołym okiem lub za pomocą lornetki. 

Proponujemy również  zagadkę astronomiczną. Spośród najaktywniejszych uczestników zagadek, każdego miesiąca typowany jest honorowy Gwiaździarz Miesiąca. 

Istniejącą od 1990 roku audycję prowadzi doświadczony popularyzator astronomii Jan Desselberger. 

Nowe odcinki gwiezdnej gawędy Pana Jana ukazują się w każdą sobotę wieczorem na  www.radio.katowice.pl/gwiazdziarnia

Kontakt z autorem: gwiazdziarnia@radio.katowice.pl